Blogerskie spotkanie z moimi dziewczynami (i panem-rodzynkiem!) w Warszawie! Czyli relacja z jesiennego spotkania blogerek warszawskich :)

10/14/2013 Ania T.


   Gdyby jeszcze rok temu ktoś mi powiedział, że w WOLNĄ sobotę wstanę o 5:45 aby zawlec swój tyłeczek do pociągu i jechać 3h do Warszawy to chyba bym się popukała w głowę :D Ja? Człowiek, który lubi długo pospać? O nieee, nie ze mną takie numery...ale 12 października to nie była ZWYKŁA sobota!

   Tego dnia odbyło się cudowne spotkanie- zobaczyłam się nie tylko z moimi kochanymi, blogowymi dziewczynkami czyli IzuniąMisiąCzarnulką i Domi, ale poznałam też kilka nowych, bardzo miłych, wygadanych i pozytywnie zakręconych osób ;) Trafił nam się też jeden "rodzynek", którego muszę pochwalić za tak obszerną wiedzę o kosmetykach! Należy mu się ogromny szacunek, mało który facet wie cokolwiek na temat mazideł różnej maści :D
Spotkanie było raczej kameralne, było nas razem 12, pełną listę blogów znajdziecie poniżej:



   Naprawdę chciałabym powiedzieć coś dobrego o restauracji City24 Bar&Grill, w której to spotkanie się odbyło, ale niestety- pochwał się nie doczeka. Jedyne, co zasługuje na plus to niesamowity wystrój (w stylu typowo Amerykańskim!) i bliskość od centrum Warszawy....reszta to jakaś kompletna porażka! 
Zacznijmy od fatalnej obsługi...kelnerki delikatnie mówiąc miały nas GDZIEŚ. Biedna Sauria dopominała się o Pepsi jakieś 4 razy, na głupie drinki, które można zrobić w 10 minut musiałyśmy czekać średnio 35-40 min! Kelnerka ani razu nie podeszła się zapytać czy nam smakuje, czy jeszcze coś donieść...Mówiąc o jedzeniu- było drogie i średnio smaczne. Za maleńką pizzę trzeba było zapłacić 16 zł (i to najzwyklejszą na świecie margharitę!), co prawda zła nie była, jednak jadłam lepsze ;) Obsługa ciągle narzekała- a to, że jesteśmy za głośno (a zamiast posadzić nas na PUSTEJ górnej sali, posadzili nas w sali głównej), a to, że są prezentacje firm i im to nie pasuje...no jakiś koszmar! NIGDY WIĘCEJ SPOTKAŃ W TAKIM MIEJSCU :) Żeby nie było- to nie są tylko moje narzekania, każda z dziewczyn odniosła takie same wrażenie ;)

Moje i Michałosiowe malinowe daiquiri :) 

   
   Dzięki uroczym przypinkom od przypinka.pl mogłyśmy się bez problemu rozpoznać :D Na każdej było imię i adres bloga, co bardzo ułatwiało nam komunikację :D



   Na początku spotkania Sauria, która jest Przyjaciółką Organique wraz z firmą przygotowała nam małą niespodziankę :D Odbył się krótki quiz na temat samej firmy jak również bloga Saurii, dla 3 dziewczyn , które poprawnie odpowiedziały na pytania, Organique przygotowało kremy ze swojej najnowszej, dyniowej linii :) Zdradzę wam w sekrecie, że UDAŁO MI SIĘ JEDEN WYGRAĆ :D Ale nikt nie wyszedł z pustymi rękami- każda z nas otrzymała prześlicznie pachnące kocie mydełka (które idealnie wpasowywały się w tematykę spotkania!). Bardzo dziękujemy!

Sauria w akcji :D

Moja dyniowa zdobycz!

KotałkĘ :D


   Sauria nie była jedyną prezentującą tego dnia :D Następnie odwiedziła nas Pani Dagna z firmy Soraya, którą miałam już okazje poznać w Krakowie. Znowu zachwycałam się ślicznymi opakowaniami kosmetyków z linii "So Pretty" i zdobyłam mój upatrzony wcześniej krem BB! :D Bardzo dziękujemy za wizytę! 

