Tutorial: Piercing- praktyczne porady

3/02/2013 Ania T.

Tutorial: Piercing- praktyczne porady

   Pewnie niejedna z was marzyła kiedyś o nietypowej ozdobie ciała, którą mogłaby się pochwalić przed znajomymi. Każda z nas ma swoją ulubioną biżuterię, a w odpowiedzi na pytanie, którą część biżuterii lubi najbardziej, duża część odpowie, że są to kolczyki. No właśnie...przekłuwanie płatków uszu już dawno przestało być tematem tabu, rzadko kiedy spotyka się na ulicy dziewczyny, które nie mają kolczyków w uszach, a producenci biżuterii czy sieciówki ciągle się prześcigają w nowych pomysłach na ciekawe i przyciągające oko ozdoby do uszu. 
  Ale co jeśli kolczyki w uszach nie wystarczają? Jeśli ktoś chce pójść o krok dalej i inaczej przyozdobić ciało? W takim wypadku z pomocą przychodzi nam piercing. W dzisiejszych czasach nie ma części ciała, której nie da się przekłuć. Dziś chciałabym wam przekazać kilka porad, z których warto skorzystać jeśli planujecie przekłucie nietypowego miejsca na waszym ciele. Nie ukrywam, że sama jestem wielką fanką tej metody i uwielbiam wszelkiego rodzaju kolczyki ;)

  • Wybór miejsca na ciele
   Kolczyk to nie tatuaż, nie zostanie z wami na całe życie-zawsze możecie wyjąć go jeśli wam się znudzi. Jednak po każdym zostaje niewielka blizna, musicie o tym pamiętać wybierając miejsce przekłucia. Jeśli zrobicie sobie kolczyki np w policzkach (tak, to jest możliwe!), to pamiętajcie, że po wyjęciu i zagojeniu rany zostanie wam niewielki ślad. 
  Ważne jest także to, aby kolczyk nie przeszkadzał nam w codziennych czynnościach- nie zaczepiał się o nic, nie haczył... dlatego odradzam robienie kolczyków w takich miejscach jak chociażby błona między palcami (tak, znam takie przypadki!), bo zdecydowanie utrudnia to chociażby mycie naczyń czy zwykłą kąpiel (kolczyk zaraz po przekłuciu nie może być nadmiernie moczony i narażony na kontakt z chemikaliami)
  • Wybór salonu/piercera
   Nie polecam robienia kolczyków samemu w domu, lub oddawania się w ręce koleżanki, która nie ma o tym pojęcia. O ile jeszcze przekłuwanie np uszu czy nosa nie powinno przynieść żadnych poważnych skutków (choć rożnie to bywa, więc lepiej uważajcie), to już kolczyki w takich miejscach jak np. kark pozostawcie profesjonalistom! Nie narażajcie się na niepotrzebne infekcje czy komplikacje dla własnego kaprysu, jeśli bardzo zależy wam na kolczyku to oszczędźcie te kilkanaście złotych i zapłaćcie osobie, która się na tym naprawdę zna! 
  Zanim wybierzecie salon piercingu/piercera poszukajcie opinii na jego temat w internecie, popytajcie się znajomych-warto sprawdzić takie miejsce/osobę zanim oddacie się w jego ręce.
  Nie róbcie sobie kolczyków u kosmetyczki! Kosmetyczka może wam przekłuć JEDYNIE płatki uszu, ewentualnie chrząstkę (jeśli ma do tego odpowiednie uprawnienia, polecam sprawdzić zanim się zdecydujecie). Do przekłucia używa bowiem pistoletu, który nie nadaje się do przekłuwania innych części ciała niż płatki uszu! Oto co może was spotkać jeśli zdecydujecie się na kolczyk w pępku robiony przez niezwykle "profesjonalną" (czyli jednym słowem-nie mającą pojęcia o piercingu) kosmetyczkę:
Tak wygląda pępek przekłuty pistoletem u kosmetyczki...

