Testuję: Szampon bez SLS/SLES z olejem z pestek moreli Bingo SPA + chwalę się paczkami :D

9/12/2013 Ania T.


   Przybyło mi ostatnio sporo szamponów, nie nadążam z ich zużywaniem :D Ten szampon wybrałam sobie z listy jaką dostała każda osoba testująca z Bingo SPA, bo gdzieś wyczytałam, że szampon bez SLS najlepiej się sprawdza przy zmywaniu olejów. A ja jestem fanką olejowania- tłusta maź ląduje na moich włosach minimum raz w tygodniu ;) Jak ten szampon się sprawdził? Przeczytajcie!


OPAKOWANIE

   Każdy kto miał styczność z produktami Bingo SPA wie, że opakowania nie są najmocniejszą stroną tej firmy. Podobnie jest z opakowaniem tego szamponu. Buteleczka bardziej przypomina opakowanie...syropu! Z szamponem mi się to zupełnie nie kojarzy- brązowy, "syropowy" plastik okraszony tandetną, beznadziejną, brudzącą się i odklejającą przy każdym kontakcie z wodą etykietą ,wygląda po prostu źle. Etykieta to kawałek papieru, namaka i nieestetycznie się zdziera, a do tego potwornie się brudzi- na mojej widnieje pomarańczowa plama nieznanego pochodzenia (nie, to nie jest część designu :D).


Oto jak etykieta wygląda po kontakcie z wodą...okropieństwo!

Oto jak "pięknie" brudzi się etykieta...

   Kolejną dość sporą i przeszkadzającą mi wadą jest wielkość otworu, przez który aplikujemy szampon. Jest to po prostu...dziura. Takie dziury są dobre w płynach do kąpieli, ale na pewno nie w szamponach, przez to za każdym razem aplikuję za dużo produktu, co wpływa na jego wydajność. Sami zobaczcie:




SKŁAD


   No i rzeczywiście nie mamy tutaj ani SLS ani SLES, widzę także olejek arganowy oraz obiecany olej morelowy. Co do reszty składników się nie wypowiem, bo się nie znam :D 


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Zapach ma bardzo przyjemny-pachnie świeżymi brzoskwinkami,  jest także wyczuwalny podczas mycia głowy, szkoda, że już po znika :(
   Co do konsystencji mam zastrzeżenia- jak na szampon jest dla mnie po prostu za rzadki, spływa z ręki (bo ja zawsze najpierw nakładam szampon na dłoń, dopiero potem wcieram we włosy). Czasem ma też problem z pienieniem się i trzeba go wtedy polać wodą i dobrze pocierać aby uzyskać pianę.



DZIAŁANIE

   Szampon niewątpliwie umila mycie głowy ładnym zapachem, o którym wspomniałam wyżej. 
   Dobrze spełnia rolę- czyli zmywa oleje bez żadnych problemów. U mnie olej schodzi już po pierwszym myciu, co uważam za bardzo dobry wynik. 
   Po jego użyciu włosy są świeże i bardzo mięciutkie, do tego mają dużą objętość. Byłby jak dla mnie numerem jeden, bo po rzadko którym szamponie uzyskuje taki efekt, gdyby nie pewien poważny MINUS...strasznie plącze włosy!!! Te kołtuny, które powstają mi na włosach po jego użyciu są nie do opisania. Rozczesanie włosów po ostatnim myciu zajęło mi ok. 15 minut! Na głowie porobiły mi się SUPŁY Z WŁOSÓW! Masakra. Bez maski czy odżywki nałożonej po myciu tym szamponem (i spłukaniu jej) się nie obędzie. Chyba, że chcecie sobie wyrwać całe garście włosów. Nie wierzycie? No to sobie zobaczcie mój piękny kołtun:

Kołtun, kołtunek, kołtuneczek....sialalalala!


