Tutorial: Woski zapachowe-jak ich używać?

5/19/2013 Ania T.


   Już od dawna chciałam napisać ten post. Jak wiecie, woski zapachowe są stałymi gośćmi w moim domu, używam ich niemal codziennie. Czasem spotykam się z komentarzami, że dziewczyny nie mają pojęcia jak użytkować takie woski. Mam nadzieję, że ten tutorial wszystko wam szczegółowo wyjaśni :) W tutorialu został użyty wosk zapachowy firmy Paradisi o zapachu Vanilla Sugar.



Czego potrzebujemy?

  • Wosku zapachowego o ulubionym aromacie
  • Kominka zapachowego
  • Świeczki typu "tealight"
  • Zapałek/zapalniczki
Przygotowanie wosku:

Wybieramy ulubiony wosk i delikatnie rozrywamy lub rozcinamy folię ochronną:



Następnie ułamujemy kawałek wosku. Pamiętajmy, ze kawałek nie może być zbyt duży-należy go dopasować do rozmiarów kominka, mając na uwadze fakt, że po rozpuszczeniu może się wylać poza obręb kominka, jeśli przesadzimy z jego ilością.



Kawałki ostrożnie układamy w kominku. Najlepiej żeby leżały jak najbliżej środka, bo to właśnie środek kominka nagrzewa się najszybciej.

Mój kominek jest już nieźle ubrudzony i sfatygowany :D Widać, że często go używam :D


Następnie zapalamy świeczkę i staramy się ją ustawić tak, żeby w miarę równomiernie ogrzewała nam cały kominek.



Czekamy aż wosk się rozpuści. Zapach zacznie być wyczuwalny, kiedy rozpuszczonego wosku zaczną się unosić smużki dymu. UWAGA! Rozgrzany wosk jest bardzo gorący, podobnie jak kominek. Nie należy ich dotykać póki nie ostygną, bo można się poparzyć (chociaż myślę, że nikt nie jest na tyle niemądry aby robić coś takiego).



Jak długo możemy cieszyć się zapachem?

Takie woski pachną przez ok 2-3 h, potem zapach przestaje być już tak bardzo wyczuwalny i czujemy bardziej zapach palącego się wosku (w przypadku Paradisi jest to woń palącej się soi, bo jest to wosk sojowy) niż samą nutę, która powinna być w nim zawarta. Ja po tym czasie zdmuchuję świeczkę i odstawiam wosk do zastygnięcia, a kominek do ostudzenia. Taki wosk można także zapalić na drugi dzień, jednak zapach będzie mniej intensywny niż dzień wcześniej.

Usuwanie wosku z kominka

Jest to czynność, która niektórym sprawia niemały problem.
Po zastygnięciu wosk praktycznie "przyczepia" się do kominka i ciężko go usunąć.
Dlatego polecam patent z zamrażarką!

Wkładamy kominek wraz z zastygniętym woskiem na około pół godziny do zamrażarki:



Po tym czasie wyjmujemy kominek. Na powierzchni wosku powinny się pojawić pęknięcia.



Bierzemy nóż lub inne ostre narzędzie, którym łatwo nam będzie podważyć zastygnięty wosk. Delikatnie go podważamy, najlepiej zaczynając od najbardziej zewnętrznej krawędzi. Jeśli będzie dobrze zamrożony-to odejdzie w całości, bez żadnych problemów. Jeśli tak się nie stanie-należy potrzymać go dłużej w zamrażarce.



Resztki wosku, które nie odeszły za pierwszym razem po prostu zdrapujemy. Zastygnięty wosk wyrzucamy (bo już nam się więcej nie przyda).



Jak widzicie zarówno użytkowanie jak i usuwanie tego wosku jest dziecinnie proste!
Jeśli ktoś miał z tym problemy, to mam nadzieję, że ten post pomógł je rozwiązać :)
Życzę wam miłego użytkowania wosków!

Dziękuję firmie Paradisi za udostępnienie wosku do testów :D





post signature

Podobne Posty

69 komentarzy:

  1. widać juz wysłużony kominek jak u mnie ;DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym go doczyścić ale się nie da :D Jest już weteranem w swojej dziedzinie XD

      Usuń
  2. fajna sprawa, od czasu do czasu zrobić sobie taką aromaterapię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie taką funduję codziennie :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny pomysł :D aż zaraz sama wypróbuje ;)

      Usuń
  4. wszystko prosto i pięknie.;d tylko muszę kupić kominek i woski :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swój kominek kupiłam w sklepie Lokaah za niecałe 10 zł :)

      Usuń
    2. Jest też w Rossmannie i takich sklepach jak BricoMarche. ;p Również za dyszkę.

      Usuń
  5. jeszcze nie miałam ani jednego wosku, ale jak tylko kupię a mam ochotę, to na pewno wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super post, ja zaczynając moja przygodę z woskami też się musiałam zastanowić o co w tym chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam dużo porad w internecie, gdyby nie to to pewnie też bym nie miała pojęcia jak używać wosków :D

      Usuń
  7. umnie same zastygaja w pokoju, nie musze wkladac do lodówy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie także zastygają, ale ciężko je oderwać od kominka, dlatego wsadzam je aby się porządnie zamroziły :D

      Usuń
  8. Nawet nie wiesz jak przydatny post napisałaś! Od dawna miałam chętkę na woski, ale zawsze bałam się, że nie będę wiedziała co właściwie z nimi zrobić. c: Serdeczne podziękowania i chyba biorę się za zamawianie :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy :) Mam nadzieję, że dzięki notce używanie wosków będzie dla ciebie tylko przyjemnością! :)