  Piercer powinien mieć STERYLNY sprzęt, przy was powinien wypakować nową, wyjałowioną igłę do przekłucia oraz kolczyk z nowego, zamkniętego szczelnie woreczka. Jeśli idziecie do salonu i widzicie tam witrynę pełną kolczyków-do wyboru, do koloru- omijajcie taki salon szerokim łukiem. Kolczyki za taką witrynką mogą  leżeć od nie wiadomo jak długiego czasu, poza tym nie mamy pewności, że wcześniej były sterylizowane. Dlatego jeśli salon nie ma dużego wyboru kolczyków, to zamiast na niego narzekać powinniśmy się cieszyć, bo to oznacza, że kolczyki są dokładnie wyjałowione i nic nam nie grozi. Oczywiście przed przekłuciem piercer powinien umyć ręce, założyć JEDNORAZOWE rękawiczki i dopiero potem zabrać się za przekłuwanie. Jeśli widzisz, że piercer tego nie robi, bądź co gorsza używa do tego igły wielokrotnego użytku (po każdym przekłuciu igła powinna być wyrzucana, a do następnego przekłucia brana następna)-to uciekaj z tego salonu jak najszybciej!
   Poza tymi oczywistymi faktami, piercer musi mieć także ogólne pojęcie na temat kolczyków. Przed przekłuciem musi dokładnie obejrzeć miejsce, w którym ma znaleźć się kolczyk i ocenić czy na pewno nadaje się do takiego zabiegu. Poza tym zaznaczyć i pokazać klientowi miejsce, w którym po przekłuciu znajdzie się kolczyk. Uważajcie na tych, którzy usiłują wam przekłuwać jakieś miejsce kolczykiem zrobionym z plastiku lub srebra, nie są to materiały, które nadają się na "pierwszy" kolczyk. Najlepiej do tego nadaje się stal chirurgiczna i tytan.
  • Proces przekłuwania
   W profesjonalnym salonie, tuż przed przekłuciem piercer zaoferuje znieczulenie. Jest to znieczulenie miejscowe w postaci "zamrożenia"- piercer psika na miejsce przekłucia sprayem, który ma zminimalizować ból. Przy robieniu kolczyków w takich miejscach jak np sutki możliwe jest całkowite znieczulenie (ponieważ jest to bardzo bolesne przekłucie). 
   Jak już wspomniałam, najpierw powinien namalować na ciele kropki flamastrem, aby pokazać czy na pewno odpowiada nam takie miejsce przekłucia.
  Sam proces powinien odbywać się w sterylnych warunkach, ze sprzętem jednorazowego użytku, niestety nie mogą się przy nim znajdować osoby trzecie.
   Kłucie jest bolesne, nawet ze znieczuleniem, dlatego musimy się na to przygotować, ból jednak szybko znika i możemy cieszyć się pięknym kolczykiem.
  • Pielęgnacja po przekłuciu
   Każdy szanujący się piercer po przekłuciu powinien nam dać praktyczne wskazówki na temat pielęgnacji przekłutego miejsca.
   Najważniejsze jest aby unikać zbyt częstego dotykania miejsca przekłucia, szczególnie brudnymi rękami (choć np w przypadku kolczyka w pępku zaleca się poruszanie nim, aby nie zarósł-nie polecam tego przy innych przekłuciach, chyba , że piercer powie inaczej). Musimy także unikać nadmiernego moczenia kolczyka oraz kontaktu z chemikaliami. Nie oznacza to oczywiście, że nie możemy się myć- ale trzeba to robić bardzo ostrożnie.
   Miejsce przekłucia przemywamy Octeniseptem (dostępny w aptekach), w żadnym wypadku alkoholem czy wodą utlenioną!!! Niektórzy zalecają także przemywanie naparem z rumianku czy solą fizjologiczną. Maści Tribiotic (często polecana przez piercerów) używamy tylko i wyłącznie wtedy, kiedy zauważymy niepokojące zmiany wokół miejsca przekłucia (ropna wydzielina, zaczerwienienie, zmiany skórne).
   
