Testuję: Kokosowa terapia do włosów Orientana

4/20/2013 Ania T.


   Od pewnego czasu stałam się bardzo zagorzałą zwolenniczką olejowania włosów. Na mojej głowie lądowały już rożne olejki,  większość z nich się u mnie sprawdziła :) Od firmy Orientana dostałam spory zestaw kosmetyków, w którego skład wchodziła także ta buteleczka z kokosową zawartością.
Jak sprawdziła się na moich włosach?

OPAKOWANIE
  Kokosowa terapia jest zamknięta w miękkiej, schludnej i porządnie zrobionej buteleczce z przezroczystego plastiku:

  Kosmetyk bardzo łatwo jest "wycisnąć", ponieważ tak jak już wspomniałam, buteleczka jest miękka. Olejek w formie płynnej dozuje nam wygodna nakrętka z małą dziurką, zamykana na "klik":


   Nie musimy się także martwić o to, że olejek nam się wyleje kiedy skończymy go używać. Po pierwsze gwarantuje nam to jego konsystencja (o której za chwilę), a po drugie ma specjalną, plastikową zatyczkę, która zabezpiecza nas przed takim nieszczęściem. Przed użyciem wystarczy ją po prostu wyjąć, a po włożyć z powrotem:


   Małym minusikiem jest fakt, że etykieta zaczęła mi się w nieestetyczny sposób odklejać. To wszytko wina tego, że wsadzam butelkę pod wodę. Niby nic, ale producent mógł zainwestować w bardziej wodoodporny materiał :D



ZAPACH/KONSYSTENCJA/APLIKACJA:
   Oleje, których używam do włosów zwykle nie mają jakiegoś konkretnego zapachu. Po prostu pachną jak zwykły olej np do smażenia, czasem tylko wyczuwam inne, delikatne aromaty. Myślałam, że tak będzie i w tym przypadku...ale nie. Kokosowa terapia do włosów pachnie NIEZIEMSKO. Bardzo, ale to bardzo intensywnie wyczuwalny jest zapach kokosa Mając go przez cały dzień na włosach cały czas czuję wokół ten aromat, a babcia się śmieje ze mnie, że pachnę niczym Rafaello. Po zmyciu utrzymuje się jakiś czas na włosach, ale niestety nie jest już aż tak mocno pachnący :(
   Jego konsystencja to chyba najciekawsza rzecz jaką chciałabym wam pokazać. Otóż naturalnie występujący olejek kokosowy ma postać STAŁĄ. Tak, stałą! Przed użyciem buteleczkę z naszą terapią należy ogrzać-albo w dłoniach albo pod strumieniem ciepłej wody, żeby zamienić go w postać płynną ;)

Stała postać olejku

Płynna postać olejku

   O aplikacji już pisałam wyżej. Po ogrzaniu olejku wylewamy jego pożądaną ilość na dłoń i wcieramy we włosy, pozostawiamy na kilka godzin (ja włosy olejuje zwykle w soboty, kiedy nie wychodzę "do ludzi", wtedy trzymam olejek na głowie przez cały dzień. Można go wcierać również na noc, ale jak tego nie robię, ponieważ boję się ubrudzić pościeli).


DZIAŁANIE:
   Oprócz olejku kokosowego terapia zawiera w sobie szereg innych, naturalnych olejków i ekstraktów, między innymi: sok z miodli indyjskiej, ekstrakt z wąrkotki azjatyckiej, ekstrakt owoców amla, ekstrakt z migdałecznika, ekstrakt z lawsonii, ferment mleczny czy olejek ze skórki cytryny. Nie jestem zbyt dobra w analizowaniu składów, ale lubię takie mieszanki do włosów-wcześniej wcierałam w nie olejek Alterry, który też ma w sobie zmieszane oleje z różnych roślin.
  Wszystkie te składniki mają za zadanie odżywić, nawilżyć i wzmocnić włosy. Oczekiwałam po tej terapii naprawdę wiele, biorąc pod uwagę fakt, że moje włosy są rozjaśniane a końcówki się rozdwajają, do tego są już po kilku farbowaniach. Powiem szczerze, że moje oczekiwania zostały spełnione. Może nie w 100%, ale i tak jestem zadowolona. Krótko wypunktuje wszystkie efekty, jakie zaobserwowałam na włosach po jej stosowaniu:
  • włosy po zmyciu jej z głowy są niestety splątane, ciężko je rozczesać, dlatego niezbędna jest odżywka w sprayu, która to ułatwia. Po wyschnięciu są za to gładkie i się nie puszą.
  • bezproblemowo zmywa się z głowy- ja używam do tego szamponu dla dzieci
  • po umyciu i wysuszeniu  włosy wyglądają fantastycznie. Są bardzo miękkie w dotyku, błyszczące i wyraźnie bardziej odżywione. Do tego delikatnie pachną kokosem.
  • nie zlikwidował całkowicie rozdwajających się końcówek, ale jest ich dużo mniej niż wcześniej
  • jeśli chodzi o wzmocnienie-nie wcieram go bezpośrednio w skalp, więc nie zapobiegł wypadaniu włosów, ale ta część, w którą go wcieram (czyli włosy od połowy głowy, które zostały potraktowane rozjaśniaczem) wyglądają zdrowo i są mocne.
UWAGA!
Nie poleca się stosowana olejku kokosowego na włosy o wysokiej porowatości.
Nie wiecie czy wasze włosy takie są?
Odsyłam do ciekawego wpisu na pewnym blogu o TUTAJ.


