Denko sierpniowo-wrześniowe

9/30/2013 Ania T.


   Znów zrobiłam łączone denko, podobnie jak to było z denkiem czerwcowo-lipcowym, jednak tym razem zebrało mi się o wiele więcej zużytych produktów :)

Całość prezentuje się tak:



WŁOSY


1.Szampon upiększający L'oreal Elseve Nutri Gloss Cristal: bardzo wydajny o sporej pojemności, starczył mi na długi czas, ale też szybko mi się znudził :D Kupiłam go bo miał ładne drobinki brokatu w środku, miałam nadzieję, że po umyciu pozostaną choć w małej ilości na włosach i nadadzą im blasku, ale niestety szybko się spłukiwały :( Mimo to uważam, że był dobrym produktem- nie plątał włosów, nadawał im objętości i ładnie pachniał. Być może kupię ponownie.
2.Lakier do włosów Goldwell Style Sign, nabłyszczający: szału nie robił- u mnie praktycznie WCALE nie utrwalał włosów, sklejał je oraz praktycznie w ogóle nie nabłyszczał. Z kolei u babci sprawdził się lepiej, ale ona ma cienkie i słabe włosy. Z mocnymi, grubymi kudełkami zupełnie sobie nie radzi. Za taką cenę nie warto. Nie kupię ponownie.
3. Szampon do włosów bez SLS/SLES z olejem z pestek moreli, Bingo SPA: jego recenzje możecie przeczytać TUTAJ. Niby był ok- bo dobrze zmywał oleje, był delikatny, włosy po nim ładnie wyglądały...ale- no właśnie i tutaj jest kilka ALE. Niepraktyczne opakowanie z za dużym otworem i beznadziejną etykietą oraz straszliwe plątanie włosów trochę go dyskwalifikują.... Nie wiem czy kupię ponownie.
4.Szampon do włosów z łopianem większym Green Pharmacy: zapach miał taki sobie i plątał włosy, ale z drugiej strony nie był taki zły. Moja babcia była z niego zadowolona, ja trochę mniej, ale nie był takim znowu bublem. Nie wiem czy kupię ponownie.
5.Szampon do włosów Biosilk: szampon sprawdził się bez zarzutu- nie plątał włosów i ładnie je wygładzał, do tego miał piękny zapach, ale miał też swoje minusy: miał strasznie długi skład, no i jego cena też jest dość wysoka. Być może kupię ponownie.
6.Odżywka do włosów Biosilk: o ile z szamponu jestem zadowolona, to odżywka była taka sobie. Niby wygładzała włosy i pachniała tak ładnie jak szampon, ale miała równie długi skład, jest tak samo droga a do tego robiła to, czego się najbardziej obawiałam- obciążała mi włosy. Nie wiem czy kupię ponownie.


CIAŁO


1. Sól do kąpieli granat Mariza: jej recenzję znajdziecie TUTAJ. Nie byłam z niej zadowolona, poza tym niedługo pozbywam się wanny i instaluje w domu prysznic, więc nie kupię ponownie.
2. Płyn do kąpieli czekolada i mięta Original Source: dobrze się pienił, ładnie pachniał...chętnie kupiłabym ponownie, ale tak jak pisałam- pozbywam się wanny, więc niestety nie kupię :(
3. Mydło do rąk Purely Pampering Dove: bardzo dobre i ładnie pachnące mydło! Miało treściwą, kremową konsystencję, intensywny zapach i rzeczywiście dobrze pielęgnowało dłonie. Bardzo mi podpasowało i chętnie kupię ponownie.
4. Mus pod prysznic Dove: jego recenzja znajduje się TU. Tam  już pisałam, że bardzo mi się spodobała jego innowacyjna formuła. Mycie nim to była sama przyjemność, więc pewnie kupię ponownie.
5. Mydło hipoalergiczne On-Line: delikatne, łagodne, tanie i dobre. Polecam! Recenzja TUTAJ. Kupię ponownie.
6. Pianka do golenia Venus o zapachu owoców leśnych: recenzja TUTAJ. Jak dla mnie produkt, który jest NIEZBĘDNY przy goleniu. Na pewno kupię ponownie.
7. Koncentrat antycellulitowy Marion: BUBEL NAD BUBLAMI. Nie robił absolutnie NIC, szkoda pieniędzy! Recenzja TU. NIGDY WIĘCEJ NIE KUPIĘ!


