Denko czerwcowo-lipcowe :)

8/03/2013 Ania T.


  W czerwcu nie pokazywałam wam denka, bo zużytych produktów było tak mało, że to aż wstyd... dlatego denko jest łączone, bo w lipcu udało mi się nadrobić zaległości w zużywaniu kosmetyków :)

Oto całość:



WŁOSY:


W ciągu tych 2 miesięcy najwięcej "zeszło" produktów typowo do włosów.
1. Łopianowa maska do włosów Receptury Babuszki Agafii: uległam szałowi na rosyjskie kosmetyki, stąd zakup tej maski. Początkowo byłam nią zachwycona- nie obciążała włosów, po jej użyciu były bardziej puszyste, lekkie...ale przy dłuższym użytkowaniu stwierdziłam, że nie daje zupełnie ŻADNYCH efektów. Ani nie wzmocniła włosów, ani ich nie nawilżyła...rozczarowała mnie, dlatego nie kupię ponownie.
2. Lakier do włosów Wellaflex: ja lakierów do włosów nie używam, bo są tak sztywne, że nawet najmocniejszy specyfik ich nie utrwali. Został zużyty przez babcie- nie narzekała na niego, do tego był w miarę tani, dlatego pewnie kupię go dla niej ponownie.
3. Szampon do włosów Sleek Line Repair: profesjonalny szampon z jedwabiem. Zapach miał OBŁĘDNY, ale bardzo obciążał mi włosy, babcia również się na to skarżyła...w końcu zużył go dziadek :D Ze względu na tą dość poważną wadę- nie kupię ponownie.
4. Maska do włosów Dove Nourishing Oil Care: lubiłam w niej to, że ma wygodną tubkę, z której łatwo wydobyć produkt. Wygładzała i odżywiała włosy bez ich obciążania. Świetny produkt, polecam! Chętnie kupię ponownie!
5. Próbka nawilżającej maski do włosów i skóry głowy J Beverly Hills: zapach kompletnie nie przypadł mi do gustu, próbka starczyła tylko na 1 użycie, więc efektu nie jestem w stanie ocenić. Ale ze względu na brzydki zapach i cenę z kosmosu (57 zł za 300 ml) nie kupię pełnowymiarowego opakowania.
6. Próbka szamponu do włosów farbowanych J Beverly Hills: jego zapach również mi się nie spodobał, dobrze się pienił, ale ciężko określić jego głębsze działanie po małej próbce. Mam pełnowymiarową wersję szamponu z innej serii, który pachnie obłędnie! Tego raczej nie kupię, ale jeśli ten drugi się sprawdzi, to będę się nad nim zastanawiać.
7. Próbka odżywki do włosów farbowanych J Beverly Hills: miałam z nią ten sam problem co z szamponem- dziwny zapach zupełnie nie przypadł mi do gustu... jednak podobnie jak z szamponem, mam pełnowymiarową wersję innej odżywki, której zapach bardziej mi odpowiada. Tamtą być może kupię jak się sprawdzi, tej niestety nie kupię ponownie. 


CIAŁO


1. Zmywacz do paznokci Sensique o zapachu kiwi: nie był to najlepszy zmywacz jaki miałam, mimo, że pachniał dość ładnie (jak na zmywacz), to wysuszał płytkę paznokcia i w przypadku niektórych lakierów musiałam się nieźle naszorować, aby dobrze je zmyć. Mimo, że jest tani, to nie kupię ponownie.
2. Peeling winogronowy do ciała beBeauty: pachniał całkiem przyjemnie, nie zostawiał tłustej warstwy, był tani, no i zwierał w sobie naturalne, winogronowe drobiny. Ale był tak beznadziejnie słabym zdzierakiem, że na pewno nie kupię ponownie. A ja na złość została mi jeszcze wersja z mango...
3. Żel pod prysznic Original Source pomarańcza i lukrecja: za ciężki na lato, ale uwielbiam tą firmę, więc na pewno kupię inne wersje zapachowe!
4. Regenerujący balsam do ciała Nivea: ten balsam zużyła babcia, nie narzekała na niego, ale już ma inny w zapasie. Nie wiem czy kupię ponownie.
5. Masło do ciała winna brzoskwinia The Body Shop: jego zapach to po prostu BAJKA! Mogłabym go wąchać godzinami! Nieźle nawilżał i był wydajny, chętnie kupiłabym ponownie, gdyby nie kosmiczna cena.
6. Próbki kremu na szyję i dekolt BANDI: to tylko próbki, ale szału raczej nie zrobiły. Przynajmniej babcia, która ich używała nie była nimi na tyle zachwycona, żeby wydać 90 zł na pełnowymiarowe opakowanie. Bardzo lubię firmę BANDI, ale tego specyfiku w 50 ml opakowaniu raczej nie kupię.
7. Próbki balsamu do ciała FM Group: ależ on pięknie pachniał! Kupiłabym go dla samego zapachu! Szkoda tylko, że nie mam dostępu do FM :(


TWARZ:


1. Tonik ogórkowy Ziaja: już kolejny, który zużyłam i na pewno nie ostatni :) Uwielbiam go i na pewno kupię ponownie!
2. Próbki kremu nawilżającego BANDI: te próbki zużyła babcia, ale ja sama również miałam styczność z tym kremem w przeszłości. Dobrze nawilża skórę i osoby, które takiego nawilżenia szukają, na pewno nie będą zawiedzione. Moja skóra jednak potrzebuję trochę innej pielęgnacji- a dokładniej mówiąc nawilżenia połączonego z działaniem antybakteryjnym, więc mimo, że ten krem nie jest zły to nie kupię ponownie. 