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Za 100 ml szamponu przyjdzie nam zapłacić 12 zł, moim zdaniem cena bardzo zawyżona biorąc pod uwagę fakt, że przez ogromny otwór wylewa się zdecydowanie za dużo szamponu. Po jakiś 6 użyciach zostało mi tylko pół buteleczki. 
   Dostaniecie go TUTAJ lub w sklepach stacjonarnych, które oferują produkty Bingo SPA.

   Podsumowując: producentowi proponuję popracować nad opakowaniem i formułą szamponu, jeśli w przyszłości będzie miał lepszy dozownik i jakiś składnik, który pozwoli na NORMALNE rozczesywanie włosów bez ich wyrywania, to chętnie do niego wrócę. 

   Bardzo dziękuję firmie Bingo SPA za możliwość przetestowania tego szamponu, fakt, że otrzymałam go w ramach współpracy nie wpłynął na moją opinię.


PLUSY:
-ładny zapach
-bardzo dobrze zmywa oleje, schodzą już po 1 myciu
-włosy po nim mają sporą objętość, są miękkie w dotyku
-nie zawiera SLS ani SLES, ma za to olej arganowy i morelowy

MINUSY:
-tandetne opakowanie z beznadziejnym dozownikiem (dziurą) i odklejającą oraz brudzącą się etykietą
-zbyt rzadka konsystencja
-czasem ma problemy z dobrym pienieniem się, co utrudnia mycie
-PLĄCZE WŁOSY JAK SZALONY! Zostawia kołtun na kołtunie. Ale po rozczesaniu są już ładne :D Nawet bardzo :D
-cena nieadekwatna do wydajności



Przy okazji chciałabym wam się pochwalić moimi nowymi paczuchami. Jedna przyszła wczoraj, druga dziś :D 
Za paczuszkę numer jeden, która zawierała wielki zestaw z Balei bardzo dziękuję Toni :*


Natomiast druga paczuszka to zestaw Ambasadorki Dove. Niestety już ostatnia, nad czym bardzo ubolewam, bo zdążyłam się już przyzwyczaić do comiesięcznych paczuszek od nich :D 


Przypominam także o ciągle trwającym KONKURSIE, gdzie do wygrania świetne nagrody ;)
Dziękuję za wszystkie dotychczasowe zgłoszenia ;)




post signature

Podobne Posty

53 komentarze:

  1. Multum dobroci - zazdraszczam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak się będę nimi dzielić :D Kilka rzeczy poszło na rozdanie, kilka dostała babcia, jeszcze rozdam rodzinie, no bo bez przesady-sama nie ma szans zużyć :D

      Usuń
  2. 3/4 dobrze oczyszczających szamponów placze włosy i bez odzywki ani rusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też o tym czytałam, ale takiego kołtuna to mi jeszcze żaden szampon nie zafundował...

      Usuń
  3. ile Balei! widzę tam pięknie pachnącą sól do stópek - świetna jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wąchałam, ale jest do wygrania w moim konkursie, także zachęcam do brania udziału ;)

      Usuń
  4. Zdecydowanie nie dla mnie szampon, moje włosy wypadłyby po nim bo mam kołtunka od dzieciństwa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się takie kołtunowe problemy zaczęły po rozjaśnianiu włosów :/

      Usuń
  5. Kurczę, strasznie plącze włosy :/ No trudno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo to naprawdę niezły szampon...

