Testuję: Kremowy mus do mycia ciała Dove

6/19/2013 Ania T.


   Osoby, które uważnie śledzą mojego bloga na pewno nie przegapiły informacji, że poszczęściło mi się i zostałam Ambasadorką Dove. Przez ostatni miesiąc miałam okazje testować cały, wspaniały zestaw kosmetyków tej firmy, ale moim numerem jeden okazał się kremowy mus do mycia ciała! Przekonajcie się dlaczego ;)


OPAKOWANIE

   Klasyczne opakowanie z miękkiego plastiku, stawiane "na zakrętce". Pozwala na bezproblemowe wyciśnięcie odpowiedniej ilości produktu. Niestety, nie jest przezroczyste, więc nie wiadomo ile produktu nam ubyło :( Dodam, że jest bardzo poręczne i dobrze leży w dłoni.


   Opakowanie jest zamykane na "klik", zamknięcie jest bardzo solidne i bezproblemowo można je otworzyć nawet mokrymi rękami.



ZAPACH/KONSYSTENCJA

   Zapach jest mocny, ale bardzo przyjemny. Kto kiedyś wąchał produkty Dove, ten wie o czym mówię. Jest to zapach bardzo charakterystyczny dla tych kosmetyków. Dość długo (ok. 40 min do godziny) utrzymuje się na skórze, dając uczucie świeżości.
   Jego konsystencja to rzecz, która mnie naprawdę zachwyciła! Jak sama nazwa mówi jest to mus. Bardzo gęsty, zbity, kremowy. Po nałożeniu na dłoń nie spływa z niej, tylko mocno się trzyma. Specjalnie przeprowadziłam test-odwróciłam dłoń z nałożonym nań musem, aby sprawdzić czy spłynie czy na niej pozostanie. Trzymał się i to mocno!



Mus na odwróconej dłoni :)


DZIAŁANIE

   Bałam się, że ze względu na nietypową konsystencję będzie się kiepsko pienił i zmywał. Nic bardziej mylnego! Mus daje bardzo obfitą, kremową pianę, która otula całe ciało. Zmywa się bezproblemowo, nie zostawiając smug ani osadu na ciele.


   Mus zawiera formułę "nutrium moisture", która ma za zadanie świetnie nawilżać skórę nawet podczas brania prysznica. Rzeczywiście, skóra po użyciu musu jest bardzo gładka, miła w dotyku, wygląda lepiej niż po "zwykłych" żelach, ale poziom jej nawilżenia nie jest jak dla mnie wystarczający, dlatego zawsze muszę użyć balsamu po wzięciu prysznica. Mimo to i tak jestem zadowolona z efektów, jakie daje ten mus.


CENA/DOSTĘPNOŚĆ

   Cena: ok. 12 zł/200 ml i o.17 zł/400 ml. Dostępny we wszystkich drogeriach gdzie znajduje się stanowisko firmy Dove. Można go kupić w 2 wariantach: "deeply nourishing"- dla skóry potrzebującej nawilżenia (ja posiadam właśnie tą wersję) oraz "pure & sensitive" dla skóry wrażliwej. 


PLUSY:
-poręczne opakowanie, stawiane na zakrętce
-przyjemny zapach, który utrzymuje się na skórze po kąpieli
-NIESAMOWITA konsystencja! Nie spływa z dłoni, jest bardzo delikatny i kremowy. Największy plus!
-rewelacyjnie się pieni
-nie zostawia smug ani osadu na ciele

MINUSY:
-jak dla mnie niewystarczające nawilżenie :(


post signature

Podobne Posty

35 komentarzy:

  1. oooo fajnie się zapowiada, nie miałam jeszcze kremowego musu, ale mam kremowy żel z dove

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Dove mam sporo produktów :D
      Ten mus jest fantastyczny! Konsystencja aż zachęca do używania :D

      Usuń
  2. ja juz nie pamietam kiedy ostatni raz uzywałam cos tak prosto z drogerii :D chyba blogowanie mi sie na mozg rzuca :D
    całkiem fajny ten zel, o konsystecja dość nietypowa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ten mus dostałam w mojej ambasadorskiej paczce :) Konsystencja jest jego najmocniejszym punktem :D

      Usuń
  3. jak ja lubię takie żele do mycia! miałam taki z Body Shopu, ale wczoraj się skończył :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z BS jeszcze żelu nie miałam, tylko masła, balsamy do ust i ciała i mgiełkę :D Wiem, że ładnie pachną. Też jestem ogromną fanką różnego rodzaju kosmetyków pod prysznic :)

      Usuń
  4. fajny ale szkoda że słabo nawilżający

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na żel pod prysznic i tak spisuje się świetnie! Chodzi o to, że po prostu nie nawilża aż tak mocno jak myślałam, że będzie :D

      Usuń
  5. dove to moj numer 2 jesli chodzi o żele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ma przecudowną konsystencje :) Nie lubie takich co mi sie wszedzie rozlewają i zlatują :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam właśnie kończę drugi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. zaciekawiłaś mnie, napewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę go poszukać u mnie,aż mam na niego chętkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. w sumie to jeszcze nigdy nie zawiodłam się na kosmetykach dove. A jeśli chodzi o nawilżenie, to w tym przypadku potrzebny będzie dobry balsam do ciałą :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Wygląda bardzo ciekawie :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią bym wypróbowała go zwłaszcza ze z Dove tego typu produktów nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wole żele Nivea niż Dove ;) ale ten wydaje się fajny

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam kosmetyki DOVE :)
    Gratulacje bycia ambasadorką! :)
    Racja te kosmetyki mają swój specyficzny zapach ;)
    Tego cuda nie miałam jeszcze okazji wypróbować może się pokuszę :)
    Też nie lubię nieprzezroczystych opakowań ;/
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nienawidzę Dove, bo się czuję jakbym się nie wypłukała po ich produktach...

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie jakoś nie przypadł do gustu, wole żele, kremy niech pozostaną kremami ;) Nie odpowiadała mi ani konsystencja, ani zapach, ani działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię dove;) Ciekawa konsystencja;)

    OdpowiedzUsuń
  18. lubię działanie Dove. i to już od czasów pierwszej kostki mydła, którą wypuścili na nasz rynek :) "tylko Dove zawiera 1/4 kremu nawilżającego" ;D

    Cholera Naczelna z 4cholery.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam produkty Dove do kąpieli :D nie dość, że mają piękne zapachy to i fajnie działają ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. lubię produkty Dove, tego akurat jeszcze nie testowalam

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba wiem co masz na myśli o zapachu ... ja przez 3 mc próbowałam wykończyć żel do mycia ciała i nie mogłam dać rady taki intensywny i mocny był zapach :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubie kosmetyki dove, maja boskie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!