DOSTĘPNOŚĆ/CENA:
  Kokosową terapię do włosów możecie nabyć TUTAJ, albo w wybranych sklepach stacjonarnych, których listę znajdziecie TU. Cena to ok 20 zł (w internecie, w drogeriach bywa droższa). Myślę, że nie jest ona wygórowana, szczególnie, że produkt jest wydajny (po prawie 2 miesiącach regularnego stosowania nadal została mi ok. połowa butelki).

   Bardzo dziękuję firmie Orientana za możliwość przetestowania tego produktu. Fakt, że otrzymałam go w ramach współpracy nie wpłynął w żaden sposób na moją opinię. 


PLUSY:
-łatwo wydobyć produkt z opakowania (miękka buteleczka, nakrętka z dozownikiem)
-przepięknie pachnie (!!!)
-nadaje włosom połysk, pielęgnuje je i odżywia
-włosy po użyciu są miękkie w dotyku
-zredukował rozdwajanie się końcówek
-cena adekwatna do wydajności
-włosy przy regularnym stosowaniu wyglądają na mocne i zdrowe

MINUSY:
-NIE NADAJE SIĘ DLA WŁOSÓW WYSOKOPOROWATYCH
-przed użyciem należy go rozgrzać i doprowadzić do postaci płynnej (nie jest to niby wielki problem, ale nie nadaje się dla leniwych :D)
-etykieta odrywa się pod wpływem wody
-włosy po zmyciu są splątane, trudno je rozczesać (ale po zastosowaniu odżywki ułatwiającej rozczesywanie i wyschnięciu są już gładkie i błyszczące)


Podobne Posty

59 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tutaj jest zmieszany z innymi olejkami i ekstraktami :)

      Usuń
  2. splątane włosy? ;OO neva! nigdy bym go nie chciała..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, psiknę odzywką a potem są śliczne :D

      Usuń
  3. nie miałam go jeszcze, choć kusi mnie
    rozdwojone końców trzeba ściąć, same się nie skleja przecież a będą się jeszcze bardziej niszczyć..
    podciąć i później dbać, ja używam jedwabiu na końcówki ;) dobrze je chroni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ja to bardzo dobrze wiem, nawet niedawno ścinałam ;)
      Żaden produkt mi ich na powrót nie sklei, chodzi o to, że kiedyś rozdwajało mi się ich znacznie więcej-po tym olejku (z resztą nie tylko, bo stosuję też inne) zauważyłam poprawę i tych rozdwajających się dziadów jest mniej ;)
      Jedwabiu używałam, ale za bardzo obciążał mi włosy, były potem oklapnięte :/

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. To nowość, niedawno wprowadzona na rynek. Rzeczywiście jest dobrym produktem, ale tylko ja się go odpowiednio dopasuje do włosów ;)

      Usuń
  5. nie miałam go i pierwszy raz o nim słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to nowość, niedawno go wprowadzili dopiero ;)

      Usuń
  6. Pachnie niczym Raffaello? w takim razie muszę go mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo jestem 'napalona' na produkty z Orientany :D bo jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam ich już kilka i powiem ci, że się nie zawiodłam. Twoje napalenie się nie jest bezpodstawne :D

      Usuń
  8. No i wszystko było by bosko, gdyby nie to plątanie. Ja mam straszny z tym problem i obawiam się że pogorszenia tego stanu bym nie zniosła ;) Ale uwielbiam kokosowe zapachy mm,,

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie poleca się do włosów o wysokiej porowatości, te o niskiej będą go ubóstwiać ;)) Ja właśnie dlatego unikam olejków kokosowych jak ognia;)) Dobrze, że zlikwidował rozdwajanie się końcówek to potrafi doprowadzić do szewskiej pasji ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację! Mój błąd, kajam się, przepraszam i właśnie go poprawiłam :D
      Zlikwidować nie zlikwidował, ale wyraźnie zmniejszył ;)

