Testuję: Sól do kąpieli granat Mariza

3/22/2013 Ania T.

Testuję: Sól do kąpieli granat Mariza

   Nie jestem fanką długich kąpieli w pianie-po prostu nie lubię marnować wody, dlatego zwykle biorę krótki prysznic. Ta sól jednak zachęciła mnie do wejścia i posiedzenia w wannie. Chciałam sprawdzić jak sprawdza się w roli kąpielowego umilacza :)
   Sól jest zamknięta w urocze, plastikowe opakowanie w kształcie bombki. Znalazłam informację, że jest to niestety edycja limitowana (rzeczywiście-w nowym katalogu jej nie widziałam), więc nie wiem czy uda się wam ją jeszcze gdzieś znaleźć:
   Opakowanie jest mocne i solidne, nie wgniata się ani nie odkształca, nawet jeśli upadnie przez przypadek na ziemię. Zakrętka dobrze trzyma, więc nie musimy się martwić o to, że produkt "przez przypadek" nam się odkręci ;)
   Sól wydobywamy z opakowania przez dość sporą dziurę, wystarczy wysypać na rękę, bądź bezpośrednio do wanny pożądaną ilość produktu:

   Jeśli chodzi o samą sól, to ma postać kryształków koloru pomarańczowego:
Zdziwiłam się kiedy wsypałam je do wanny-oczekiwałam zabarwienia wody na pomarańczowo, a tutaj się okazało, że zrobiła się różowa:
Wybaczcie, ze zdjęcie jest takie ciemne-w rzeczywistości zabarwienie wody było dużo bardziej intensywne, jednak ze względu na kiepskie oświetlenie w łazience ciężko było je uchwycić, dlatego musiałam niestety robić fotkę z fleszem :(

    Produkt nie barwi wanny ani ciała, więc możemy spokojnie sypać jego dowolną ilość bez obawy o barwne plamy ;)
   Producent obiecuje nam zapach granatu-wiem jak pachnie granat i ta sól rzeczywiście trochę go przypomina, ma bardzo przyjemny, ale jednak trochę chemiczny zapach :/ Na szczęście po wsypaniu do wanny aromat chemii szybko się ulatnia. Niestety-zapach granatu także szybko znika, już po kilku minutach kąpieli jest niewyczuwalny :(
   Sól nie ma praktycznie żadnych właściwości pielęgnacyjnych, jest przeznaczona głównie do umilania kąpieli, dlatego ja dodatkowo wymieszałam ją z kilkoma olejkami.
   Rozpuszcza się ciężko-jeszcze po kilku minutach w wannie pływało kilka kryształków, ale jak już się rozpuści to w całości. Po wszystkim w wannie zostaje drobny osad, ale wystarczy go spłukać wodą i natychmiast znika. 
   Mam trochę mieszane uczucia co do tej soli-tak jak już wcześniej wspomniałam-nie lubię kąpieli, bo dla mnie to niepotrzebna strata wody. Ten produkt rzeczywiście umila czas spędzony w wannie, chociażby dzięki zabarwianiu wody na różowo, ale ja osobiście raczej bym się na niego nie skusiła. Polecam głównie osobom, które uwielbiają dłuuugo wylegiwać się w wannie wśród kolorów i aromatów, a najlepiej jeszcze w towarzystwie zapachowych świec :) 
   Bardzo dziękuję Sandrze za możliwość przetestowania go, mimo,że tak do końca nie przypadł mi do gustu. A was zapraszam na stronę Marizy (klik w baner) i zapoznanie się z nowym katalogiem:
Pamiętajcie także, że wstępując do klubu możecie kupować kosmetyki z 30% zniżką ;)

PLUSY:
-bardzo ładne i solidnie wykonane opakowanie
-duża dziura, przez którą można wysypać odpowiednią ilość produktu
-chemiczny zapach, który produkt ma w opakowaniu szybko się ulatnia w wannie
-barwi wodę na różowo, ale przy tym nie barwi ciała ani wanny
-ostatecznie rozpuszcza się w całości (jednak trwa to długo i pozostawia osad)

MINUSY:
-jest to edycja limitowana, już niestety niedostępna
-zapach w wannie szybko się ulatnia
-brak właściwości pielęgnacyjnych 


PRZYPOMINAM TAKŻE, ŻE WCIĄŻ TRWA U MNIE NA BLOGU ROZDANIE, W KTÓRYM MOŻECIE WYGRAĆ MIĘDZY INNYMI BLOGERSKIE LAKIERY ;)





Podobne Posty

36 komentarzy:

  1. osobiscie nie używam soli, bo nie mam wanny.. niestety, ale sól jest fajna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem złym testerem do takich produktów, bo rzadko kiedy biorę kąpiel :D
      Sól niewątpliwie ją umila :)

