Testuję: Masło shea i olejki do ciała jaśmin i zielona herbata Orientana

5/18/2013 Ania T.


   To już ostatni produkt z cudownej paczki od Orientany. Przyznam się, że zanim ją otrzymałam to zdarzyło mi się powąchać to masło w Jaśminie na Dworcu Centralnym i przepadłam... zapach to jest coś niesamowitego. Ale o tym już w recenzji... ;)


OPAKOWANIE

   Charakterystyczne dla Orientany, proste, plastikowe, bardzo minimalistyczne. 


Trochę  mi się zalało tymi olejkami :D


   Jest przezroczyste, więc widzimy ile produktu nam ubyło. Fabrycznie zamknięte dodatkowo folią, dzięki czemu wiemy, że nikt przed nami nie miał do niego dostępu ;) Zakrętka trzyma bardzo mocno, a etykieta ubrudziła się dlatego, ponieważ trzymałam ją rękami już posmarowanymi tym masłem.


SKŁAD


W 100% naturalny, bardzo to lubię!
Jedynie Tocopherol burzy tą idealną strukturę, jako, że jest cząsteczką chemiczną, ale żadnych właściwości negatywnych czy skutków ubocznych na organizm nie wywiera.


KONSYSTENCJA/ZAPACH

   W mieszance olejków "zawieszone" są białe kulki, zakładam, że są to twory z mieszanki masła shea, kokosowego i kokum, ale nie sprawdzałam tego pod względem budowy chemicznej więc ciężko stwierdzić :D Nabiera się je bezproblemowo, gorzej z rozsmarowywaniem. O ile olejki suną po skórze niczym ostra żyletka po męskiej brodzie (XD) to te białe kulki są co najmniej kłopotliwe... co prawda rozsmarowują się, ale dość ciężko, a przy samym procesie smarowania duża ich część "odpada" ze skóry na ziemię. To jest jak dla mnie minusik.

Nieszczęsne białe kulki...


I jeszcze zbliżenie na sprawców całego zamieszania...


   Dziwną konsystencję masło zdecydowanie nadrabia ZAPACHEM. Nie skłamię jeśli powiem, że w życiu nie miałam piękniej i intensywniej pachnącego balsamu do ciała. Pachnie bardzo, ale to bardzo mocno jaśminem (który bardzo lubię), natomiast zielonej herbaty prawie tutaj nie wyczuwam. Zapach utrzymuje się cały dzień na skórze! Po kilku godzinach jego intensywność oczywiście spada, jednak dalej jest wyraźnie wyczuwalny. Na ubraniach utrzymuje się nawet do kilku dni. Coś niesamowitego! Nigdy się z czymś takim nie spotkałam, bo większość balsamów przestaje być wyczuwalna na skórze po 2-3 godzinach od aplikacji. Nie polecam go jednak osobom, które nie lubią jaśminu, bo będzie dla nich bardzo drażniący. 


DZIAŁANIE

   Po nałożeniu zostawia na skórze tłustą warstewkę pielęgnacyjnych olejków, trzeba chwilę odczekać aż całkowicie się wchłonie. Wtedy nie ma już po niej śladu i nie brudzi ubrań. Dzięki tym olejkom, masło świetnie pielęgnuje ciało.

Tłusta warstewka zaraz po posmarowaniu balsamem

   Skóra po jego użyciu jest naprawdę widocznie nawilżona, suche skórki które często pojawiają mi się na nogach w momencie kiedy przez kilka dni nie używam balsamu natychmiastowo znikają.
   Poza tym jest miękka i bardzo przyjemna w dotyku. Zdziwiłabym się jakbym nie zauważyła pozytywnych efektów, ponieważ z tak ogromną zawartością pielęgnacyjnych olejków to byłoby chyba niemożliwe :D
   Mimo bardzo intensywnego zapachu nie podrażnia skóry. Nie muszę chyba wspominać o tym, że po jego użyciu pachnie się niczym chodzący krzak jaśminu :D
   Jestem z niego bardzo, ale to bardzo zadowolona!


DOSTĘPNOŚĆ/CENA

   Kupić możecie go TU lub w wybranych sklepach stacjonarnych. Cena to ok 40 zł. Trochę dużo, ale pamiętajmy, że jest to kosmetyk naturalny. Do tego dodam, że jest wydajny, bo naprawdę niewielka ilość wystarczy aby wysmarować nim całe ciało.


