Testuję: Puder mineralny matujący jasny beż Mariza

4/14/2013 Ania T.


   Moja cera mieszana, z tendencją do przetłuszczania i świecenia się w "strefie T" (czoło-nos-broda) potrzebuje matu. Jeśli chodzi o kremy matujące, to podchodzę do nich dosyć sceptycznie-jeśli stosuje się ich za wiele, to uzyskuje się efekt odwrotny, bo skóra zaczyna nagle wydzielać więcej sebum. Dlatego wolę ją nawilżać, a mat zostawiam odpowiednim kosmetykom kolorowym ;)
   Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z pudrem sypkim, a tym bardziej mineralnym, a te produkty od dawna mnie ciekawiły. Tym bardziej się ucieszyłam, kiedy mogłam sobie taki produkt wybrać w ramach współpracy z Sandrą-konsultantką firmy Mariza.

OPAKOWANIE
   Puder jest zamknięty w plastikowym, przezroczystym opakowaniu z czarną nakrętką. Nie wiem czemu, ale wszystkie opakowania Marizy są jakieś takie niedopracowane. Napisy się ścierają, powierzchnie rysują...jest to jednak pewien minus, szczególnie dla osób drobiazgowych, które zwracają na takie rzeczy uwagę. Ja co prawda nie stawiam wyglądu opakowania na 1 miejscu, dla mnie ważniejsze jest działanie, ale uznałam, że warto o tym wspomnieć.


   Cały "zestaw" składa się z wieczka, puszku oraz pojemniczku z "sitkiem", który zawiera puder. 



ZAPACH/KONSYSTENCJA/APLIKACJA:
   Puder jest praktycznie pozbawiony zapachu, nie ma "babcinego" aromatu charakterystycznego dla niektórych pudrów, dlatego nadaje się nawet dla wrażliwych nosów. Jeśli chodzi o "konsystencję" to nie wiem czy w przypadku pudru jest to właściwe słowo :D Jak każdy widzi-jest to puder sypki i chyba więcej nie trzeba dodawać ;)
   To, co na początku sprawiało mi wiele problemów, to aplikacja. Do zestawu dołączony jest puszek, jednak ja już dawno zrezygnowałam z nakładania pudru taką metodą-za bardzo podkreślała mi ona suche skórki i bywało, że puder nie rozprowadzał się równomiernie. Puszku mimo to nie wyrzuciłam, leży sobie na siteczku, zabezpieczając puder przed rozsypaniem się. Zainwestowałam natomiast w pędzel do pudru, który obecnie służy mi do jego aplikacji.

Pędzel do pudru

   Każdy ma inną metodę aplikacji-jedne dziewczyny radzą, aby wysypać odrobinę pudru na wieczko i stamtąd pobierać go pędzelkiem, inne, żeby trochę postukać w dno, aż wyleci nam tyle pudru ile chcemy. Ja natomiast najzwyczajniej w świecie przykładam pędzelek do dziur i przechylam opakowanie :D Nie jest to może idealna metoda, bo zazwyczaj potem jestem cała w resztkach pudrowego pyłku, ale dla mnie jest najwygodniejsza ;)

Pędzel z nałożonym pudrem

DZIAŁANIE
  •    Głównym zadaniem pudrów mineralnych, które są specjalnie przeznaczone do cery tłustej i mieszanej jest matowienie. Ten kosmetyk spełnia to zadanie nienagannie, a w połączeniu z matującą bazą jest jeszcze lepszy. Wystarczy porównać zdjęcia przed i po (przy okazji pooglądacie sobie mój nosek):



  •    Mat zarówno z bazą jak i bez utrzymuje się przez około 3-4 godziny, nie jest to może jakiś spektakularny wynik, ale i tak sprawdził się pod tym względem lepiej niż niektóre inne pudry, które miałam do tej pory. Najgorzej jest jak zwykle z nosem, ale już w strefach, gdzie skóra jest mniej tłusta-utrzymuje się dłużej.
  •    Bez problemu rozprowadza się zarówno po bazie pod makijaż jak i po kremie czy dowolnym podkładzie. 
  • Nie podkreśla suchych skórek, co jak dla mnie jest ogromnym plusem. Zmagam się z nimi już od bardzo dawna i nie ukrywam, że nie wyglądają one zbyt estetycznie. 
  •   Nie wysusza, nie podrażnia skóry i nie zatyka porów. Jest bardzo lekki i praktycznie nie czuć go na buzi. 
  • Wyrównuje koloryt cery, szczególnie, że odcień jest idealnie dopasowany do mojej cery (jasny beż). Do wyboru są jeszcze 2 inne odcienie (naturalny i ciemny beż), dlatego każda dziewczyna będzie mogła sobie dopasować kolor dla siebie. W skórę wtapia się idealnie i  nie widać go na twarzy.
  • Niestety-nie radzi sobie z ukrywaniem "większych" niedoskonałości-małe przebarwienia czy krostki ukryje bez problemu, ale z popękanymi naczynkami czy większymi pryszczami sobie nie daje rady bez podkładu silnie kryjącego.
DOSTĘPNOŚĆ/CENA/WYDAJNOŚĆ:
   Puder możecie kupić na TEJ stronie (rejestrując się jako klient bezpośredni i kupując z 30% zniżką) albo u konsultantek Marizy. Cena jest zachęcająca jak na produkt tego typu-24,40 zł za 4 g pudru. Wiem ile potrafią kosztować kosmetyki mineralne, dlatego cena wydaje się atrakcyjna. 

   Dodam, że jest bardzo wydajny-mam go już ponad miesiąc i używam codziennie a zostało mi jeszcze ponad pół opakowania. To wszystko dzięki temu, że wystarczy niewielka ilość, aby pokryć całą twarz.

