Tutorial: Jak pielęgnuję swoją mieszaną cerę?

10/09/2013 Ania T.


  Post został edytowany, za pomoc i cenne rady bardzo dziękuję Ziemolinie :)

Charakterystyka cery mieszanej:

    Cechuje ją zwiększona ilość wydzielanego sebum (szczególnie w okolicach brody, czoła, nosa), ale jednocześnie występowanie niedoboru wilgoci (w okolicy policzków). W pewnych miejscach cera się "świeci" z powodu nadmiernego wydzielania sebum, natomiast w miejscach gdzie jest przesuszona napina się, co może prowadzić do podrażnienia i zaczerwienienia tych obszarów cery. W tak zwanej "strefie T", czyli nadmiernie przetłuszczających się obszarach cery mogą pojawiać się zaskórniki, wągry oraz rozszerzone pory.
(na podstawie Cabines)

Jak rozpoznać cerę mieszaną?

   Cera mieszana charakteryzuje się kilkoma "przypadłościami", na podstawie których jesteśmy w stanie ją rozpoznać. Należą do nich: zaczerwienienia skóry, które szybko znikają, pojawianie się na skórze czerwonych punktów, które znikają po posmarowaniu kremem. W strefie T (nos, czoło, broda) występuje wiele rozszerzonych porów, skóra jest przetłuszczona, a jej powierzchnia jest szorstka i łuskowata. W miejscach, gdzie skóra jest tłusta, występują zaskórniki oraz wągry.
(na podstawie Cabines)

PIELĘGNACJA CERY MIESZANEJ:

   Od razu was ostrzegam- nie jestem kosmetologiem ani dermatologiem. Prezentowane poniżej metody stosuję "na sobie" i działają bez zarzutu. Nie zdarzyło się jeszcze żeby mi w jakiś sposób zaszkodziły, a zdecydowanie poprawiają wygląd mojej cery :)

Krok I- mycie i zdzieranie :)

   Codzienne dokładne mycie i tonizowanie cery mieszanej jest bardzo ważne. Żel pozwala dokładnie oczyścić cerę po całej nocy, z kolei tonik "uspokaja" cerę, tonizuje ją i pozwala poczuć się świeżo. Dobrze dobrany tonik potrafi zdziałać cuda, nawet zmniejszyć ilość wydzielanego sebum. UNIKAMY toników z alkoholem! Mogą nadmiernie wysuszać skórę! ;) Do mycia twarzy żelem polecam gąbeczki Calypso (dostępne w Naturze), są co prawda przeznaczone do demakijażu, ale ja używam ich własnie do mycia- w połączeniu z żelem doskonale radzą sobie z dokładnym myciem cery. Raz w tygodniu stosuję także peeling, aby złuszczyć skórę na twarzy i odetkać pory.

Krok po kroku:
Codziennie rano:
-mycie twarzy żelem głęboko oczyszczającym nałożonym na gąbeczkę do demakijażu
-zmywanie żelu tonikiem przeznaczonym do cery mieszanej (ale bez alkoholu!)