   Dziękuję firmie Orientana za możliwość przetestowanie tego produktu. Fakt, że otrzymałam go w ramach współpracy nie wpłynął na moją opinię.


PLUSY:
-przepiękny zapach, który utrzymuje się cały dzień!
-naturalny skład
-dobre nawilżenie i świetne pielęgnacja skóry
-wydajny
-nie podrażnia

MINUSY:
-pozostawia tłustą warstewkę (nie każdy to lubi, ale bardzo szybko się wchłania więc nie jest w żadnym stopniu kłopotliwa)
-dziwna konsystencja, która trochę utrudnia aplikację (białe kulki "odpadają" z ciała podczas smarowania się masłem)
-nie dla antyfanów jaśminu, zapach będzie im bardzo przeszkadzał
-wysoka cena (ALE- jest to produkt naturalny a dodatkowo bardzo wydajny, więc w pewnym sensie jest usprawiedliwiona ;P )


Jak wam się podoba to masełko?
Mieliście już z nim do czynienia?
Jak pewnie niektórzy zauważyli zaczęłam dodawać zdjęcia składów produktów do notek, może komuś się to kiedyś przyda ;)



Przypominam o zaktualizowanej zakładce sprzedam/wymienię ;)

post signature

Podobne Posty

49 komentarzy:

  1. za drogo trochę jak dla mnie. a chętnie bym się pomiziała takim, ale z drugiej strony mogłoby być tak, że znowu ten zapach by mnie dusił... więc nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znowu bym od ciebie wzięła XD
      Bo dla mnie ten balsam do ust z różą jest cudowny :D

      Usuń
  2. Fakt dziwna konsystencja, a próbowałaś może ogrzać?;d Niektóre masła i olejki pod wpływem ciepła zmieniają się w stan ciekły ;) Ja jednak go sobie odpuszczę ;) Strasznie nie lubię tłustych lub lepkich warstw ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie pod wpływem ciepła ciała te kulki powinny się rozpuścić, a producent nie zaleca dodatkowego ogrzewania. Nie ogrzewałam więc i raczej ogrzewać nie będę :D Pomęczę się z kulkami XD
      Ta warstewka utrzymuje się nie dłużej niż minutę, wchłania się natychmiastowo i wcale się nie lepi :)

      Usuń
    2. dość dziwnie wygląda.. a co do ceny, kosmetyki Orientany mają wysokie ceny, ale za to warte każdej złotówki!

      Usuń
    3. Z tym się zgodze, miałam już wiele kosmetyków tej firmy i praktycznie z każdego z nich jestem zadowolona :)

      Usuń
  3. To połączenie zapachowe jest bajeczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, na wiosnę kiedy kwitnie tyle kwiatów jest idealne! :)

      Usuń
  4. Ale dziwna a zarazem ciekawa konsystencja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że te kulki są takie kłopotliwe :D

      Usuń
  5. Oj podoba się podoba ;) zaintrygowałaś mnie tą dziwną kosystencją i świetną warstwą którą pozostawia na skórze :) masło kojarzy mi się z czymś zupelnie innym a tutaj takie zaskoczenie ;) Chciałąbym je wypróbować :) Musi przecudownie pachnieć !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam jak to nazwać XD Bo to nie przypomina takiego tradycyjnego masła, a z drugiej strony nie jest też jak balsam :D Pachnie OBŁĘDNIE!

      Usuń
  6. A mi się podoba :) bardzo polubiłam kosmetyki tej firmy :) myslę, że i z tym bym się zaprzyjaźniła na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem nimi zachwycona, może i są drogie ale warte swojej ceny. W żadnym nie mogę się doszukać rażących minusów :P

      Usuń
    2. Dokładnie ;) może cena nie jest najniższa ale są tego warte :) ja na chwilę obecną jestem zachwycona kremem pod oczy na noc - z wiśni japońskiej i balsamem w kostce ;)

      Usuń
    3. Ten krem pod oczy również mam, była jego recenzja na blogu :D
      Swego czasu miałam też balsam w kostce i też byłam z niego zadowolona :D

      Usuń
  7. no jakbym zobaczyła taką konsystencję to bym pomyślałam "ktoś mi serwatki albo twarogu napakował do balsamu" :D aleeeeeeee skoro piszesz ze nadrabia zapachem tą utrude to warto my wybaczyć tą twargowowatośc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha XD nie no twarogu to tam z pewnością nie ma XD
      Zapach to jest po prostu bajka, w życiu się jeszcze z takim nie spotkałam!