   Bardzo dziękuję Sandrze i firmie Mariza za możliwość przetestowania tego produktu, fakt, że dostałam go w ramach współpracy nie wpłynął na moją opinię.


PLUSY:
-łatwa aplikacja (na wiele różnych sposobów)
-praktycznie bezzapachowy
-matuje bez zarzutu (choć efekt nie utrzymuje się przez cały dzień)
-nadaje się zarówno na krem, jak i na bazę czy dowolny podkład
-idealnie stapia się z cerą
-nie podkreśla suchych skórek
-nie wysusza skóry i nie zatyka porów
-atrakcyjna cena w stosunku do dobrej wydajności

MINUSY:
-dostępność (strona internetowa lub konsultantki)
-mało trwałe opakowanie (ścieranie napisów, rysy)
-nie radzi sobie z zakrywaniem większych niedoskonałości (dobry,kryjący podkład jest niezbędny)
-trochę się osypuje podczas aplikacji





Podobne Posty

50 komentarzy:

  1. całkiem sensowny produkt - u mnie teraz testowany z minerałów bedzie elfiak, liczę ze sobie poradzi bo nie mam do ukrywania niedoskonałości ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niestety mam, niby drobne-ale zawsze to coś. Z elfa to mam tylko paletkę cieni :D

      Usuń
  2. Fajnie matuje, ale chyba rozjaśnia :) ja mam z Eveline puder transparentny i też fajnie matuje, a kosztuje ok. 11 zł i można go czasie w Biedronce znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest kwestia oświetlenia, foty robiłam w łazience a tam po każdym kątem jest inne światło :D Chodziło tutaj głównie o pokazanie efektu matu :D Puder transparenty też mam, z Oriflam-dostałam pod choinkę. Zawsze po skończeniu makijażu go nakładam żeby dłużej mi się trzymał i jeszcze lepiej matował ;)

      Usuń
  3. mam puder z tej serii, ale transparentny! w połączeniu z bazą matującą pod makijaż sprawdza się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Transparenty już mam w swojej kolekcji, więc zdecydowałam się na kolor ;) Mam także bazę matującą z Marizy (recenzja wkrótce) i również sobie ją chwalę ;)

      Usuń
  4. kryje świetnie, zero błyszczenia, cena tez jest całkiem atrakcyjna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie jest to krycie na dłuuugie godziny, ale jak dla mnie całkiem przyzwoite ;)

      Usuń
  5. Nie miałam nigdy tego pudru, ale ogólnie bardzo lubię te sypkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to pierwszy produkt tego typu.

      Usuń
  6. Podoba mi się efekt :) CO do krycia, to nie mam większych wymagań, więc myślę, że jeżeli będę miała okazję, to go sobie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jeśli rzeczywiście nie wymagasz krycia, to powinien się sprawdzić ;)

      Usuń
  7. Ma świetny efekt matowienia! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie utrzymuje się przez cały dzień, wtedy byłby niemal doskonały :D

      Usuń
  8. nie miałam ale chyba się skuszę na niego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przynajmniej nie musze się martwić ,ze się pokruszy jak inne w kamieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z drugiej strony trzeba uważać, żeby sie nie wysypał :D

      Usuń
  10. Nigdy takiego nie miałam, zawsze tylko takie w kamieniu. Naprawdę podoba mi się jak działa, może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory też stawiałam na pudry w kamieniu ;) Ale ten mi bardzo podpasował i dużo lepiej mi się go nakałda niż te kamienne, więc chyba przerzucę się na sypkie już na stale ;)

      Usuń
  11. Nigdy nie miałam jeszcze sypkiego pudru, zawsze przed zakupem odstrasza mnie do, że mi wypadnie i się rozsypie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem wielką zdolniachą do takich rzeczy a jak na razie ani mi nie upadł, ani się nie rozsypał :D

      Usuń
    2. No to masz wprawę, mi niestety często się zdarzają 'dziurawe ręce'. Kilka razy spadł mi zwykły puder, więc wolę nie ryzykować z takim sypkim :)

      Usuń
  12. Widzę, że naprawdę ładnie matuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bardzo lubię ten efekt, bo nie jest przesadnie sztuczny ;)

      Usuń
  13. Chyba dobrze matuje, co widać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. No to cieszę się, że mam głos potwierdzający moją opinię ;)

      Usuń
  15. bardzo fajne krycie, czegoś takiego własnie szukam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kryciem to u niego różnie bywa, dobrze matuje ale kryje jedynie drobne niedoskonałości :P

      Usuń
  16. Przypomina mi puder z Max Factor, który używam. Gdyby był łatwiej dostępny pewnie następnym razem bym kupiła :) efekt na zdjęciach wygląda super..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sugeruj się tym rozjaśnieniem cery, to kwestia oświetlenia XD natomiast samo zdjęcie jest 100% natural, beż żadnych efektów w Photoshopie. Matuje naprawdę nieźle ;)

      Usuń
  17. Produkt chyba nie dla mnie! Ja szukam mocnego matu :)

    Pozdrawiam, SL.
    deshonore.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pudrem rzadko kiedy da się taki uzyskać, do tego najlepszy jest kryjący, matujący podkład ;)

      Usuń
  18. Jeszcze nie miałam okazji stosować kosmetyków tej marki. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam ich kilka i z większości jestem zadowolona :) całuję Malinko! ;*

      Usuń
  19. Mam go i jestem z niego bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  20. dla mnie minusem jest opakowanie, bo bardzo łatwo może się otworzyć w niechcianym momencie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się jeszcze nigdy nie otworzyło, a nosiłam je w torebce ;)

      Usuń
  21. Bardzo lubię pudry sypkie ale tego jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mam jeden puder sypki, ale za nim nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również nie polubiła się z pudrem sypkim:)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!