Raz w tygodniu:
-dokładny peeling całej twarzy





Krok II- kremowa pielęgnacja cery i okolicy oczu

   Oprócz oczyszczania, tonizowania i peelingowania skóra potrzebuje porządnego odżywienia- wbrew pozorom cera mieszana także potrzebuje nawilżenia! Odradzam kremy matujące (albo przynajmniej radzę je ograniczyć), bowiem skóra, która przez długi czas jest poddawana matowieniu, zaczyna się przetłuszczać jeszcze bardziej. UWAGA! Ja zaobserwowałam to na przykładzie SWOJEJ cery, po zmianie "mojego" kremu na krem matujący zauważyłam nadmierne przesuszenie cery w okolicy brwi oraz nosa, a po pewnym czasie, gdy ten krem odstawiłam, zaczęła się przetłuszczać ze zdwojoną siłą. Ale niekoniecznie u każdego musi wystąpić ta przypadłość! Większość dziewczyn z cerą mieszaną stosuje takie kremy z powodzeniem i są zadowolone (ale jak wiadomo-każdemu pasuje coś innego). Jeśli chodzi o kremy- do cery mieszanej w kierunku tłustej nie poleca się ciężkich, tłustych kremów (chyba, że w zimę i to tylko na policzkach). Stosujmy raczej lżejsze kremy, o takiej konsystencji, która nie ma prawa nas zapachać (czyli np. tych zawierających parafinę) :D Ja znalazłam krem IDEALNY, opisywałam wam go TUTAJ. Stosuję go jedynie na dzień, zaraz po całym rytuale mycia i tonizowania :) Nie zatka porów, walczy z zaskórnikami a do tego świetnie nawilża skórę. 
   Nie możemy także zapomnieć o pielęgnacji okolicy oczu! Większość kosmetyków nie nadaje się do stosowania w okolicy oczu, dlatego często je omijamy podczas mycia i tonizowania cery, a przecież skóra pod oczami też potrzebuje odżywienia! Dlatego ja na noc wklepuje pod oczy specjalną, leciutką i bardzo delikatną żelową maskę, o której pisałam wam TU. Dzięki temu po całej nocy oczy wyglądają na wypoczęte, a cienie są zmniejszone.

Krok po kroku:
Codziennie:
-odpowiednio lekki, ale także dobrze nawilżający krem nakładany po porannym rytuale oczyszczania i tonizowania 

Codziennie:
-delikatne wklepywanie lekkiej maski pod oczy na noc



Krok III- maseczki, maseczki, maseczki!

   Nakładanie maseczek jest nie tylko przyjemne, ale także pomaga walczyć cerze mieszanej z nadmiarem sebum! Dobrze dobrana maseczka dogłębnie oczyści cerę, odetka zatkane pory i pomoże w walce z zaskórnikami, które lubią niespodziewanie "wyskoczyć" posiadaczkom tego typu cery ;) Dla cery mieszanej (jak również tłustej) najlepsze będą maseczki z glinki zielonej lub Rhassoul, oraz maseczki z kwasami (np. kwasem mlekowym). Glinki pomogą w zmatowieniu, oczyszczeniu, wygładzeniu oraz odżywieniu cery, z kolei kwas mlekowy bardzo dobrze odtyka pory. Maskę z glinką stosuje już od dawna, natomiast z tą kwasową dopiero zaczęłam przygodę, ale pierwszy raz okazał się bardzo obiecujący i na pewno będę stosowała ją regularnie (a w internecie kwas mlekowy jest wychwalany przez posiadaczki cer mieszanych) ;) 
Przepis na domową maskę z glinką zieloną znajdziecie TUTAJ, a jakbyście chcieli więcej poczytać o glince Rhassoul, to zapraszam TUTAJ :)

Krok po kroku:
Raz w tygodniu
-maseczka z glinką Rhassoul
NA ZMIANĘ Z
-maseczką z kwasem mlekowym 



Krok IV-makijaż i "niechciani" goście

   Nigdy nie należałam do fanek makijażu- nadal maluję się rzadko, nie tylko dlatego, że zwykle nie mam na to czasu (albo mi się nie chce :D), ale po prostu wiem, że zbyt mocny makijaż nie służy mojej cerze. Nie mówię, że KAŻDEJ dziewczynie, która ma cerę mieszaną makijaż zaszkodzi, ale u mnie "mniej znaczy więcej" :D Zbyt częste używanie podkładu skutkuje u mnie wysypem wyprysków i zatkanymi porami, dlatego używam go 1-2 razy w tygodniu. Baz pod makijaż nie używam praktycznie w ogóle, z obawy, że mnie "pozatykają". Za to pudru mogę używać bez ograniczeń, dlatego zwykle mój makijaż kończy się na szybkim nałożeniu pudru i różu, wytuszowaniu rzęs i pomalowaniu ust :D Kiedy już używam podkładu, to pilnuję aby był przeznaczony specjalnie do cery mieszanej, natomiast jeśli chodzi o pudry to sięgam po te sypkie, bo jak dla mnie najlepiej pochłaniają nadmiar sebum. Gdy w ciągu dnia cera zacznie się nadmiernie świecić (mimo nałożenia pudru i podkładu) możemy poratować się bibułkami matującymi, które nie zniszczą nam makijażu, a wchłoną niechciane sebum ;) Pamiętajcie również, aby regularnie myć (albo dezynfekować specjalnym płynem) pędzle, którymi wykonujecie makijaż. Niedawno się dowiedziałam od przyjaciółek, że niewłaściwe dbanie o pędzle (zbyt rzadkie mycie) może sprawić, że pomiędzy włoskami rozwiną się bakterie, które mogą powodować powstawanie wyprysków.
   A co jeśli wyskoczy nam niepożądany gość, czyli pan wyprysk? Można go oczywiście zakrywać podkładem czy korektorem (antybakteryjnym!), ale jak dla mnie w takiej sytuacji niezastąpiony jest żel punktowy z kwasem salicylowym. Kiedy nie mamy takiego specyfiku pod ręką polecam pokruszyć aspirynę, lekko rozrobić z wodą i nałożyć bezpośrednio na czerwonego brzydala (wszak aspiryna to nic innego jak kwas acetylosalicylowy ;) ). W skrajnych przypadkach, kiedy jestem naprawdę zdesperowana ratuję się alkoholem- moczę patyczek higieniczny w spirytusie i smaruję nim powierzchnię wyprysku (ale tylko powierzchnię wyprysku, aby nie wysuszyć skóry w jego okolicy!). Alkohol działa antybakteryjnie i wysusza wyprysk, ale nie można z nim przesadzać, aby nie przesuszyć sobie cery. 