Octenisept, polecany do pielęgnacji miejsca przekłucia
    
Jeśli żadna pielęgnacja nie pomoże, a nasz kolczyk nadal będzie się "babrał"- idźmy do salonu gdzie był robiony po poradę, albo po prostu go wyjmijmy. Nie ma co ryzykować własnego zdrowia dla kawałka metalu ;)

  • Kupowanie kolczyków
   Kolczyki także polecam kupować w sprawdzonych sklepach, odradzam Allegro. Niestety sama kupiłam tam kiedyś kolczyk do pępka i materiał okazał się być tak niskiej jakości, że cale miejsce przekłucia zaczęło mi się paskudzić i musiałam wyjąć kolczyk :( 
   Przed włożeniem przemyjcie kolczyk alkoholem, a po tej czynności dobrze wysuszcie i wytrzyjcie. 
Polecam kupować kolczyki ze stali chirurgicznej lub tytanu, istnieje najmniejsze ryzyko, że was uczulą lub wywołają niepożądane zmiany. O ile nakrętki z plastiku czy srebra raczej nie powinny zaszkodzić, to elementy tkwiące w ciele powinny być raczej z innego materiału. 

Ufff, to chyba wszystko co chciałam przekazać z takich "ogólnych"porad.
Pewnie zastanawiacie się kim ja jestem, że się tak mądrze?
Rzeczywiście, nie jestem profesjonalnym piercerem, ale miałam robione w życiu kilka kolczyków więc wiem to i owo ;)
Mam nadzieję, że przydadzą wam się te porady, jakby ktoś chciał więcej szczegółów to zapraszam do kontaktowania się poprzez mail ;)

Teraz pokażę wam, co za cudo zrobił mi pół roku temu mój ukochany, najlepszy na świecie piercer:
Kocham ten kolczyk, a dzięki temu, że zastosowałam się do powyższych porad zagoił się bez problemu :)

A Wy macie jakieś kolczyki?
Pochwalcie się koniecznie! ;) 

Podobne Posty

90 komentarzy:

  1. ja chciałam sobie zrobić, ale się boje i rezygnuję;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszłabym z tobą i potrzymała za rączkę, ale nie mogę, bo do gabinetu gdzie cię przekłuwają nikt nie może wchodzić :(

      Usuń
  2. Oczywiście, że mam ! :) 6 dziurek, ale jedynie uszy :)
    chciałam zrobić w pępku, jednak trochę sie przestreszyłam, bo czytałam wiele komentarzy czy artykułów, że rana sie nie goi, że boli nie można się myć czy innych dziwnych rzeczy i chwilowo jestem w strefie zastanawiania się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, ludzie opowiadają bajki! No wiadomo, że na początku boli, ale ból szybko mija. Ja miałam kolczyk w pępku ponad rok, ale głupia byłam, bo kupiłam sobie jeden na wymianę z nieznanego źródła (a to niby miała być stal chirurgiczna!) i tak mi się spaskudził, że w końcu wyjęłam... jeśli zrobisz go w dobrym salonie i wsadzisz odpowiedni kolczyk, to powinien się pięknie i bezboleśnie zagoić ;) A jeśli chodzi o mycie- to można się myć bez problemu, ale trzeba przez co najmniej pół roku unikać publicznych kąpielisk- basenów, jezior itp itd :)

      Usuń
  3. NO FAJNE MIEJSCE SOBIE WYBRAŁAŚ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ono jest wbrew pozorom bardzo bezproblemowe. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby kolczyk o coś zahaczył albo coś w tym stylu. Do tego po zagojeniu praktycznie nie czuję, że mam go na karku więc mogę się bez problemu np o coś opierać :) Jest wygodniejszy od kolczyka w pępku :D

      Usuń
  4. ja miałam przez parę lat w języku:) Zrobiłam sobie na 16 urodziny,uzbierałam kasę i zrobiłam w fajnym salonie. W życiu nie zdecydowałabym się na robienie tego u kosmetyczki, chyba każdy myślący człowiek wie że do pępka np powinien być zupełnie inny kolczyk niż do uszu. Po 3 latach wyjęłam kolczyka z języka, bo zwyczajnie niszczył mi zęby - zdzierał szkliwo:) Ale nic mi się nie paskudziło, wszystko pamiętam zagoiło się w przeciągu tygodnia:) Choć nie powiem - trochę bolało;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak widać na zdjęciu, jednak nie każdy człowiek jest taki mądry żeby zrezygnować z kosmetyczki przy robieniu kolczyka w pępku :D
      Hmm, w języku też chcę, koleżanka ma i mówi, że jak masz plastikowe nakrętki to tak bardzo nie ściera szkliwa :P

