Testuję: Różany peeling do ust Pat&Rub

8/21/2013 Ania T.


   O tym peelingu dużo się naczytałam, już pierwszy artykuł na jego temat bardzo mnie zaciekawił. Do tej pory widziałam tylko peelingi do ciała, a te do ust robiłam sobie sama w domu z miodu i cukru. Szukałam go w sklepach, ale jak zobaczyłam cenę to padłam. Na pomoc przyszła mi pani Marta oraz firma Pat&Rub, która przybyła na warszawskie spotkanie blogerek i podarowała mi ten peeling :) Przyznam szczerze, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczył i stał się jednym z najczęściej używanych przeze mnie kosmetyków ;)


OPAKOWANIE

   Peeling jest zapakowany w różowy kartonik o bardzo prostym designie, napisy głoszą, że jest to produkt w 100% naturalny, tak też opowiadała nam pani Marta ;)



   
   Dodatkowo na kartoniku widnieje informacja, że peeling został wyróżniony w plebiscycie magazynu "Uroda" w 2012 roku. Jakoś mnie to nie dziwi...ale o tym później ;)

   Sam kosmetyk jest umieszczony w plastikowym, małym słoiczku, z czarną nakrętką.



SKŁAD


   Skład rzeczywiście cieszy oczy. Ksylitol to cukier uzyskiwany z brzozy- bezpieczny dla osób z cukrzycą, nie wywołuje próchnicy, a także jest mniej kaloryczny od zwykłego cukru. Dodatkowo mamy tutaj pielęgnacyjne olejki, oraz fantastycznie pachnący olejek różany. 


ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Czym może pachnieć kosmetyk różany jak nie różą? :D Zapach olejku z róży damasceńskiej jest bardzo wyczuwalny, ale nie jest duszący, ponieważ po spłukaniu (lub zlizaniu) peelingu się ulatnia. A jak smakuje...oh! No po prostu bajka! Niczym najlepsza różana konfitura!
   Jeśli chodzi o konsystencję- tutaj sprawa jest ciekawa. W pudełeczku peeling jest twardy i zbity, ale nie ma żadnego problemu, aby nabrać go na palec i rozsmarować na ustach. Nie jest także tłusty, mimo zawartości olejków.





DZIAŁANIE

   O jego działaniu mogłabym pisać poematy :D Oprócz tego, że pięknie pachnie i jest smaczny (o czym już wspominałam), spełnia także wzorowo swoją podstawową funkcję- czyli peelingowanie ;) Kiedy budzę się rano, często mam zdarte usta, pełne suchych skórek. Smaruje je różnymi pomadkami i balsamami, które czasem pomagają, ale kiedy usta są naprawdę suche- to ten peeling jest dla nich jedynym ratunkiem!
   Momentalnie zdziera każdą, nawet najmniejszą suchą skórkę, nie podrażniając przy tym ust. Po jego spłukaniu (choć ja go zwykle zlizuje), usta są gładkie, pozbawione suchych zadziorów i przygotowane na pomalowanie każdą pomadką ;) Mało tego- po peelingowaniu każda ze szminek trzyma się na ustach dłużej i nie zbiera się tak bardzo w załamaniach jak przed. Nie musimy się także martwić o podkreślanie suchych skórek bo...po prostu ich nie ma! 
   Oprócz peelingowania pielęgnuje także usta, ale jest to raczej krótkotrwały efekt, który nie zastąpi nam porządnego, tłustego mazidła do ust. Ale mimo to uznaję go za zadowalający ;) 


Efekt "przed" i "po" peelingowaniu produktem Pat&Rub. Na zdjęciu po lewej wyraźnie widać suche skórki, z kolei po prawej widzimy jak peeling świetnie sobie z nimi poradził ;)


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

    Cena to jego największa wada- 49 zł za malutki słoiczek to POWALAJĄCA kwota. Owszem, produkt jest bardzo wydajny, ale mimo to 49 zł to dużo, nawet bardzo. A w Sephorze widziałam te peelingi jeszcze droższe (mają niezły narzut)...przyznam szczerze, że bardzo lubię ten peeling, ale za tyle pieniędzy ponownie go nie kupię. 
    Peeling możecie kupić na stronie Pat&Rub, ale także w Sephorze- choć tam zakupów nie polecam, bo każdy z produktów jest co najmniej o jakieś 20-30 zł droższy niż na stronie P&R, więc nawet jak doliczymy przesyłkę, to bardziej nam się opłaci ten peeling kupić poprzez sklep internetowy niż stacjonarnie ;)


PLUSY:
-świetnie radzi sobie z suchymi skórkami, wygładzając przy tym usta
-dzięki niemu pomadki i szminki lepiej i dłużej trzymają się na ustach
-ma właściwości pielęgnacyjne (choć moim zdaniem niewystarczające)
-przepięknie pachnie <3 i przy okazji jest bardzo smaczny (i nie tuczy tak bardzo jak zwykły cukier!)
-naturalny skład
-wydajny
-nie podrażnia ust podczas peelingowania

MINUSY
-cena z kosmosu...


post signature

Podobne Posty

57 komentarzy:

  1. szaleństwo z tymi cenami :D
    ale pomadka jest tak samo fajna jak i peeling :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, za tyle pieniędzy to ja bym mogła zakupić mnóstwo kosmetyków. Peeling jest fantastyczny, ale za taką kasę raczej go znowu nie kupię :(