Krok po kroku:
Codziennie:
-sypki puder mineralny
-bibułki matujące
1-2 razy w tygodniu:
-"pełny" makijaż z podkładem

Gdy wyskoczy nam pryszcz/wyprysk:
-smarujemy go punktowo żelem antybakteryjnym przeciw wypryskom
ALBO
-rozdrabniamy tabletkę aspiryny, rozrabiamy ją z wodą i nakładamy na pryszcza
W OSTATECZNOŚCI
-na patyczek kosmetyczny nakładamy odrobinę spirytusu i smarujemy nim powierzchnię pryszcza



Krok V-demakijaż

   W swoim życiu próbowałam już różnych metod demakijażu: mleczek, płynów...czego to ja nie nakładałam na swoją twarz aby zmyć tapetę...jednak NAJLEPIEJ sprawdza się u mnie płyn micelarny :D Wszystkie możliwe mleczka do demakijażu okazały się za ciężkie i za tłuste dla mojej cery, nawet jak były przeznaczone dla typowych mieszańców. Biorąc pod uwagę to, że mój makijaż jest bardzo lekki i niezbyt intensywny (przynajmniej na co dzień), to płyn micelarny radzi sobie z nim bez problemu. Kiedy makijaż jest mocniejszy, to po zmyciu twarzy płynem micelarnym, dodatkowo myję ją żelem i tonikiem. Do oczu stosuję specjalny płyn do demakijażu oczu (obecnie dwufazowy z Sephory), bo rzadko który micel radzi sobie dobrze z mascarą i linerem (którego też czasem zdarza mi się użyć). Przed pójściem spać (lub kiedy makijaż nam się znudzi :D), MUSIMY go zmyć! To bardzo ważne, bo podkład czy puder pozostawiony na całą noc (szczególnie, jeśli bardzo często zapominamy go zmyć) potrafią nieźle pozatykać pory! 


Krok po kroku:
Po każdym dniu, kiedy wykonujemy makijaż:
-dokładny demakijaż twarzy płynem micelarnym (ewentualnie innymi środkami przeznaczonymi do tego celu, które nie są dla nas zbyt "ciężkie:)
-dokładny demakijaż oczu, najlepiej specjalnie do tego przeznaczonym, niepodrażniającym oczu płynem


Uff, chyba napisałam wszystko co chciałam na temat pielęgnacji cery, której sama jestem posiadaczką. 
Mam nadzieję, że ten post wam się przyda i wykorzystacie choć część moich rad.
A jaką wy macie cerę?
Jak radzicie sobie z jej pielęgnacją?