TWARZ


1. Płyn micelarny do skóry suchej Dermedic: bardzo dobry micelek- bardzo delikatny, nie szczypał w oczy, miał delikatny zapach no i często można go dostać w promocji za 10 zł w Super Pharm. Nie radził sobie tylko z demakijażem oczu. Ubolewam nad nim, bo wylał mi się w torbie podczas podróży :( Chętnie kupię ponownie.
2. Peeling do twarzy BioPlasis: mała próbka znaleziona w Shiny Box-ie, dobrze zdzierał, ale drażnił mnie jego zapach, no i cena regularna była dość wysoka, ale twarz po nim była ładnie oczyszczona i miał organiczne składniki... Nie wiem czy kupię ponownie.
3. Lekki krem rokitnikowy Sylveco: polubiłam go ja, polubiła moja babcia (i już się domaga kolejnego opakowania!). Podoba mi się jego opakowanie typu airless, działanie, szybkie wchłanianie...to świetny krem. Jego recenzje możecie znaleźć TU. Na pewno kupię ponownie!
4. Peeling do twarzy żeń-szeń i papaja Orientana: mój ulubieniec :) Już teraz odkładam kasę na kolejne opakowanie. Więcej poczytacie sobie o nim TUTAJ. Na pewno kupię ponownie!
5. Transparentny puder do twarzy Oriflame: bałam się, że będzie na twarzy zbyt "biały", ale świetnie dopasowywał się do kolorytu cery. Matował przyzwoicie, choć niezbyt długotrwale. Nie zatykał porów. Ogólnie nie był zły i być może kupię ponownie.
6. Płatki kosmetyczne Lilibe: od kilku miesięcy moi niezastąpieni ulubieńcy jeśli chodzi o płatki kosmetyczne, jak tylko się kończą i jestem w pobliżu Rossmana od razu po nie idę :) Na pewno kupię ponownie!
7. Mleczko do twarzy winogronowe Garnier: na początku bardzo mi się podobało, nie było za ciężkie, nie szczypało w oczy, ładnie pachniało...ale potem stwierdziłam, że nie nadaje się do mojej tłustej cery, no i miało problemy z demakijażem oczu...nie kupię ponownie.


DŁONIE


1. Zmywacz do paznokci: jakiś No-name z osiedlowego sklepu, był beznadziejny...wysuszał paznokcie, średnio radził sobie ze zmywaniem jakiegokolwiek lakieru i był niewydajny. NIE KUPIĘ PONOWNIE!
2. Żel antybakteryjny mango paradise Bath&Body Works: te żele to moi nieodłączni przyjaciele :D Zawsze mam jeden w torebce- uwielbiam je bo nie wysuszają dłoni, a dobrze je odświeżają, a do tego pięknie pachną. KUPIĘ PONOWNIE!


Mam nadzieję, że dobrnęliście to końca, bo denko było dość duże :)
Miałyście któryś z tych produktów? 
Co o nich myślicie?



Podobne Posty

79 komentarzy:

  1. Sporo tego,płatki kosmetyczne z Rossmanna jak dla mnie są nie zastąpione ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jak dla mnie to najlepsze płatki! No i są w atrakcyjnej cenie :)

      Usuń
  2. Obserwuje jako: pink.grincz.:-) Zapraszam do mnie,ale ostrzegam już na wstępie że to są dopiero początki i muszę trochę pozmieniać blog,żeby wszystko było dobrze widoczne :-) Ps.ja również miałam mleczko do twarzy od Garniera, ale już po pierwszym użyciu obciążył mi twarz :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początki są zawsze najtrudniejsze, potem idzie już tylko z górki ;)

      Usuń
  3. O kurde ale dużo zużyłaś kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Także uwielbiam tego micelka oraz żel do rąk B&B !
    Zachęcasz do tego kremiku rokitnikowego, bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem jest świetny, moja babcia go wykończyła i jest zachwycona, już chce kolejne opakowanie :D

      Usuń
  5. Konkretne denko gratuluję:)) Ja też polubiłam lekki krem rokitnikowy ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie spotkałam się jeszcze z osoba, której by nie podpasował :D

      Usuń
  6. U mnie denko, żeby było z czterech miesięcy to nie uzbieram tyle co Ty :) Świetna kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, bo akurat intensywnie to wszystko zużywałam :D

      Usuń
  7. Świetne denko, gratuluję! Z całości znam tylko Biosilk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to nawet nie wiesz jak wiele dobrych produktów tracisz :D

      Usuń
  8. Mnóstwo tego :D nawet jak na 2 miesiące :)
    Też lubię te żele antybakteryjne z BBW :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo miałam dużo kosmetyków już kiedyś tam zaczętych, co leżały, leżały...no to postanowiłam zużyć :D

      Usuń
    2. i bardzo dobrze. Mi strasznie opornie szło we wrześniu, więc pokażę wszystko pod koniec października pewnie :P

      Usuń
  9. Piankę z Venus miałam i bardzo miło ją wspominam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie zastąpiłam ją żelem, też z Venus i również bardzo go polubiłam :)

      Usuń
  10. Ładnie poszło :) Zadziwiające ale też wspominam ten różowy szampon całkiem miło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go kiedyś kupiłam na jakiejś promocji w Biedronce, trochę poużywałam, znudził mi się...ale znów wrócił do łask i w końcu został zużyty :D

