Testuję: Pianka do golenia dla pań owoce leśne Venus

7/04/2013 Ania T.


   Nigdy nie używałam żadnych pianek czy żeli do golenia, nakładałam mydło czy jakiś żel pod prysznic, brałam maszynkę w dłoń i się goliłam. Nie wiem jak mogłam wcześniej żyć bez pianki do golenia! Od kiedy otrzymałam piankę Venus na spotkaniu blogerek, to nie wyobrażam sobie bez niej golenia!


OPAKOWANIE

   Metalowa, solidna butelka w kolorze różowym.



  Piankę nakładamy dzięki aplikatorowi, który jest dodatkowo zabezpieczony plastikową nakrętką. 



SKŁAD



ZAPACH/KONSYSTENCJA/APLIKACJA

   Pianka naprawdę pachnie owocami leśnymi, podczas golenia czujemy delikatny i przyjemny zapach, ja wyczuwam tam jagody i jeżyny :) Szkoda, że nie utrzymuje się na skórze po goleniu :(
   Po naciśnięciu aplikatora zaczyna wypływać bardzo gęsta i zbita piana. Podoba mi się to, że jest "twarda", dzięki czemu świetnie trzyma się na skórze i nie spływa. Jednak nie ma żadnego problemu z rozsmarowaniem jej po skórze.





   Aplikacja jest bardzo prosta. Najpierw proponuję bardzo dobrze wstrząsnąć butelką. Potem należy dość mocno nacisnąć aplikator (czasem trochę ciężko jest go przycisnąć mokrymi dłońmi):


  Po naciśnięciu z dziurek aplikatora wylatuje piana. Należy ją nałożyć na miejsce, które chcemy ogolić i dobrze rozsmarować. Ja zawsze nakładam grubą warstwę, bo wtedy piana jest gęsta i dobrze się trzyma. Przy zbyt cienkiej warstwie szybko zaczyna spływać:



DZIAŁANIE

   Odpowiednio gruba warstwa piany BARDZO ułatwia golenie! Maszynka sunie po skórze gładko i bezproblemowo, zbierając przy tym każdy niechciany włosek. Dzięki niej przestałam mieć problemy z zacinaniem się, co wcześniej zdarzało mi się regularnie.
   Pianka w żaden sposób nie wysusza ani nie podrażnia skóry. Kiedy goliłam się używając np. mydła bywały sytuacje, że po goleniu skóra mnie bardzo szczypała. Tutaj takie sytuacje nie mają miejsca.
   Po goleniu bywało, że miałam na skórze czerwone kropki, wynikające z podrażnienia skóry żyletką. Po tej piance nie ma śladu po żadnych czerwonych kropkach. Od razu po goleniu mogę wyjść i zaprezentować światu gładkie nogi! ;)
   Jedyne co mi się w tym produkcie nie podoba, to fakt, że nie nadaje się go golenia "okolic bikini", tam niestety pianka się nie sprawdza (choć teoretycznie jest do tego przeznaczona). Spływa, nie trzyma się i ciężko ją nałożyć. Najlepiej daje sobie radę na nogach ;)


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Cena to ok. 5-6 zł, pianka spokojnie starczy na kilka zabiegów golenia (nie tylko nóg, ale także pach). 
   Pianki Venus są dostępne w każdej drogerii, dlatego nie ma żadnego problemu z ich zakupem. Polecam!


PLUSY:
-przyjemny i delikatny zapach owoców leśnych
-pianka jest zbita i twarda, dobrze trzyma się na skórze, jeśli nałożymy jej odpowiednio grubą warstwę
-dobrze się rozsmarowuje po skórze
-bardzo ułatwia golenie: dzięki niej maszynka gładko sunie po skórze i usuwa wszystkie niechciane włoski
-nie podrażnia i nie wysusza skóry
-likwiduje problem "czerwonych kropek" po goleniu
-bardzo tania i dostępna w każdej drogerii

MINUSY:
-ciężko przycisnąć aplikator mokrymi rękami (a przecież golimy się pod prysznicem, gdzie zawsze jest mokro)
-nie nadaje się do golenia bikini (spływa, ciężko ją nałożyć w tamtym miejscu)


post signature

Podobne Posty

47 komentarzy:

  1. ja też nie stosuje może wart o to zmienić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od kiedy zaczęłam ją stosować, nie wyobrażam sobie bez niej golenia :)

