Zdrowa woda = czysta woda

10/19/2013 Ania T.


   Kto uważał na lekcjach biologii, ten wie, że nasze ciało w ok.70% składa się z wody. Jest to bardzo ważny związek chemiczny- bez niego nie mogłyby zachodzić istotne reakcje w naszym organizmie (woda stanowi środowisko dla ogromnej ilości procesów, które zachodzą w ludzkim ciele).
   Każdy dietetyk, lekarz czy dowolnej maści specjalista zgodzi się, że codzienne picie co najmniej 1,5-2 litrów wody dziennie jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu i zachowania pięknego wyglądu. Ponadto, woda (w postaci pary wodnej) stosowana jest także przy wielu zabiegach kosmetycznych. Kiedy byłam jeszcze pryszczatą nastolatką i chodziłam do kosmetyczki na zabiegi oczyszczania twarzy, zawsze przed tą częścią "mechaniczną", czyli wyciskaniem wągrów, leżałam pod strumieniem pary wodnej, która miała za zadanie zmiękczyć warstwę rogową naskórka. Nie muszę też chyba wspominać o tym, że nic nie relaksuje tak, jak cudownie pachnąca kąpiel w wodzie pełnej piany ;)
   Mimo, że woda do celów spożywczych jest pobierana z pokładów wód gruntowych, które nie podlegają wpływom czynników atmosferycznych, to i tak może być zanieczyszczona! Odpady z niektórych gałęzi przemysłu są tak toksyczne, że mogą zatruć nawet wody gruntowe! Właśnie dlatego taka woda musi zostać "uzdatniona" zanim dotrze rurami do naszych kranów- czy to w kuchni czy to w łazience. W tym celu dodaje się do niej między innymi chloru, którego nadmiar w organizmie może być szkodliwy.
   Dlatego właśnie bardzo się ucieszyłam, kiedy na warszawskim spotkaniu blogerek otrzymałam dzbanek filtrujący Dafi. Służy mi on nie tylko do celów "spożywczych", ale jest też idealny na przykład do filtrowania wody do mycia twarzy czy płukania włosów.


   Woda na Śląsku jest BARDZO twarda, w nowym czajniku po ok. 2 tygodniach robi się taka gruba warstwa kamienia, że można w niej robić rzeźby dłutkiem :D Dzbanek Dafi, dzięki filtrowi z zawartością żywicy jonowymiennej zmiękcza wodę i zapobiega osadzaniu się kamienia ;) Oprócz tego filtr zatrzymuje takie zanieczyszczenia jak chlor, pozostałości pestycydów, związki organiczne (np. szkodliwe fenole) czy metale ciężkie.


    W zestawie  razem z dzbankiem dostajemy jeden filtr, który wymieniamy co miesiąc. Aby o tym nie zapomnieć producent przygotował specjalny wskaźnik, który informuje nas kiedy został założony filtr i kiedy należy go wymienić.


   Dzbanek ma dzióbek, który uchyla się dopiero gdy wylewamy wodę. Dzięki temu dzbanek jest cały czas zakryty i zabezpieczony np przed owadami, które mogłyby się dostać do środka. 


 Tylko zobaczcie jaka czysta jest woda, po przefiltrowaniu jej przez filtr umieszczony w dzbanku (normalnie zaraz po nalaniu jest biała!):


Kiedy w Polsce nie było jeszcze zbyt wielu kosmetyków do pielęgnacji twarzy, moja prababcia stosowała do tego celu jedynie przegotowaną wodę i nieśmiertelny krem Nivea i w wieku ponad 80 lat nadal miała ładną cerę. Myślę, że w tych czasach spokojnie mogłaby wymienić wodę przegotowaną na przefiltrowaną i byłaby równie zadowolona! 



Podobne Posty

29 komentarzy:

  1. muszę się w niego zaopatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze nie mam ale chcę go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak słyszałam że przegotowana jest lepsza np do mycia twarzy ale nie chce mi się za każdym razem gotować wody a taki filtr ułatwił by życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tutaj ładnie u Ciebie : ) Zaintrygowałaś mnie tym woskiem! Pisałaś może o nim? : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjna sprawa taki dzbanek :)
    Jest różnica między przefiltrowaną wodą, a zwykłą kranówą.

    OdpowiedzUsuń
  6. oo świetny produkt, już dawno się zastanawiałam nad jego kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dzbanki dafi to super sprawa ;) Lubię i polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie mam tego dzbanucha, chociaż wiele dobrego o nim słyszałam:) Dziękuję za miłe słowa na moim blogu:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mieszkam w Gdańsku i nie zauważyłam, żeby mi czajnik zachodził kamieniem. A już z 2 lata go mam :D

    OdpowiedzUsuń
  10. mam ten dzbanek i jestem bardzo zadowolona z jakości wody, jaką z niego nalewam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. taki dzbanek to świetna sprawa! u mnie woda też pozostawia wiele do życzenia i czystej prosto z kranu nie miałabym odwagi sie napić ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny ten dzbaneczek. Przydałby mi się taki. ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. O tak :) Zdecydowanie się zgadzam :) Herbatka z przefiltrowanej wody jest o wiele pyszniejsza :) I oczywiście zdrowsza :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Az tak szczegółowo o wodzie to nie wiedziałam:)
    Muszę przyznać, że ten post przekonuje mnie to zakupu dzbanka filtrującego:) Chociaż u mnie (pomorze) woda jest naprawdę dobra:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ich dzbanek trochę inny ale nie wyobrażam sobie bez niego życia :) Wszystko robię na takiej wodzie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziewczyny, używałyście filtra FT-Line?

    OdpowiedzUsuń
  17. Na szczęście u mnie woda jest czysta ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawie wygląda ten dzbanek, choć u mnie woda jest dość zdatna do picia. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Też go mam, woda smakuje zupełnie inaczej po przefiltrowaniu.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!