      Usuń
  5. chyba jednak wolę mieć przekłute uszy ;P kiedyś chciałam mieś w nosie.. później w pępku - ale zdjęcie mnie odstraszyło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie prezentuje źle zrobiony kolczyk, jeśli pójdziesz do dobrego salonu nic takiego się nie powinno zdarzyć ;)

      Usuń
  6. Ja jestem zakochana w "upiększaczach " ciała. Mam kolczyk w języku, nosku, no w uszkach - standardowo, i w jednym uchu dodatkowo 2 małe i tatuaż :)
    Twój kolczyk jest bossssski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w jednym uchu 1, w drugim 2 kolczyki. Miałam też w pępku, ale wyjęłam. No i kark...teraz chce kolejnego :> Myślę nad tragusem :>

      Usuń
    2. miałam kiedyś tragusa (robiłam dwa razy) i moje ucho po prostu go nie tolerowało. dwa razy musiałam wyjąć. natomiast mam jeszcze medusę (nad ustami) od 2 lat, zagoił się bardzo szybko i bezproblemowo. był jeszcze septum-też ładnie się zagoił, ale wyjęłam, bo się znudził. i były jeszcze tunele-ale też już się znudziły. teraz zostały rozciągnięte uszy :P

      Usuń
  7. Kiedyś miałam współlokatorkę piercerkę więc trochę mi się nazbierało ozdobników, teraz mam tylko dziury. Chyba dopadła mnie starość. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja bym chciała mieć taką współlokatorkę :D
      E tam od razu starość, kolczyki po to są żaby je wyjmować jak ci się znudzą :D I za to je kocham :>

      Usuń
  8. Nigdy bym się na to nie odważyła,miałam w brwi kolczyk ale znudziło mi się przekłuwanie ciała.Zostały jedynie w uszach kolczyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się jeszcze nie znudziło, planuję już kolejny :)

      Usuń
  9. Świetny miejsce na ten kolczyk sobie wybrałaś.;) Ja mam w uszach, w jednym 3 w drugim 5, miałam jeszcze w pępku, ale ostatnio musiałam go wyjąć, tak sobie jakimś dziadowskim kolczykiem spaskudziłam.;/ Teraz kusi mnie bardzo żeby zrobić sobie na nadgarstku.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Z pępka też wyjęłam, z takiego samego powodu jak ty :( Kupiłam jakieś dziadostwo na Allegro i po dziurce :(

      Usuń
  10. Miałam takiego kolczyka, niestety dość szybko mi migrował (już po zagojeniu rany) i przestał ładnie wyglądać... Od 5 lat mam kolczyk w języku i nie wyobrażam sobie żyć bez niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, mój się trzyma na miejscu :)
      Hmm, też myślałam o języku, ale planuję założyć aparat stały więc to zły pomysł :/

      Usuń
  11. Mam kolczyk w pępku od jakiś 7 lat i nie potrafię bez niego nic ,musi być i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. EEh... swój musiałam wyjąć po ponad roku bo mi się spaskudził :(

      Usuń
  12. Mam w brwi juz ok. 4 lat. Przez pierwsze pół roku strasznie się babrał :/ Nie zawsze jest to kwestia złego przekłucia - nie każda osoba moze sobie na kolczyk pozwolić, bo ciało czasem odrzuca ciało obce. Niestety kolczyk cały czas u mnie migruje - w tym momencie mam w brwi najkrótszy możliwy pręt 5mm. Bioplast jak najbardziej nadaje sie na pierwszy kolczyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, bywa i tak-znam osoby, które nie mogą mieć nawet kolczyków w uszach...
      Mój na karku nie migruje, ma się świetnie :D
      A co do bioplastu-mój piercer zdecydowanie nie polecał, szczególnie na takie miejsca jak np kark :) No ale widać to zależy od miejsca i ogólnych preferencji osoby do tolerowania ciał obcych ;)