      Usuń
  2. ja juz nawet nie pamietam kiedy brałam kąpiel w wannie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja ostatnim razem (nie licząc testowania soli) chyba ze 3 czy 4 miesiące temu :D

      Usuń
  3. wiesz wyglada tak jakoś soczyście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorek ma świetny, bardzo energetyczny :D

      Usuń
  4. Pisałam ostatnio kilka słów o soli do kąpieli ;) ma cudowne właściwości tylko właśnie większość z nas za mało o niej wie i uważa (że nic nie robi). Wszystkie produkty wysypywane, wlewane do wody nie będą nawilżać ani nic innego, od tego są żele i balsami :)
    Kupiłabym na wypróbowanie, ale szkoda że to edycja limitowana. Polecam wypróbować dla porównania również inna sól, nawet jednorazową w saszetce, fajne są dostępne w rossmannie. Jestem przekonana, że wtedy zmienisz zdanie co do soli ;)

    Poza tym masz świetne podejście to niepotrzebnej straty wody, szkoda że ja tak nie umiem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego napisałam, że od tej soli nie oczekiwałam właściwości pielęgnacyjnych więc wymieszałam ją z olejkiem z Bielendy :) Ta sól niestety nie masuje i właściwie nic takiego specjalnego nie robi :D Po prostu ładnie wygląda :D

      Usuń
  5. A ja uwielbiam te sole do kąpieli Marizy ! Mają cudowny zapach i rzeczywiście można się zrelaksować !
    Edycja limitowana była tylko w tych pojemnikach "bombki" :)
    Sole nadal są dostępne w normalnych opakowaniach . Kupuję je non stop . Różne zapachy! Są opakowania większe i mniejsze - do wyboru
    Sole mają za zadanie delikatnie oczyścić i wygładzić skórę i przygotować do dalszej pielęgnacji - tak na marginesie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, ja tych właściwości nie zauważyłam-skóra po kąpieli z tą solą była wygładzona tak samo jak po normalnym prysznicu z żelem, jakiegoś szczególnego oczyszczenia również nie zauważyłam, dlatego właśnie pisałam o braku tych właściwości :) Wiem, że są dostępne rożne zapachy i różne opakowania, ale pisałam, że akurat to konkretne nie jest dostępne, bo to limitowana edycja :)

      Usuń
  6. Niestety często bywa, że limitowane edycje są najlepsze. Ja sól morską używam do kąpieli stóp. Pisałam niedawno na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do kąpieli stóp używam zwykłej soli kuchennej :D Nie wiem jak to jest z resztą soli od Marizy, bo nie miałam okazji ich testować, ta nie jest taka znowu najgorsza, ale moim ulubieńcem raczej nie zostanie :)

      Usuń
  7. U mnie kąpiele tez rzadko, ale ostatnio sobie pozwalam, bo właśnie używam soli do kąpieli, ale takiej 100% naturalnej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ta raczej naturalna nie jest...ale ponieważ zwykle biorę tylko prysznic to nie ma u mnie za dużo akcesoriów do kąpieli :P

      Usuń
  8. Podobają mi się sole do kąpieli, niestety mam za suchą skórę na nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja w ogóle takich soli nie używam, to był wyjątek ponieważ zobowiązałam się ją przetestować :)

      Usuń
  9. Uwielbiam takie produkty! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trochę mniej, wolę cudeńka pod prysznic :D

      Usuń
  10. Lubię takie dodatki do kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja rzadko kiedy się kąpie w wannie :P

      Usuń
  11. Ja uwielbiałam moczenie w wannie, ale ostatnio wolę prysznic, bo u mnie w wannie jakoś szybko woda staje się zimna :) Nie miałam tej soli, ale ma ogromne drobinki :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja w wannie mogłabym wylegiwać się godzinami! Szczególnie w gorącej wodzie kiedy za oknem zima. Lubię takie produkty, a ta recenzja jest naprawdę super!^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że ci się podoba :)
      Ja raczej wolę szybki prysznic z pachnącym żelem :)

      Usuń
  13. Szkoda, że zapach tak szybko 'ucieka' :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :( Ale trzeba przyznać, że jest przyjemny :)

      Usuń
  14. lubię takie sole, płyny do kąpieli. Tak zwane umilacze czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na pewno można o niej powiedzieć, że umila czas spędzony w wannie :)

      Usuń
  15. ODkąd dostałam sól do kąpieli w prezencie, teraz używam zawsze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja wykończę tą i pewnie kolejnej już nie kupię, bo w moim przypadku to nieopłacalny zakup :D

      Usuń
  16. Uwielbiam wylegiwanie się w wannie z pachnącymi dodatkami, niestety ostatnio czasu brakuje.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!