Ufff, no to się uporałam z denkiem :D
Miałyście któryś z tych produktów?
Jakie są wasze opinie na ich temat?



post signature

Podobne Posty

57 komentarzy:

  1. Miałam z serii masek babuszki Agafii drożdzową i jajeczna i obie istna porażka:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A chciałam kupić drożdżową...niestety jestem rozczarowana tą, boje się kupować kolejnej żeby nie wyrzucać kasy w błoto...

      Usuń
  2. maske z dove,to ja po prostu kocham...
    odkryłam jakiś czas temu i po prostu nie mogę sie nadziwić...wiem,że to napakowane świństwami,ale działa !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj niestety, chemii ma mnóstwo, ale przy tym nieźle działa :D

      Usuń
  3. czytam czytam i widze ,że nieźle sie nameczyłaś przez te miesiące jak nic nie kupisz ponownie i jest takie słabe :P w tym miesiacu życze samych owocnych denek :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie były takie złe, ale to prawda, że duża część okazała się beznadziejna :D
      Też mam nadzieję, że w tym miesiącu będzie lepiej, chociaż zawsze mi smutno jak kończy mi się dobry produkt :D

      Usuń
  4. widzę że ten miesiąc nie był zbyt przyjmny pod względem denkowania :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ochotę na to masło z TBS :) Tej wersji jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie przecudownie! Szkoda, że takie drogie :(

      Usuń
  6. łooohoo hoo ale czerwieni ;) bywa ale już po :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, trochę bubelków mi się trafiło :(

      Usuń
  7. U mnie Sensique z kolei spisał się genialnie, właśnie dobijam dna ;) No ja z moją cierpliwością też się sobie dziwię że taki staż mamy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He he, dla mnie to też najdłuższy związek dotychczas :D

      Usuń
  8. no z tego co wiem to ten OS był wersją na zimę :) na lato są dwie wersje - jedna z ananasem, druga z kaktusem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to wiem, ale nie zdążyłam go zużyć w zimę więc się męczyłam z nim altem :D Wersję z kaktusem mam w łazience :>

      Usuń
  9. czerwien jak latarnia swieci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, jak w słynnej dzielnicy w Amsterdamie :D

      Usuń
  10. super denko, gratuluję ja zrobię dopiero za miesiąc bo u nie ostatnio mam słabe zużycia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak miałam w czerwcu, dlatego zrobiłam łączone :)

      Usuń
  11. u mnie w czerwcu też było kiepsko, ale jednak zrobiłam denko na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja 3 zużytych produktów nie pokażę bo to wstyd :D

      Usuń
  12. ładne denko, trochę się tego pozbyłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pozbycia się dużej części bardzo się cieszę :D

      Usuń
  13. Z całego denka miałam... oj, mam ciągle - lakier do włosów. Moje nie są jakieś strasznie grube, czy ciężkie, więc sprawdza się doskonale. Mam go od blisko roku, a butelka zdążyła już podrdzewień na denku (bo stawiam go na zlewie).
    Firmy Nivea i Dove mają u mnie bana do końca życia. Wyjątkowo źle je toleruję :(
    Tonik ogórkowy miałam uuuuu lat temu.... a przynajmniej tak mi się wydaje, że to był ten. Nawet nieźle działał, tylko przez te lata zmieniła mi się cera. Teraz pewnie nie wzbudziłby mojego zachwytu.
    A co do Agafii... wszyscy piszą o Agafii, a ja jeszcze nic ich nie miałam. Buuuuuuu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dla takich włosów się nada, ja mam taaaakie ciężkie, że żaden lakier ich nie utrzyma długo :>
      Oj, szkoda, ja Dove bardzo lubię :)
      A co do toniku Ziaji, ja go używam już od jakiś 8 lat :D

      Usuń
  14. masełka do ciała jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę że masz taki sam problem z kryciem jak ja :)
    Wciąż szukam tego idealnego podkładu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, ze Revlon będzie ideałem, kryje dobrze, ale jeszcze za słabo na moje wymagania :D

      Usuń
  16. szkoda ze u mnie nie ma tych peelingów z bebeauty w bierdonie

    OdpowiedzUsuń
  17. ładne denko ;) mnie też przeraża cena maseł z TBS ;C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że takie drogie są, bo bardzo ładnie pachną :(

      Usuń
  18. Konkretne denko;)) Ciekawi mnie ten szampon z Sleek Line, ale slyszalam o nim dokladnie to samo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, dla takich ciężkich włosów jak moje to porażka :(

      Usuń
  19. Nawet sporo tego, nic nie miałam ale masło bym chciała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedzi
    1. Też je lubię, motywują do zużywania kosmetyków :)

      Usuń
  21. Lukrecjowy OS to mój ulubiony :D Zadowolona jestem również z masełka TBS, ale mam wersję mango;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ulubiony to chyba malina, choć nowa limitka kaktusowa też mi się podoba :)

      Usuń
    2. Kaktus pachnie mi jakoś tak męsko, bardziej podoba mi się ananas;)

      Usuń
  22. prócz toniku nic nie używałam. Muszę w końcu kupić żel OS :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam te próbki Bandi, ale jeszcze ich nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kompletnie nic z tego nie miałam, ale zastanowię się nad tonikiem z Ziaji ..

    OdpowiedzUsuń
  25. chyba masz za dużo kasiorki :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja mam ten peeling do ciała ale wersję z borówką i bardzo go sobie chwalę. :) super blog. :) ja również prowadzę bloga, może mogłabyś zajrzeć i coś mi podpowiedzieć, żeby był tak dobry jak Twoj? :) pozdrawiam cieplutko. :)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!