      Usuń
  6. Współczuję rozplątywania włosów ;(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam z nim taki sam problem :/ plącze włosy niemiłosiernie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie wielka dziura, nie lubię jak mi się aż tak przelewa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się jeszcze z taką nie spotkałam w przypadku szamponów :P

      Usuń
  9. Ojjj widzę, że tragiczny ten kołtun:(( Kiedyś chciałam go kupić, szkoda, że dostępny tylko via internet, bo to maluszek, a cena wysoka i to trochę zniechęca ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może można go gdzieś dostać stacjonarnie, w niektórych drogeriach widziałam kosmetyki Bingo SPA ;)

      Usuń
  10. łee, ale plącze! nie cierpię takich szamponów, od razu lądowałby na boku ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie lubię, ale przetestować trzeba :D

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. On nie jest zły, włosy po nim sa ładne. Ale plącze niemiłosiernie :(

      Usuń
  12. Same wspaniałości otrzymałaś! Udanego testowania życzę :)
    A co do szamponu - mi nie plątał aż tak włosów, ale może dlatego, że bardzo dokładnie je rozczesywałam przed myciem ;)
    I ten otwór faktycznie jest masakryczny - ja przy pierwszym użyciu wylałam chyba z 1/3 butelki ;P Bo nie spodziewałam się też tak rzadkiej konsystencji ;P
    Później było już lepiej, jednak takie małe opakowanie faktycznie powinno być wyposażone w jakiś dozownik bądź zdecydowanie mniejszą dziurkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z każdym użyciem też było coraz lepiej, ale pierwszy kontakt to mnóstwo wylanego szamponu :D

      Usuń
  13. ten szampon bardzo mnie ciekawi i z chęcią kiedyś go wypróbuję na swoich włosach. Faktycznie opakowanie nie za ciekawie. A paczuszki są super!! Zazdroszczę tej pierwszej bo jeszcze nić nie miałam tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Balei miałam jak na razie tylko szampon, ale też plątał włosy :(

      Usuń
  14. Widzę zmiany :) Karolki robota :) SUPER!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Karolka wykonała kawał dobrej roboty! ;)

      Usuń
  15. Raczej się nie skuszę, zwłaszcza przez t plątanie.
    A paczuchy łał!! Cudne *_*

    OdpowiedzUsuń
  16. Ileee kosmetyków! ;D
    Co do szamponu... Nie lubię, kiedy plącze włosy... :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ło matko, jak tu ładnie teraz i.. różowo! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, gratulacje należą się Karolinie, która zrobiła ten piękny szablon :D

      Usuń
  18. ...ale tego masz! Z ciekawością przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że pośród tych kosmetyków nie znajdę żadnego bubelka :D

      Usuń
  19. No widze ,że szalejesz z tym Dove :D Szampon rzeczywiście wygląda jak syrop i jak bym go zobaczyła na półce to na pewno nie zwróciłabym na niego uwagi :D
    Ach zmiany na blogu oczywiście na PLUS ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie będę szaleć bo to ostatnia paczuszka, chlip ;(
      Ja też bym po niego nie sięgnęła bo opakowanie nie zachęca :P
      Cieszę się, że zmiany się podobają :)

      Usuń
  20. O produkcie pierwszy raz słyszę,względem paczek są cudne :) balea to już w ogóle wymiata :D a butów jestem ciekawa jak się trzymają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje wytrzymały bez usterki przez cały rok, w tym sezonie też będę je nosić ;)

      Usuń
  21. Kochana zazdroszczę Ci tych paczek! Szczególnie tej z Dove, nie chcesz mi odstąpić?:) hehe pozdrawiam i zapraszam:*

    OdpowiedzUsuń
  22. Też miałam ten szampon i po użyciu strasznie go znienawidziłam. Poplątane włosy, szorstkie, matowe. Istna masakra :(

    OdpowiedzUsuń
  23. WOW - fantastyczne paczki - zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kusił mnie ten szampon, ale teraz sama nie wiem. Włosy czeszę tylko w momencie gdy mam maskę lub odżywkę na głowie, bo inna forma zupełnie im nie służy ( wątpliwy urok kręconej czupryny ) więc może dałby radę, ale trochę boję się ryzykować :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Wiadomo, że będzie plątał włosy, ale żeby aż tak? Chyba podziękuje..
    A paczki rewelacyjne ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej ;) tyle razy słyszałam o BingoSpa, ale nigdy nie korzystałam...

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!