Podobne Posty

49 komentarzy:

  1. mam tłustą i revlona hue hue xD vichy to paskudztwo dla mnie, soraya niech ginie! gąbeczke kocham <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten Revlon jest taki sobie...Vichy to mój ulubiony żel, a Soraya jak na razie się sprawdza :D Gąbeczki muszę kupić nowe, bo ta już jest zużyta a drugą gdzieś chyba zgubiłam :D

      Usuń
  2. Ciekawy zrozumiały i przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ślicznie dziękuję za przesyłkę! ogromnie cieszę sie z tego co dostałam:)

    pozdrawiam i zapraszam także na moje rozdanie:)

    http://czerwonafilizanka.blogspot.com/2013/10/rocznicowe-rozdanie-z-ceramika-sopocka.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooj, ja jestem posiadaczką cery mieszanej- ciężki z nią temat ;/
    A widzę kilka znajomych produktów: Vichy, maseczka Fitomed, glinki również używam i revlona ;)
    Ale na ten krem z Orientany chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. nie cierpię tego podkładu z Revlonu, po godzinie miałam straszne plamy na buzi.. A nakładała mi go babka w Douglasie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszyscy go zachwalają, a dla mnie jest taki sobie ;)

      Usuń
  6. Mam straszliwego chcieja na maseczkę K+K. Od dłuższego czasu....
    A poza tym, to bardzo przydatny post dla kogoś, kto nie wie, co zrobić ze swoją problematyczną cerą mieszaną. Włożyłaś w ten wpis trochę pracy i miejmy nadzieję, że komuś nim pomożesz.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, chociaż widzę, że muszę sprostować kilka rzeczy :D

      Usuń
  7. Spadłaś mi z nieba z tym postem! :) Mam taki sam typ cery i fajnie poznać sprawdzone już produkty :) Szykują się małe zakupki ;-)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie są sprawdzone, ale nie wiem czy każdemu podpasują :D Jednak spróbować zawsze warto! ;)

      Usuń
  8. Piątka za pielęgnację :) Ja mam cerę mieszaną, która wariuje po nałożeniu każdego podkładu, więc bardzo rzadko go używam, częściej zakrywam nieprzyjaciół korektorem + puder sypki. Ogólnie pielęgnację mam bardzo podobną jeśli chodzi o metodykę, chociaż nie używam toniku :P a na większe wykwity używam maści lub pasty cynkowej - u mnie działa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bez toniku ani rusz :D
      Maść cynkową też stosowałam, ale za bardzo przesuszała mi cerę więc zrezygnowałam, kwas salicylowy jest lepszy ;)

      Usuń
  9. Ciekawy post. ja nieco innych kosmetyków stosuję, bo mam cerę naczynkową.

    OdpowiedzUsuń
  10. Vichy był dla mnie dobry ale tylko do czasu później już szkodził nie pomagał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie cały czas sprawuje się bez zarzutu :)

      Usuń
  11. " zaczerwienienia skóry, które szybko znikają, pojawianie się na skórze czerwonych punktów, które znikają po posmarowaniu kremem" - nie rozumiem co masz na myśli. Pojawiające się zaczerwieniania mogą być przypadłością każdej skóry, nie tylko skóry mieszanej.

    "Jest to odmiana cery tłustej" skóra mieszna nie jest odmianą skóry tłustej, ale isnieje coś takiego jak skóra mieszana w kierunku tłustej, podobnie jak skóra mieszana w kierunku suchej. Skóra mieszana to po prostu dwie różne skóry -w strefie T- skóra tłusta a po bokach twarzy normalana\ sucha. Jest to najczęściej występujacy rodzaj skóry i dodatkowa skóra ta może byc wrażliwa, trądzikowa, płytko unaczyniona, odwodniona itp. Zatem okreslenie skóra mieszana nie jest jeszcze wystarczająca diagnozą i bazą do podjęcia odpowiedniej pielęgnacji.

    "Odradzam kremy matujące (albo przynajmniej radzę je ograniczyć), bowiem skóra, która przez długi czas jest poddawana matowieniu, zaczyna się przetłuszczać jeszcze bardziej." kremy matujacy nie wysuszaja skóry a jedynie absorbują nadmiar sebum, działają podobnie jak sypki puder lub bibułki matujące.

    Jeśli chcemy się pozbyć zaskórników i rozszerzonych porów, należy systematycznie, na miejsca których problem dotyczy (strefa T), stosować kosmetyki o działaniu keratolitycznym na bazie kwasów i retinoidów. I owszem preparaty te mogą skórę lekko wysuszać, ale jeśli równolegle jest ona nawilżana- nic takiego nie będzie miało miejsca. A złuszczanie to podstawa pielęgnacji.