      Usuń
  11. Miałam ten sam zmywać, tragedia wręcz ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne denko :) a my jeszcze mamy mydełko On-line :) jest baaardzo wydajne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też starczyło na długo, ale używały go w sumie 3 osoby w domu, jak na taką ilość i tak uważam je za wydajne :D

      Usuń
  13. żele Bath&Body Works marzą mi się od dawna, niestety nie mam do nich dostępu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na co dzień także- jak jestem w Warszawie to sobie robię zapasy :D

      Usuń
  14. mi by się już z szafy wysypały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je trzymałam w foliowej torebce w łazience XD

      Usuń
  15. Porządne! :) Uwielbiam posty z tej serii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten projekt motywuje do ciągłego zużywania kosmetyków :)

      Usuń
  16. peeling z orientany też lubię spore zużycie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to numer jeden, nie znalazłam jeszcze lepszego!

      Usuń
  17. Sporo Ci się tego nazbierało :D

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja właśnie nie lubię ani płatków Lilibe ani szamponu z Elseve (ale takiego zielonego) :))
    Za to mus z Dove znam i lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie te płatki są niezastąpione, ale wiadomo-każdy ma inny gust :D

      Usuń
  19. łol denko niesamowicie spore :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W październiku już pewnie nie będzie takie ogromne :D

      Usuń
  20. Sporo tego - trzeba przyznać, że zebrał Ci się pokaźny asortyment ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I przynajmniej wiem do czego już więcej nie wrócę :D

      Usuń
  21. z tego wszystkiego miałam tylko Marion i wiesz co sądzę :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Całkiem spore zużycia, a ja nie znam większości z tych produktów...

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam rokitnikowego Sylveco, ale używałam wersji brzozowej i nagietkowej i uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jak teraz będę je kupować (a pewnie w najbliższej przyszłości się na to skuszę) to spróbuję też inne wersje :D

      Usuń
  24. mialam kilka z tych kosmetykow, duże denko :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja jak piszę nie wiem czy kupię ponownie to zazwyczaj już nie kupuje :D
    miałam chrapkę na ten szampon z gp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to różnie bywa-zużyte produkty zastępuje zwykle tymi, które mam w zapasach :D

      Usuń
  26. Pianka Venus to również mój niezbędnik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się teraz zachwycam żelem do golenia od nich :D

      Usuń
  27. muszę też kupić ten lekki krem rokitnikowy Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zazdroszczę, że tak ładnie idzie Ci zużywanie :P Ja mam raczej talent do chomikowania, ze zużywaniem jest o wiele, wiele gorzej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam za mało miejsca na chomikowanie, trzeba wykańczać! Bo się zagracę w pokoju :D

      Usuń
  29. Tak myślałam, że ten produkt z marionu do niczego się nie nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  30. Przez to, ze pozbywasz się wanny ominie Cię tyle dobroci :(
    Spore denko :)
    Pozdrawiam :*
    Świetne zmiany na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Sporo tego, ale ja uwielbiam oglądać denka:)
    Bo czy można dowiedzieć się rzetelniejszej recenzji niż po wykończeniu całości - no lepiej być nie może:)

    Żel z dove używam od wczoraj i się zakochałam:) W ogóle DOVE mi ostatnio bardzo podpasował:)
    Płatki z ROSSMANNA - uwielbiam:) Fajna jest też wersja "bio" :)
    I płyn micelarny:) Mam identyczny, w połowie zużyty i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Polowałam na ten micel z Dermedic, ale potem kupiłam inne i w końcu odpuściłam ;) Żel z B&BW - marzenie ;p szkoda, że nie ma w pobliżu sklepu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodaję do obserwowanych, Optymistyczna :)

      Usuń
  33. ładnie Ci poszło :) miałam kiedyś ten szampon Biosilk i był przyzwoity, choć bez wariacji ;) żele anty BBW to też i moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Żel Bath&Body works jest genialny :D ogólnie to bardzo duże to denko ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo duże denko :) Ja właśnie muszę się zabrać za post ze zużyciami sierpień-wrześnie i również u mnie w denku puder z Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Pianka do golenia z Venus jest chyba moją ulubioną ;) A co do mleczka do demakijażu z Garniera mam podobną opinię do Ciebie. tez nie kupię go ponownie ;/
    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie:

    www.magduizm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Ale zużycie :)
    Miałam tylko ten zmywacz do paznokci zielony :)

    OdpowiedzUsuń
  38. duże denko, zaciekawił mnie Lekki krem rokitnikowy Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Szampon z Biosilka nie za bardzo przypadł mi do gustu ;/
    Z Sylveco miałam lekki krem nagietkowy i baaardzo polubiłam :D

    Kochana, widzimy się za tydzień w Warszawie :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja tez polubilam peeling do twarzy orientany- jest super.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!