      Usuń
  10. wydaje mi się ze olej Orientany kokosowy bedzie na tej samej jakościowej połce co inne kokosowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On ma tam w składzie nie tylko olej kokosowy, co na pewno daje mu dodatkowe plusy wśród innych tego typu produktów :D

      Usuń
  11. Musi być świetny. Kokosowe olejki chyba mają z natury postać stałą, którą trzeba rozgrzać. Może jak keidyś spotkam to się zaopatrzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to starałam się uchwycić na zdjęciach, choć łatwo nie było :D
      Ja go zawsze podgrzewam przed użyciem ;)

      Usuń
  12. bardzo fajna recenzja i dużo plusów odnośnie produktu ;) myślę, że byłabym tak samo zadowolona jak ty, gdybym go nabyła :) może kiedyś ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo miło mi czytać takie pochwały :)
      Plusów jest dużo bo i produkt się dobrze sprawdził ;)

      Usuń
  13. Ja niestety nie lubie kokosu:( , ale post baaaaaaaaardzo mi sie podoba:)
    Zapraszam do siebie na post o kosmetykach z lusha,balsamy w kształcie kuli czy marchewki,zele pod prysznic wyglądające jak mydło itp.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię ten zapach, dlatego ta terapia jest wręcz stworzona dla mojego nosa :D

      Usuń
  14. uwielbiam kokosowe produkty do wlosow:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to jest nowość, do tej pory miałam olejek arganowy, morelowy i mieszankę z Alteryy ;)

      Usuń
  15. Nie robiłam nigdy olejowania włosów i chyba nie zamierzam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też za pierwszym razem po olejowaniu stwierdziłam, ze to obrzydliwe-nie cierpię tego uczucia tłustości na głowie, ale zrobiła to kolejny i kolejny raz...aż zobaczyłam że daje efekty. No i robię to dalej :D

      Usuń
  16. A ja właśnie dowiedziałam się od Was ,ze mam włosy wysokoporowe , jednak zaczęłam uzywam szamponu z dodatkiem kokosu i widze poprawę ;) Więc i ten olejek z miłą chęcią bym spróbowała ;) Może zda egzamin ,bo coś by się przydało na ich ujarzmienie :P
    Również boje się olejować włosy na noc i podziwiam osoby ,które to robią :P nie dość że umazałabym pościel to pewnie i całą siebie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie włosy dobrze tolerują ten olejek, co znaczy, że nie są aż tak straszliwie zniszczone i wysokoporowe. Może to kwestia tego, że zaczęłam o nie dobrze dbać a farba aż tak bardzo ich nie zniszczyła jak myślałam :)

      Usuń
  17. A ja jeszcze nigdy nie olejowałam włosów - jakoś nie mogę się do tego przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też było mi ciężko, ale się przemogłam. Warto było! ;)

      Usuń
  18. Ciekawy olejek. Do tej pory używałam olejków kokosowych do włosów Oriflame tylko...
    pozdrawiam
    http://kosmetycznawyspa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z przyjemnością obserwuję:)

      Usuń
    2. Nawet nie wiedziałam, że Oriflame oferuje takie olejki :D

      Usuń
  19. mam ten olejek ale jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawa jestem tego olejku.. Ja olejowalam wlosy raz w zyciu, jakos nie odwazylam sie poraz kolejny olejowac.. nie jestem przekonana do tego ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się czego bać, choć olej na głowie to niezbyt przyjemne uczucie :D

      Usuń
  21. hmmm ciekawy produkt :) jak mi się sam olej kokosowy skończy to być może spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli sam kokos dobrze działa na twoje włosy to w tej mieszance też powinien się sprawdzić :)

      Usuń
  22. hmm lubię olejek kokosowy, ale jeśli ten plącze włosy to niestety nie jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabyś sprawdzić, jeśli zwykły olejek kokosowy dobrze u ciebie się sprawdził to ten też pewnie by ci odpowiadał ;)

      Usuń
  23. Na pewno kusi zapachem, uwielbiam zapach kokosa, wanilii czy czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Może sie na niego skuszę ze względu na zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapach nieziemski powiadasz ? Muszę go mieć w takim razie ;)
    Uwielbiam wszystko co ślicznie pachnie :D
    A kokosy to już w ogóle uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubisz Rafaello to na pewno przypadnie ci do gustu :D
      Tylko trzeba uważać, żeby go nie zjeść :D

      Usuń
  26. Chyba jestem za dużym leniem;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam na początku, ale da się do tego przyzwyczaić, wsadzasz tylko na chwilę butelkę pod ciepłą wodę, a w tym czasie możesz robić co innego :D

      Usuń
  27. szkoda, że plącze włosy ;/ ale efekt miękkości i blasku jak najbardziej mi sie podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!