Krem matujący w obiektywie Ani z bloga 45stopni :)

   
   Naszym ostatnim gościem była Pani z firmy Palmers. Ich kosmetyki również miałam okazję poznać w Krakowie, ale mimo to i tak bardzo chętnie je wszystkie wąchałam i miziałam (z resztą nie tylko ja! :D). 
Na koniec prezentacji każda z nas dostała wybrany przez siebie wcześniej upominek, tym razem rozpieściłam się peelingiem do ciała (bo ostatnio wybrałam prezent dla swojego TŻ, taka ze mnie dobra dziewczyna!) :)

Wąchaj Miśka, wąchaj! :D

Nasze ślicznie zapakowane prezenciki :)

Mój peelingowy wybranek! :D

   
   Po prezentacjach przyszedł czas na to, co tygryski lubią NAJBARDZIEJ! Czyli jedzenie! Byłam już taka głodna, że gdyby nie przynieśli mi pizzy, to chyba zjadłabym Miśkę, która siedziała obok mnie! 

Przyłapana na obżarstwie! :D

   
   Cukiernia Cake ART umiliła nam spotkanie prześlicznymi, tematycznymi babeczkami:



   Mieliśmy też okazję poznać się lepiej- było mnóstwo śmiechu, rozmów o kosmetykach (i nie tylko) oraz oczywiście wspólnych foteczek :D 

Smutna minka? TAK! Bo w tym momencie myślałam jak będzie mi niefajnie jak opuszczę moje laseczki!

   
   W pewnym momencie zostałam "strażnikiem pieniądza" :D Dobrze, że nic nie zginęło, by by mnie chyba wywalili z tej roboty...



   Nie mogło też oczywiście zabraknąć wspólnej foteczki!

   
   
   Na spotkaniu dostałam również kilka bardzo miłych prezentów od firm, zapewniam, że żaden z nich się nie zmarnuje! :D
   Nasi sponsorzy:

Soraya
Dafi
Mariza
Tołpa
Organique 
Lafie


ALE UWAGA!
Żeby nie wyszło potem na to, że spotkania to tylko gifty a blogerki są pazerne!
Nasze spotkanie miało CEL...i to bardzo szczytny! 
Naszym głównym celem było wsparcie schroniska dla kotów Koci Azyl.
Każdy uczestnik spotkania musiał przynieść "wpisowe" w postaci karmy dla zwierząt, starych koców czy ręczników- wszystko po to aby wesprzeć naszych małych, futrzanych przyjaciół.

Z "wpisowego" udało nam się zebrać mnóstwo karmy i ręczników!


Ponadto podczas spotkania odbyła się loteria- każdy los wygrywał, a zysk z ich sprzedaży zostanie przeznaczony na zakup jeszcze większej ilości karmy dla głodnych kotków! :)

Sponsorzy, którzy ufundowali upominki w loterii:
Paese

Bardzo dziękujemy!

Dziewczyny (i chłopaki!) było mi bardzo miło was poznać!
Mam nadzieję, że jeszcze nie raz się spotkamy i spędzimy czas w takim zacnym gronie :)
Całuję was wszystkich i ściskam bardzo mocno!
Było super!


Podobne Posty

54 komentarze:

  1. Taki cel spotkania był bardzo przemyślany :) cieszę się, ze wasze miło spędzone chwile będą również miłymi chwilami dla głodnych zwierzaczków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno fajnie było na tym spotkaniu, tylko faktycznie szkoda, że obsługa taka nieudana. ;)

    Pozdrawiam
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że dzięki Wam kociaki się najedzą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. kotałkę <3 a co do restauracji, wysadźcie ją w powietrze za takie nieprofesjonalne i lamerskie podejście;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale to kocie mydełko jest śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jak zwykle nic nie wiedziałam o żadnym spotkaniu :P ale to już norma u mnie xD

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo widać, że spotkanie było bardzo udane:)))
    Super czytać takie pozytywnie naładowane recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  8. W dniu dzisiejszym ogłaszam że pieniądze zebrane z losów zostały zamienione na karmę dla zwierzaków i podwoiły ilość tego co widnieje na zdjęciu !! :DD
    obiecuje zaktualizowac foto by pokazac ogrom jedzienia ;D tym razem zajmuje mi juz całe łóżko a nie tylko część ;D

    dziekuje wam za wspaniałe chwile i mam nadzieje ze nastepnym razem będzie tak samo fajnie a nawet i lepiej :DD

    OdpowiedzUsuń
  9. haha ta mina to nie ze smutku a z głodu ;-) Miśką byś się raczej nie najadła :-P

    OdpowiedzUsuń
  10. fajna akcja z tym wpisowym a organique zazdraszzzam!