      Usuń
  13. Bardzo fajnie wygląda Twój kolczyk:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny kolczyk! :-) Nie zahaczasz o niego ubraniami?;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie :) Czasem się zaplączą w niego włosy, ale nie ma problemu z ich odplątaniem, jest całkiem wygodny i praktycznie nie czuję, że go w ogóle mam na szyi :)

      Usuń
  15. Genialny efekt!! Ja mam 3 kolczyki w lewym uchu, 1 w prawym i to mi chyba wystarczy :) Chociaż jakbym miała spory biust to bym sobie chętnie zrobiła "pomiędzy" :) A tak preferuję tatuaże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj taaaak, ja też taki pomiędzy biustem chętnie bym zrobiła, ale za mały mam :D
      W uszach mam tylko 3- 1 w lewym, 2 w prawym :)

      Usuń
  16. Cudowny kolczyk <3 ja się ostatnio zastanawiam nad przekłuciem pępka, ale sama nie wiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekłuty pępek jest super :) Sama miałam :)

      Usuń
  17. Ja właśnie się odzwyczaiłam od kolczyków i nie noszę ich już od dobrych 3,4 lat? Chyba, że jest jakiś wyjątkowy dzień czy coś :)
    Świetny kolczyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w uszach też rzadko noszę :)
      Dzięki!

      Usuń
  18. marzę o kolczyku w pępku i w karku ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam w pępku, teraz mam w karku-moim zdaniem ten w karku dużo wygodniejszy niż ten w pępku :D No i tak bardzo się nie paskudzi :)

      Usuń
  19. a to sklep internetowy czy stacjonarny ? podasz szczegóły ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślisz, że w innych online sklepach (nie Allegro) można kupić kolczyk bez ryzyka ;>

      Usuń
  20. Bardzo lubię kolczyki :) Gdybyś nie podpisała zdjęcia z pępkiem , to nawet bym nie wiedziała co to, rany co za pomysł, przebijać pępek pistoletem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, ludzie mają dziwne pomysły, a inni próbują na tym zarobić...niekiedy kosmetyczki nawet nie mają pojęcia że robią komuś krzywdę przekłuwając ciało pistoletem... do tego przeznaczone są specjalistyczne igły oraz kolczyki :)

      Usuń
  21. CIEKAWE MIEJSCE NA KOLCZYK.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zobaczyłam taki kolczyk w necie, to koniecznie sama musiałam sobie taki zrobić :D

      Usuń
  22. Ach jestem na bierząco, moja siostra się tym profeslonajnie zajmuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. oooo ;) moja mama przez połowę swoje życia pracowała w analityce ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja raczej swojej przyszłości z tym nie wiążę, ale jakies praktyki trzeba było zrobić :D

      Usuń
  24. Świetna notka! Strasznie chciałabym zrobić sobie więcej kolczyków, no ale niestety, rodzice... :/
    Obserwuję i czekam na kolejne notki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, ja nie mam tego problemu, nie mieszkam z rodzicami :)

      Usuń
  25. Mi najbardziej podobają się kolczyki w pępku, no i standardowo w uszach.
    Nie jestem fanką przesadnego piercingu, to po prostu wcale nie wygląda, ale jak kto lubi. :)

    http://loveonlytofashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uważam, że mój kark to żadna przesada :) Na co dzień raczej go nie prezentuje, ale wystarczy mi sam fakt, ze go mam. Poza tym mój chłopak kocha ten kolczyk ;)

      Usuń
  26. kolczyki jak najbardziej, tolerowane jak dla mnie we wszystkich miejscach, nie zgodzę się jednak że dla mnie kolczyki są do pochwalenia się przed znajomymi, takie rzeczy tylko i wyłącznie dla samej siebie :) !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to było takie bardziej z przekąsem napisane:D
      Ja mam kolczyki dla samej siebie, ale bywają też tacy co robią je tylko po to żeby szpanować. Nigdy nie zapomnę czasów gimnazjum i koleżanek wywalających brzuchy, żeby się pochwalić kolczykiem w pępku :P