      Usuń
    2. za tak kasę to ja mam paletkę! :D

      Usuń
    3. No właśnie o to chodzi :( Że jest zdecydowanie za drogi :(

      Usuń
    4. nie rozpoczyna się zdanie od że :D

      Usuń
  2. Kocham go :D moje dziecię też i już mi powiedziało że ona też chce taki na własność :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się wykosztujesz na ten peeling dla niej :D

      Usuń
  3. mam go i zupełnie nie podzielam zachwytu :) wybóliłam na niego grubą kasę bo każdy się nim tak zachwycał iiiiiiiiiiiii nic... nie lubię go używać, może gdyby konsystencja byłą bardziej jak galaretka, może to by go ratowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to prawda, cenią się jeśli chodzi o ten peeling. Ja ci powiem, że naprawdę mnie pozytywnie zaskoczył-szczególnie w okresie kiedy zmagałam się z pękającymi kącikami, wtedy miałam uta jak wiór i tylko on sobie radził z tym nadmiarem suchych skórek (choć kącików mi nie naprawił, a szkoda). Konsystencja też mi nie przeszkadza, bo dzięki temu, że jest taki zbity to jest jak dla mnie bardziej wydajny. Ale wiadomo- każdemu pasuje co innego ;) Szkoda, że tak cię zawiódł :(

      Usuń
  4. nie używałam peelingów do ust, zawsze jakoś inaczej sobie radziłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś robiłam taki z miodu i cukru :D Też fajnie działał, choć się lepił :/

      Usuń
  5. a ja się nie moge do niego przekonać... jak za taką kasę to on powinien jeszcze tańczyć i śpiewać jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go dostałam na spotkaniu blogerek, pewnie sama bym się na jego kupno nie zdecydowała :/ To świetny produkt, ale nie za 50 zł...

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dla mnie cena to jego największa (i chyba jedyna) wada :P

      Usuń
  7. no cena jest masakrycznie wysoka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A szkoda, bo chętnie bym znów go kupiła :(

      Usuń
  8. ech sama nie wiem czy bym się skusiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeśli chodzi o samo działanie to na pewno, ale cena odstrasza...

      Usuń
  9. Nie zachwycił mnie aż tak bardzo na spotkaniu w Warszawie. Dla mnie jest zbyt kruchy, no i ta cena... W każdym razie mam balsam od Pat&Rub i jestem bardzo zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie miałam na niego chrapkę :D I nie żałuję, że wymieniłam balsam na ten peeling :>

      Usuń
  10. efekt cudowny ;) szkoda,ze jest tak drogi ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena powalająca :( Drugiego opakowania pewnie nie kupię :(

      Usuń
  11. Efekt widoczny , czasami warto wydać więcej pieniędzy na dobry produkt ;)) . Cóż , ale za taki mały słoiczek 49 zł to zdecydowanie dużo ;P.

    OdpowiedzUsuń
  12. chyba jednak wolę zrobić sobie peeling ust jakąś domową metodą, bo ta cena trochę przesadna ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurde, faktycznie cena z kosmosu. A peeling do ust, to produkt, który jest na mojej liście. Na ten bym się skusiła, jednak cena odstrasza. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym go chętnie kupiła ponownie, jakby był chociaż o połowę tańszy...

      Usuń
  14. Och, gdyby nie tak cena to już go kupuję! :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Cena faktycznie pozostawia wiele do życzenia, działanie jak widać świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że widać to na zdjęciach, bo nieźle się natrudziłam aby uzyskać je wystarczająco ostre :D

      Usuń
  16. Kupiłam sobie ten piling, z tym że w innej wersji zapachowej- pomarańczowej. Również go bardzo lubię :) Z suchymi ustami czyni cuda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to prawda :D Jakby nie cena to pewnie kupiłabym i drugie opakowanie :D

      Usuń
  17. A ja właśnie zamierzam sama stworzyć taki peeling, pomarańczowy. Już mam składniki, teraz tylko muszę się za to zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, podziel się koniecznie przepisem!

      Usuń
  18. Ja zawsze miałam jakieś uprzedzenie do peelingów do ust, że wysuszą, podrażnią, a widać niesłusznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten ani nie wysusza, ani nie podrażnia :D Co widać na fotach :)

      Usuń
  19. Przyzwyczaiłam się już, że P&R mają fajne kosmetyki, tak wynika z recenzji ale właśnie drogie ;/
    A to świetny produkt jak widzę przed i po :)
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy wcześniej nie używałam ich kosmetyków, odrzucały mnie właśnie ogromne ceny. Ale są całkiem porządne ;)

      Usuń
  20. uwielbiam peelingi do ust! często sama sobie robię z miodu i drobnego cukru! :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory też zawsze robiłam sobie peelingi w domu ;)

      Usuń
  21. Efekt jest świetny, ale ta cena jak dla mnie za wysoka stanowczo więc raczej niestety się nie skuszę :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam kiedyś ten peeling.W działaniu był dobry,ale jego zapach skutecznie mnie odstraszał...

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny jest, ale ta cena jest zdecydowania za duża. :(

    OdpowiedzUsuń
  24. czekam na nową notkę kochana!

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie bym wypróbowała, bo kusi wyjątkowo, ale ta cena powala

    OdpowiedzUsuń
  26. no właśnie, ta cena z kosmosu i raczej podziękuję :/

    OdpowiedzUsuń
  27. jeszcze nigdy nie stosowałam peelingu przeznaczonego typowo tylko do ust.

    OdpowiedzUsuń
  28. Cena powala na kolana :D Taki sam efekt jest po zwykłym cukrze z miodem-uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
  29. zaciekawiłaś mnie :D może i cena z kosmosu ale lubię takie produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Cena wysoka ale z chęcią bym go przetestowała.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!