    Prawidłowo pielęgnowana skóra, dobrze nawilżona, poddawana systematycznej eksfoliacji, nie ma też prawa się "zapychac".

    Nie jest też prawdą, że na noc należy stosować "cięższy " krem. Większośc treści kremu i tak wetrzemy w poduszkę a zbyt bogata konsystencja może powodowac powstawanie zaskórników, oraz"zakleja" skórę uniemożliwiając jej oddychanie. Bogatsze kremy warto stosowac raczej w dzień, bo spełniaja role ochronna, przede wszystkim zaś skóra mieszana w kierunku tłustej powinna takich kremów unikac. chyba, ze zima i to tylko na policzkach.

    To tyle gwoli sprostowania, bez obrazy mam nadzieję. Moje uwagi wypływają z czystej życzliwości:)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Tak przeczytałam na portalu, jaki podałam w źródle :) U mnie takie plamy rzeczywiście czasem występują, szczególnie, kiedy mam bardzo suche policzki- a po nałożeniu kremu szybko znikają :) W moim przypadku się sprawdza, ale domyślam się, że takie plamy mogą wystąpić również w innych typach cer, ale ponieważ są i przy cerze mieszanej (mojej) to zostawię to tak, jak jest :)
      2.Tak jak pisałam- dermatologiem nie jestem, więc nie znam tematu tak dokładnie, samą cerę chciałam omówić raczej ogólnie, a bardziej skupić się na pielęgnacji. Ale dzięki za uwagę- poprawię to w notce :)
      3.Jakiś czas temu przeczytałam ciekawy artykuł na temat kremów matujących (już teraz nie jestem w stanie powiedzieć na jakiej to było stronie), tam właśnie znalazłam tą informację. Ponownie-w m moim przypadku się to sprawdziło. Kiedy wymieniłam mój krem z Oriantany na krem matujący z Bielendy miałam problem z przesuszoną skórą, szczególnie w okolicy brwi i przy płatkach nosa :/ Przy pudrze ten problem na szczęście nie występuje :)
      4.O złuszczaniu i rozszerzonych porach, oraz o walce z nimi napisałam wszystko co wiem :D Maska z kwasem mlekowym- na zwężenie porów, peeling na ich odetkanie, a maska z glinką na zmatowienie i dokładne oczyszczenie cery ;)
      5.Ja dbam o swoją cerę- wszystko tutaj dokładnie opisałam: złuszczam, nawilżam, tonizuje...ale i tak jak stosuje nieodpowiednie kosmetyki, albo stosuje je zbyt często (podkład) to pojawiają mi się wypryski i wągry :/ Dzięki temu poznaję, który kosmetyk jest dla mnie dobry, a który nie :)
      6.Oj, dobrze, że zwróciłaś mi na to uwagę ;) Już poprawiam, żeby nikogo nie wprowadzać w błąd :) Widać źle doczytałam ;) Ja mam jeden krem, który wystarczy używać 1 dziennie aby spełniał swoją funkcję idealnie :)
      7.Absolutnie się nie obraziłam! Dziękuję bardzo za taki wyczerpujący komentarz :) Poprawię to, co jest źle :) Ale ogólnie mam nadzieję, że post nie jest AŻ taki zły :D Pisałam to ze swojej perspektywy- biorąc pod uwagę to co mi pomaga a co szkodzi :) Nie u wszystkich musi się to sprawdzić :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Zajrzałam na te storonę- poziom artykułów jest po prostu żenujacy, w życiu nie czytałam takiej ilości bzdur w jednym miejscu "Cera mieszana jest suchą postacią skóry tłustej"- cóz to za przedziwna hubryda? Jesli tak ma wyglądac kosmetyka profesjonalna- proponuję trzymac się z daleka od wszystkich kosmetyczek i kosmetologów. Wybacz, ostre słowa, ale jestem po prostu obużona, chyba napiszę o tym u siebie. Nigdy nie przeglądałam internetowych portali, bo pisząc swoje posty, korzystam z własnej wiedzy, podręczników dermatologii, często też konsultuję je z zaprzyjaźnionymi lekarzami i dlatego nie zdwałam sobie sprawy, że istnieją takie pseudo profesjonalne strony.