      Usuń
  8. Kusisz, oj kusisz...:)


    Zapraszam do mnie na rozdanie...:)
    http://otulona-zapachem.blogspot.com/2013/05/uwaga-wielkie-rozdanie-u-mtteam.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam od razu kuszę, tylko opisuję! :D
      Dziękuję za zaproszenie!

      Usuń
  9. Dziwna i zaskakująca konsystencja, pierwszy raz taką widzę w maśle :)
    ale zapach już mnie kusi. Uwielbiam zielona herbatę w każdym wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, ze tutaj bardziej czuć jaśmin niż zieloną herbatę :D

      Usuń
  10. jeszcze się z nim nie spotkałam, a konsystencja ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham zapach zielonej herbaty jednak to masełko jest za mocne dla mnie - pachnie ładnie nie przeczę ale dla mnie zbyt no sama nie wiem jak - oddałam Mamie :) która jest bardzo zadowolona :) fakt tłuściutkie i przyznam Ci że początkowo myślałam że jest jakie "zwarzone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dlatego pisałam o tym, że niektórych ten mocny zapach może drażnić. Jak dla mnie jest po prostu przepiękny :) Ale inni z kolei mówią, że zbyt intensywny-co kto lubi :D
      Zwarzone? Nieee XD ja od początku wiedziałam, że ma taką konsystencje i to dla niego normalne, ale trzeba przyznać, że jest bardzo nietypowa :D

      Usuń
  12. uwielbiam takie pieknie pachnące kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam wszystko co pięknie pachnie XD

      Usuń
  13. Muszę po prostu muszę je mieć:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy, że chyba przekonałam was do tego masełka XD

      Usuń
  14. Ja mam masło shea od Organique, ale nie jest "zatopione w olejku" :) Kosmetyk bardzo ciekawy, z serii , dla bardzo wymagających :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo te kulki to jest chyba mieszanka kilku maseł :P Nie wiem, nie znam się. Tradycyjne masło shea nie wygląda tak :D

      Usuń
  15. Faktycznie , konsystencję to ma dziwna ;p . Ale świetne jest to , że utrzymuje się przez dłuższy czas ; )) .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, dłuuuugo po posmarowaniu pachnę jaśminem :D

      Usuń
  16. jaką Ty masz ładniutką liczbę obserwatorów...444...:)gratuluję kochana:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, co prawda wolałabym 500, ale nie narzekam XD

      Usuń
  17. 40 zl to nie jest az tak duzo jezeli produkt jest tak dobry, a do tego naturalny, czasami lepiej zaplacic wiecej, a miec pewnosc, ze nie wyrzadzimy sobie tym zadnej szkody, jak bede w Polsce to od razu sobie zamowie, przyda mi sie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, ten kosmetyk jest zdecydowanie warty swojej ceny bo dobrze pielęgnuje i nawilża, nie wszystkie "tanie" balsamy tak dobrze sobie z tym radzą...a już na pewno tak długo nie pachną na ciele!

      Usuń
  18. Do szału by mnie doprowadziły te kuleczki, zupełnie nietrafiona konsystencja w moje gusta. Nie może być nazbyt idealnie.

    rudnicka.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też czasem na nie psioczę, ale efekt jest tego warty!

      Usuń
  19. jeju dla mnie bomba. Lubie jak balsam zostawia tłustą warstwę na skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, bo to oznaka, że świetnie pielęgnuje. A ta warstewka bardzo szybko się wchłania więc nie brudzi ubrań :)

      Usuń
  20. Bardzo mi się podoba :) <3
    Ale zapach go dyskwalifikuje ;/
    Te kulki mnie rozłożyły jak kawior mini to wygląda :)
    a co do denka to tak będzie na początku czerwca ale zrobione od 15 maja :) w ten sposób :)
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubisz jaśminu? Szkoda, ja kocham!
      Kawior? Hahah, nigdy tak o nim nie myślałam :D

      Usuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!