      Usuń
  2. Zawsze w wannie radzę sobie przy pomocy żelu pod prysznic, a pod natryskiem używam pianek itp od pewnego czasu. Ze swojej dotychczasowej nie dokońca jestem zadowolona, więc teraz może skuszę się na tą:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze używałam żeli pod prysznic albo mydeł, teraz tylko pianki :D

      Usuń
  3. też jej używam i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem wręcz BARDZO zadowolona :)

      Usuń
  4. mialam inna wersje zapachową, srednia:P

    OdpowiedzUsuń
  5. już czuję ten zapach, mm :D

    OdpowiedzUsuń
  6. slyszalam wiele pozytywnych opinii na temat tej pianki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także :) Ale dopiero teraz jej spróbowałam :)

      Usuń
  7. mi by właśnie przydała pianka do golenia miejsc intymnych, sądzę, że mogłabym ją przetestować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat ta w przypadku miejsc intymnych się nie sprawdza :P

      Usuń
  8. Nie lubie pianek wole zele.
    miałam od nic konwaliowa i masakra była.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel do golenia też mam, ale czeka w kolejce aż wykończę piankę :D

      Usuń
  9. kiedyś się zastanawiałam nad jej zakupem, chyba zainwestuje. Pewnie najłatwiej w Rossmani ją dostać...

    pozdrawiam i zapraszam

    http://czerwonafilizanka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w Rossmanie i w Naturze je widziałam, w rożnych wersjach zapachowych :)

      Usuń
  10. Miałam kiedyś inną wersję pianki Venus i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to pierwsza pianka tej firmy :)

      Usuń
  11. też ją mam i zabieram na wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem czy w tym roku gdziekolwiek pojadę :/

      Usuń
  12. Ja też zdecydowanie wolę golić na piance niż na żelu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kiedy ją wypróbowałam to też nie zamienię jej na żaden żel :D

      Usuń
  13. Nie znałam jej, w ogole do tej pory stosowałam głównie zele ale zachęciłas mnie do pianki. Trzeba będzie się zaopatrzyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już je wcześniej widziałam w drogeriach, ale jakoś nigdy mnie nie kusiły. Teraz na pewno bedę po nie sięgać :)

      Usuń
  14. dostałam na spotkaniu blogerek i dzielnie czeka w zapasach :D ale mam ochotę już ją uzyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam wzięłam ją w obroty od razu :D

      Usuń
  15. Mam piankę o zapachu melona i grejfruta.
    Jestem wielbicielką żeli do golenia, dlatego ta pianka wydaje mi się być niestety mało wydajna. Na pewno trzeba jej wycisnąć więcej, niż żelu. No i zapłaciłam 7,60 zł, co uważam za lekkie przegięcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. ale zapach bardzo przyjemny, idealny na lato! :)

      Usuń
    2. O nie, grapefruita nie cierpię, więc nie mogłabym używac pianki o takim zapachu!

      Usuń
  16. ja zawsze używam jakiegoś balsamu i golę ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. mam wersję konwaliową, ta jest w zapasach :) bardzo lubię te pianki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak wykończę tą, to pewnie sięgnę po inną wersję zapasową :)

      Usuń
  18. kurcze, a ja w sumie nie używam pianki do golenia nóg. Golę je pod strumieniem wody i to każdego dnia i nie narzekam, nie są ani przesuszone ani podrażnione. Staram się za to używać lepszych maszynek :d

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę używać czegoś co daje poślizg, bo nawet maszynki z paskiem nawilżającym bez żelu czy pianki zostawiają u mnie podrażnienia :/

      Usuń
  19. Zużyłam kilka opakowań z tej serii, lubiłam choć szału wielkiego nie było. Bardziej pasował mi żel jak pamiętam. Ogólnie lubię firmę PharmaCF, mają tanie a dobre produkty i producent nie obiecuje gruszek na wierzbie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na razie nie testowałam innej, więc nie znalazłam lepszej. Być może kiedyś się to zmieni :)

      Usuń
  20. Zapach musi być genialny. :) Nie miałam jej jeszcze. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Używam teraz tej pianki, uwielbiam jej zapach! Wcześniej miałam melonową, ale ten zapach mnie drażnił. jest dobra, ale jednak bez rewelacji, wolę sięgnąć po taty piankę Nivea, czuję, że lepiej się spisuje.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawy produkt, ale jak narazie jestem wierna mojej z rossmanna brzoskwiniowej <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawa pianka. Szczerze to nie przywiązuję uwagi do tego jaką używam. Jak się sprawdza i nie uczula to w porządku.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!