      Przygotowując taki analityczny artykuł zawsze warto korzystać z kilku żródeł. Na bardzo wysokim poziomie są artykuły dotyczące pielęgnacji w "Wysokich obcasach".

      Generalnie cłakiem dobry post, napewno włożyłaś w niego dużo pracy:)

      Pozdrawiam

      PS. Zaskórniki i wągry to jedno i to samo:)

      Usuń
    3. Oj, to widać muszę zmienić źródło :D Starałam się umieścić te informacje, które moim zdaniem są prawdziwe (i w przypadku mojej skóry się sprawdzają) no i pokrywają się na innych portalach :D Ale te głupie błędy, które wynikały z mojej nieświadomości i które wymieniłaś w komentarzu już poprawiłam, żeby nie wprowadzić nikogo w błąd :) Jeszcze raz dziękuję za pomoc :)

      Następnym razem przy takim wpisie skorzystam z bardziej sprawdzonych źródeł ;)

      Uff, cieszę się, że post się spodobał :D Oczywiście są to tylko moje spostrzeżenia własne i nie każdy dermatolog czy kosmetolog się z nimi zgodzi, ale u mnie się to sprawdza :D

      Naprawdę to to samo? O_o O rany...dla mnie wągry to zawsze były te paskudne, czarne kropy, które ciężko jest wycisnąć, z kolei zaskórniki to czerwone, wypukłe twory z białym czubkiem :D (tak mi przez całe życie wmawiano) Czy w takim razie te białe to pryszcze czy po prostu odmiana wągrów?

      Usuń
    4. Nie wiem na ile uważnie czytałaś ostatni pos na moim blogu, ale jest tam napisane, co to jest zaskórnik, są też zdjęcia "mechanizm powstawania zaskórnika, który jest ściśle związany z mieszkiem włosowym i przylegającym do niego gruczołem łojowym, mechanizm ów polega na tym, że produkowany w nadmiarze tłuszcz (ładnie zwany sebum) zalega w ujściach gruczołów łojowych (porach) i nie może wydostać się na powierzchnię, ponieważ jest ona pokryta grubą warstwą sklejonych korneocytów (martwych komórek naskórka). Sam zaś zaskórnik jest mieszaniną owego tłuszczu i martwego naskórka."
      Czyli zaskórniki zwane również wągrami to czarne punkte (czarne , poniewaz sebum się utlenia) na nosie, czy czole. Naskórniki mają też postac zamknietą- grudki z czarnym punktem.

      "czerwone, wypukłe twory z białym czubkiem" to po prostu pryszcze, ropne zapalne stany okołomieszkowe. Pryszcz pojawia się, gdy w zaskórniku zaczynają się namnażać bakterie i dlatego tak wazne jest zapobieganie komedogenezie, ponieważ każdy zaskórnik to wyjście do potencjalnej zmiany zapalnej. I dlatego w Twojej pielęgnacji brakuje mi preparatu o działaniu komedolotycznym np. Effaclar K, Ceanance K,Sebium itp.zwłaszcza jeśli Twoja mieszna cera jest w kierunku tłustej.

      Usuń
  12. Jeśli szkodzą Ci tradycyjne podkłady, możesz spróbować minerałów, o ile nie przeszkadza Ci sypka forma produktu;) Nigdy nie przepadałam za fluidami. Zazwyczaj ograniczałam się do pudru. Później odkryłam podkłady mineralne i przepadłam;) Oczywiście, jeśli nie czujesz takiej potrzeby możesz poprzestać na sypańcu Hean:) Ja po prostu mam trochę więcej do ukrycia, dlayego używam podkładu EDM;)