      Usuń
  9. Świetny tutorial. Ja palę woski w foremkach po wypalonych tealightach (pomysł mojej siostry) - denerwowało mnie to wkładanie do zamrażarki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, a tego pomysłu wcześniej nie podejrzałam nigdzie :D Dzięki za poradę :D Ja się już przyzwyczaiłam do wsadzania ich do zamrażarki :D

      Usuń
  10. Ostatnio non stop pale woski, ale widzę gdzie popełniam błąd, ja wrzucałam cały, a później się dziwiłam, że przestał pachniec. Teraz tez będę korzystać po kawałku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym się bała wrzucić cały, bo nie dość, że by się nie zmieścił do kominka to jeszcze potem by na 100% wyciekł :D

      Usuń
  11. krok po kroku, jasno i klarownie wytłumaczone :)
    nie mam jednak wosków ani kominka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kominek możesz kupić chyba w każdym indyjskim/orientalnym sklepie :) A wosk wygrać w mini rozdaniu na moim fp na facebooku :D

      Usuń
  12. jakos mnie do tych woskow nie ciagnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapachy Paradisi są świetne ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedy nie wiedziałam co to woski nie trafiłam na taki fajny post, a teraz spadł jakby z nieba :) przydatny dla nowych :D ja jeszcze nie kupiłam, ale niedługo planuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze przypadł do gustu :D
      Pomyślałam, że się przyda bo teraz wszędzie o tych woskach pełno a nikt nie zrobił instrukcji użycia :D

      Usuń
  15. bardzo interesujące :) pierwszy raz o tym czytam i muszę powiedzieć, że jestem bardzo tym zainteresowana :) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam to wypróbowania, ale ostrzegam-to uzależnia! :)

      Usuń
  16. ponoc obłędnie pachną te woski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tylko "ponoć", one naprawde pięknie pachną :D

      Usuń
  17. kiedyś się bardzo zastanawiałam jak tego wosku się używa ;P potem to rozkminiłam i stwierdziłam, że dla mnie zbędny gadżet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, nie każdy lubi się wysilać przy takich sprawach jak przygotowanie zapachu :D
      Mi to nie przeszkadza, a woski są dużo tańsze i wydajniejsze niż świeczki :D Codziennie mogę mieć w pokoju inny zapach :)

      Usuń
  18. to miła nowośc,o jakiej czytam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że woski zapachowe to już wszyscy znają :D

      Usuń
  19. A ja myslałam ,ze te woski się zupełnie wypalają i nie trzeba ich wyrzucać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypala się ich zapach XD
      Jakbym tak miała czekać aż się w całości rozpuści to bym wąchała opary parafiny albo palonej soi XD

      Usuń
  20. Jak dla mnie chyba za dużo kombinowania ;) Wolę podgrzewacze zapachowe - jeden "pali się" przez ok. 6 h i jego zapach jest bardzo wyczuwalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam podgrzewaczy też czasem używam, kiedy mam akurat dzień lenia, ale do wosków się już tak przyzwyczaiłam, że ciężko mi je tak zostawić :D

      Usuń
  21. Ja jak się dorobię to na pewno zakupię taki kominek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kominki nie są drogie, ja za swój dałam niecałe 10 zł :)

      Usuń
  22. słyszałam wiele dobrego o tych woskach,chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i te i Yankee Candle, jestem zachwycona obiema tymi firmami :)

      Usuń
  23. Przydatny post ;) Sama szczerze mówiąc nie używam żadnych wosków, ale kiedyś się skuszę ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę tylko polecić spróbowanie ich :)

      Usuń
  24. Uwielbiam woski do kominka! Póki co używałam jednak tylko YC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się przekonałam do Paradisi, myślę, że warto wydać na nie te 6 zł :)

      Usuń
  25. fajny patent z tym wkładaniem do zamrażarki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś go znalazłam w internecie i od tego czasu sama stosuję z powodzeniem :D

      Usuń
  26. postanowiłam zakupić sobie kominek, już tyle fajnych opinii czytam ostatnio że aż się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to z całego serducha życzę aby używanie było dla ciebie samą przyjemnością! :)

      Usuń
  27. Nie miałam jeszcze takiego czegoś ale chyba wypróbuję:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo polubiłam woski zapachowe, trochę jest z nimi roboty, ale uważam, że są tego warte ;)

      Usuń
  28. Jeszcze nie miałam wosków zapachowych, ale kuszą mnie co raz bardziej;) Bardzo przydatny wpis:)
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja swoj wosk gdy juz sie wypali i ostygnie, podwazam czyms cieniutkim typu mini nozyczki, albo pilniczek, jak najblizej krawedzi i zwykle sam odskakuje ;D :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety nie chce sam odchodzić, musze mu pomóc i wsadzić go do zamrażarki :D

      Usuń
  30. Do tej pory nie wiedziałam w czym tkwi różnica w zapachowym wosku i świeczce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świeczka ma knot-wosk nie :D Dlatego pali się go w kominku :D

      Usuń
  31. Super pomysł z tym usuwaniem wosku :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie miałam takiego wosku, chodź takie naczynko w domku stoi, zazwyczaj wlewam na nie zapachowe olejki :-)

    rudnicka.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do olejków też mi służy, ale częściej palę woski :D

      Usuń
  33. bardzo ciekawe zastosowanie! ale ja raczej używam olejków :P

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie najgorsze jest to, że w zamrażalce nigdy miejsca nie mam żeby wsadzić kominek ;/ i się bawię albo gorącym woskiem żeby odlać, albo już zastygłym (ten drugi to istny koszmar) ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. A co myślicie o lampach zapachowych Ashleigh&Burwood? Widziałem takie na otulzapachem.pl i bardzo mi się spodobały. Żona pewnie by się ucieszyła na prezent. Mam dylemat woski z kominkiem czy lampa?

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!