      Usuń
  27. Ja mam przekute jedynie uszy i to mi wystarczy ;D
    Unikam wszelkiego bólu, a widok przekutego pępka mnie przeraża:/
    Ładnie może taki kolczyk w pępku wygląda, ale mnie to jakoś nie zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, piercing to jedyny ból, który toleruję :D Pamiętam, że kolczyk w karku sobie robiłam kiedy miałam dość ciężki czas w życiu i ten ból bardzo mi pomógł. Można wręcz powiedzieć, że był terapeutyczny :D

      Usuń
  28. Bardzo ciekawy post.Ten kolczyk w pępku wygląda tragicznie do pępka wkłada się takiego typowego "banana" o tej zwykły do ucha! Bleee... ja sama sobie pępek przekułam i wygląda ślicznie a do tego szybko się zagoił i nie paprał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego przestrzegam wszystkich przed robieniem kolczyków w innych miejscach niż uszy u kosmetyczki ;)
      Hmm, wcale nie jest powiedziane, że jak zrobisz kolczyk sama, to zacznie się babrać i paskudzić, ale trzeba robić to umiejętnie i wysterylizować sprzęt ;)

      Usuń
  29. Ja planuję sobie zrobić w pępku , ale jeszcze nie teraz , gdyż mama nie wyraża zgody :D ale za to mam 3 w uchu :)

    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama o moim kolczyku w pępku nic nie wiedziała :D

      Usuń
  30. Kurcze dzięki że zrobiłaś taki post :) właśnie wybierałam się zrobić kolczyk w chrząstce, może to nic takiego, ale jednak wolę uważać:) a Twój jest śliczny tez sobie kiedyś takiego zrobię ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że ci się przydał ;)
      Nie bój się, chrząstka zwykle dobrze się goi, wystarczy psikać Octeniseptem. Tylko boli :/

      Usuń
  31. pieknie wyglada kolczyk na tyle szyji, jednak ja bym sie chyba nie zdecydowala na to miejsce, bo i tak zawsze nosze rozpuszczone wlosy:) niedawno zrobilam pierwszy tatuaz i jesli chodzi o ozdabianie to mysle ze to wlasnie tatuaze wybiore a nie kolczyki:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tatuaże też uwielbiam, jednak obawiam się, że jeśli sobie jakiś zrobię to może mi się kiedyś znudzić co ja wtedy pocznę? Podobno usuwanie boli bardziej niż robienie ;) Jeszcze się nie zdecydowałam na tatuaż, kolczyki to bezpieczniejsza metoda (może nie do końca pod względem samego wykonania czy pielęgnacji, ale komfortu) :D

      Usuń
  32. Mega post! Sama zbieram się na wizytę do piercera niebawem, a Twoje rady są naprawdę świetne. W sumie to nie widziałam, że nie powinno się przemywać wodą utlenioną. Sto lat temu jak przykuwane miałam uszy w podstawówce to właśnie tego używałam... na szczęścię zyję:D Tym razem wybiorę jakiś lepszy specyfik do przemywania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszy to uszy XD Też przemywałam je wodą utlenioną jak byłam jeszcze nieobeznana z tematem...tutaj bardziej chodzi o takie miejsca jak pępek. Czytałam, że takie przemywanie wodą utlenioną "zapycha" dziurę i może przynieść więcej szkody niż pożytku :/

      Usuń
    2. Tym razem też tylko moje uszy idą do przekucia:P Ale wodzie utlenionej dam spokój:P

      Usuń
    3. Ja chcę zrobić tragusa :) Ale to za jakiś czas dopiero :D Chętnie odnowiłabym też mój kolczyk w pępku ale nie wiem czy mogę z powrotem kluć tą bliznę, która mi pozostała :(