    Zainteresowała mnie maseczka z kwasem mlekowym:) Dotychczas stawiałam na glinki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie mi nie przeszkadza, nawet taką lubię :D Podkładów też używam rzadko, dlatego też jestem w stanie raz na jakiś czas się poświęcić i pomęczyć skórę nakładaniem :D Nad minerałami się już zastanawiam od bardzo długiego czasu, przeglądam różne strony, szukam odpowiednich kolorów dla siebie...i prędzej czy później na pewno sobie zamówię jakiś podkład mineralny :D Nie mam cery ze skłonnością do trądziku, aczkolwiek czasem lubią mi wyskoczyć niezbyt ładne i calkiem sporych rozmiarów "niespodzianki", wtedy bez podkładu ani rusz :D

      Jeśli chodzi o tą maseczkę-została już przetestowana i będę jej używała na zmianę z glinkową :D

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ja z tej serii mam jedynie ten żel oczyszczający, u mnie się sprawdza bez zarzutu, ale słyszałam opinie, że u niektórych jest beznadziejny :P

      Usuń
    2. ja też mam tylko żel, ale jest to mój ulubieniec już od długiego czasu :)

      Usuń
  14. uwielbiam tego typu post ;) ja jestem tuścioszkiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie pielęgnacja nie będzie się u ciebie aż tak bardzo różniła od pielęgnacji cery mieszanej, jedynie zrezygnujesz z intensywnego nawilżania suchych policzków :D

      Usuń
  15. Masz cudownego bloga a ja dopiero zaczynam może zaobserwujesz mojego bloga lub lajkniesz na facebooku? Odwdzięce się tym samym! Wybacz za spam.
    www.senioritasunshine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra rada-przestań SPAMOWAĆ, pisz dobre notki a zdobędziesz obserwatorów ;) Bo ja spamu nie toleruje ;) Więc albo piszesz komentarze na TEMAT, albo nie pisz ich wcale! ;)

      Usuń
  16. Widzę,że napisałaś tego posta również z myślą o mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z myśla o każdej dziewczynie, która ma taką cerę jak ja :D

      Usuń
  17. Ja jestem sucharkiem i mam ten żel z Vichy (nigdzie na nim nie napisali do jakiej on cery) i dla mnei to jest istna tragedia, myję nim twarz raz na miesiąc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała seria Normaderm jest przeznaczona dla cery trądzikowej, tłustej i mieszanej ;)

      Usuń
  18. bardzo fajny post i muszę przyznać iż u mnie pielęgnacja cery właśnie tak wygląda :) tylko podpunkt z podkładem u mnie odpada bo nie stosuję żadnych , ale co raz częściej o tym myślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również podkłady stosuję rzadko (jak na kobietę :D), o ile nie wyskoczy mi mnóstwo wyprysków i twarz nie jest cała czerwona- to nie mam takiej potrzeby :)

      Usuń
  19. Przydatny post, ja mam cerę tłustą, więc nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja nie wiem jaką mam cerę, bo świeci mi jedynie nos, ale z kolei po bokach jest bardzo suchy, aż się łuszczy :D Czoło też suche :D

    OdpowiedzUsuń
  21. mieszaną w kierunku suchej:) choc nie zawsze łuszczenie jest oznaka suchości- bardzo często jest spowodowane nadmiernym rogowaceniem lub częstym przy skórach problematycznych łojotokowym zapaleniem skóry.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam cerę mieszaną ale w stronę suchej bo partie policzków są bardzo suche, wiele też zależy od używanych leków bo trądzik różowaty nie śpi...

    Miałam okazję spróbować ten krem Orientany Morwa i Lukrecja, słowo daję, że nie mam pojęcia KTO go zakwalifikował dla cery tłustej/mieszanej....Mam nadzieję, że nowa właścicielka więcej o nim coś powie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajna i przydatna notka. Ja mam cerę tłustą, stosuję podobne kosmetyki do pielęgnacji swojej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  24. niestety mam wlasnie taka cere, wiec post bardzo mi sie przydal, zbieram sie do zamowienia glinki:) uzywalam kiedys gabeczek calypso, ale w polaczeniu z Facelle - tak do twarzy, podobno mialo dzialac zbawiennie;) niestety bardzo mnie wysypalo, nie wiem czy do zelu czy przez stosowanie gabki.. chyba wyprobuje z bardziej typowym zelem i zobacze czy bedzie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja dokładnie nie wiem, jaką mam cerę, choć powiedziałabym że mieszaną w kierunku suchej. Muszę wypróbować te gąbeczki ;)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!