    OdpowiedzUsuń
  11. ojej wyszło tak poważnie hehe następnym razem zrobię koło fortuny ;)
    cieszę się, że mogłam pomóc i jak tylko Pogodowa powiedziała zbiórka dla zwierząt rzuciłam hasło KOTY! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda ;D ja miałam na mysli ogólnie zwierzaki a Koty to juz pokierowanie Marty ;D i tym tropem poszłam :D

      Usuń
  12. Fajny pomysł z tym wpisowym dla zwierzaków :) Noi gratuluję łupów oczywiście ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Super że kociaki się najedzą :) Widać że spotkanie udane :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Czekałam na to! Ta obsługa to faktycznie niezbyt się Wam udała ... Ale za to zazdroszczę Ci tego BB :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam spotkania, które mają na celu pomóc biednym psiakom czy kotkom :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pomysł z pomocą dla bezdomnych kociaków genialny i sama chętnie wzięłabym udział w takim spotkaniu. Atmosfera widać,że mimo "niedogodności lokalowych" była fajna. A babeczki wyglądają przepysznie:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo ile potrzebnych rzeczy zebraliście :]

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że Wa ta obsługa uciszała, nie spodziewałabym się tego, powinni się cieszyć, że wybrane ich miejsce na takie spotkanie...

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne babeczki :D

    http://wszystkozafreeee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. oczywiście mnie nie ma na zdjęciu. bo po co Domi na zdjęciu.... :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jesteś :-) Ja Ciebie wrzuciłam :-) dobra koleżanka jestem :-)

      Usuń
  21. Szczytny cel, uwielbiam zwierzaki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnie że zorganizowałyście taki cel :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Szczytny cel dla kotków jest bardzo dobry! A spotkanie bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jakie słodkie babeczki;p a drugiego takiego miejsca jak na spotkaniu w Krakowie to nie ma;*

    OdpowiedzUsuń
  25. super relacja , fajnie że spotkanie miało szczytny cel ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. jak widzę pomimo niemiłej obsługi spotkanie udane :)

    OdpowiedzUsuń
  27. podejście restauracji masakra. Ale spotkanie widać że udane :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny pomysł z tym schroniskiem. Podziwiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. świetne spotkanie, jak i przede wszystkim sama jego idea! mam nadzieję, że będzie kolejne i uda mi się pojawić :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny pomysł na spotkanie, i to jeszcze w takim celu! Podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. szczytny cel z ta karmą dla zwierzaków :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ach, to tam Nuneczka wybyła. Pojechała zamiast zostać w Katowicach. No ale wybaczam, koci szczytny cel! Mam wielką słabość do sierściuszków... na pewno nikt się tego nie domyśla ;)
    Cieszę się, że bawiłaś się równie dobrze.
    Kochane, nie wybiera się knajp na Jerozolimskich. Lepiej poszukać czegoś na Mokotowie. W okolicach Chełmskiej była wyśmienita restauracja Slow Food. Przepyszne jedzenie, sielska atmosfera i normalne ceny.

    OdpowiedzUsuń
  33. Było super :**** do następnego mam nadzieję :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Musiało być świetnie! Wyglądacie na zadowolone. :-) I jakie ekstra te muffinki!

    I fajnie, że udało Wam się zebrać tyle przysmaków dla zwierząt!

    OdpowiedzUsuń
  35. świetna fotorelacja ;) widać, że spotkanie było bardzo udane!

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajna fotorelacja, wesoło Wam było, szkoda że z lokalem nie za bardzo poszczęściło się...
    Babeczki są przecudne, przypinki również bardzo gustowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. świetnie się z wami bawiłam:) mam nadzieję, że jeszcze się zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
  38. było naprawdę przyjemnie :) i na dodatek spotkałem lokalna krajankę :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja się chyba nigdy nie załapie na jakiekolwiek spotkanie :P.

    OdpowiedzUsuń
  40. Ach super ! Strasznie żałuje, że mi się tmy razem nie udało, a pamiętałam o obiecanej koronie :D

    OdpowiedzUsuń
  41. Dobrze,że byłaś w fajnym towarzystwie. Wtedy lokal nie jest tak istotny:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Widać, że się świetnie bawiłyście:) I szczytny cel!:)

    OdpowiedzUsuń
  43. ale super :) oj tam obżarstwo, pizza jest pycha i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Było świetnie! Strasznie się cieszę, że Cię poznałam, w ogóle nie wiem jak to możliwe, że wcześniej nie trafiłam na Twój blog O.O

    OdpowiedzUsuń
  45. uwielbiam takie spotkania szczególnie gdy mają tak szczytny cel! :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Hmm... Po Twoim poście wpadłam na pomysł, zeby zrobić na następny raz jakąś zbiórkę dla hospicjum :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Spotkanie była fantastyczne, jeszcze nim żyję ;))
    Czytając Twojego bloga (a czytam go od dosyć dawna) nie sądziłam, że na żywo jesteś taka zakręcona ;) Oczywiście w sensie pozytywnym :D

    Buziaki! :* I mam nadzieję- do zobaczenia :))

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!