      Usuń
  33. bardzo podobają mi się kolczyki na karku, ale sama raczej sobie nie zrobię. Nie czuję takiej potrzeby, a poza tym bardziej mi się podobają u innych :) Jeżeli chodzi ogólnie o kolczyki miałam w pępku, jednak po dwóch latach go wyjęłam i smileya miałam, ale niestety ze względu na problemy ortodontyczne musiałam się go pozbyć(jednak myślę o powrocie do niego kiedy już będę mogła). Bardzo fajny i praktyczny post. Bardzo lubię tego typu posty, z których możemy się czegoś nauczyć :)
    A jeżeli chodzi o carmexy, te zapachowe niestety do mnie nie przemawiają. Używam teraz miętowej tubki... Zapach odpowiada mi bardziej niż truskawka, jednak klasyczny słoiczek jest dla mnie jak na razie najlepszy ;) Chociaż mam jeszcze nieotwarty sztyft czekający na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, też wyjęłam swój z pępka. Chciałam też robić w języku, ale także planuję założyć aparat więc odpada...
      Cieszę się, że post ci się spodobał, mam nadzieję, że inne także przypadną ci do gustu :)
      A jak o Carmexach mowa- miałam jedynie tubki, więc nie mogę ocenić działania innych wersji :D

      Usuń
  34. Ładny jest ten Twój kolczyk na karku. :) Ja dwa lata temu sama zrobiłam sobie kolczyka w pępku i wardze i się ładnie zagoiło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pępku też miałam ale wyjęłam :)
      Dziękuję!

      Usuń
  35. naprawdę pomocne rady ! ja zamierzam sobie zrobić właśnie na karku ;] OBSERWUJE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobre miejsce na kolczyk, polecam :D

      Usuń
  36. super artykuł! Mam kolczyka w nosie i kocham go równie mocno jak Ty swojego;p Bez niego czuję się jakoś dziwnie:>

    OdpowiedzUsuń
  37. Pierwszy raz widzę kolczyk na karku :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja mam 4 kolczyki. 3 w lewym uchu na płatku i jeden w prawym. Teraz planuję sobie zrobić pojedynczy kolczyk na chrząstce, albo industrial, ale zobaczymy jak to będzie :) Bardzo fajny blog i cenne porady, trafiłam przypadkiem i będę często zaglądać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam za małe płatki chrząstki żaby zrobić industriala :(

      Usuń
  39. Ja mam kolczyk w pępku robiony kilkanaście lat temu właśnie u kosmetyczki, miałam chyba szczęście bo wszystko ładnie się zagoiło :) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  40. uwielbiam piercing :) ja mam 4 w uszach, w chrząstce, w nosie, brwi, wardze, języku i pępku :) koooooocham je wszystkie ;)
    a ten twój na karku podoba mi się bardzo, jednak bałabym się że go wyrwę przy gojeniu przez nieostrożność

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja mam tak jak Ty na karku, smileya, 3 w jednym uchu, industrial w drugim i tunele ( w płatkach uszy, 10 mm ) :D:D A gdzie robisz kolczyki w jakim salonie i w jakim mieście ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pępek robiłam w Alienie w Dąbrowie Górniczej, kark w Warszawie o tu https://www.facebook.com/PiercingWarszawa?fref=ts

      Usuń
  42. Też chce taki kolczyk ;< ja chciałam w biodrze, ale nie miałam zgody mamy, a byłam niepełnoletnia, więc kumpel mi przebił pępek xd no ale trzeba było wyjąć ;<

    OdpowiedzUsuń
  43. Twój kolczyk jest przecudny! Ja miałam w pępku, w języku, w brwi, no i w uszach po 3-4. Teraz zostały mi tylko przebite uszy. Po 1 dziurce :) Jestem po dwóch ciążach, więc w pępku musiałam wyciągnąć, ale wrócę do niego :) I zaczynam przygodę z tatuażami. Mam nadzieję, że nie wciągną mnie tak jak kolczyki :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Bardzo ładny ten Twój :) Moja znajoma miała między piersiami, ale robiła sobie sama (nie wiem jakim cudem)i nie wyglądał za pięknie. Ja mam 7 dziurek w lewym i 2 w prawym, miałam jeszcze 3, ale mi się nie przyjęły ;/ Ostatnio miałam jeszcze tragusa, ale ''piercer' zrobił mi go za płytko i zaczął się rwać ;( A teraz mam smiley'a od 3 dni, prawie mi się wygoił i myślę nad wymianą kolczyka :)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!