Testuję: Błyszczyk Venita X-treme gloss, porównanie 2 kolorów

2/14/2013 Ania T.


    Do tych błyszczyków mam wyjątkowe szczęście, jeden z nich otrzymałam w ramach współpracy z firmą Venita, drugi natomiast udało mi się wygrać w konkursie blogowym u mentoski. Ciemniejszy kolor powędrował do mamy, róż zostawiłam dla siebie...ale jakiś czas temu okazało się, że przez przypadek oba z nich wylądowały w maminej torebce (a byłam przekonana, że mój X-treme gloss gdzieś przepadł). I tym sposobem recenzja pojawia się dopiero dziś, kiedy to udało mi się ustalić miejsce przebywania obu kosmetyków :D
    Jak już wspomniałam, porównam ze sobą 2 kolory tych błyszczyków, nie podam wam niestety numerków, bo etykietki, na których były zawarte informacje na ten temat zwyczajnie się odkleiły... dlatego będę używać nazwy "ciemny" i "różowy"-fotka poniżej pomoże wam się połapać o co w tym chodzi :D
Ten "ciemny" był prezentem dla mojej mamy, "różowy otrzymałam w ramach współpracy.

   Błyszczyki mają podłużne opakowania z aplikatorem zakończonym miękką gąbeczką na końcu. To co mi się w nich nie podoba, to fakt, że napisy bardzo szybko się ścierają podczas noszenia np w torebce i po jakimś czasie opakowanie wygląda po prostu nieestetycznie (klik w zdjęcie aby powiększyć):
Błyszczyk, który dostała mama, czyli "ciemny" ma opakowanie w lepszym stanie, ponieważ nie trzyma go w torebce.

   Jestem zadowolona z działania tego produktu- dobrze pokrywa usta (choć "róż" lubi osiadać w zmarszczkach i załamaniach ust), pięknie je nabłyszcza i co najważniejsze nie wysusza. Minusem jest niestety jego trwałość, trzyma się maksymalnie godzinę, dlatego często muszę poprawiać makijaż ust kiedy go używam. Mama zauważyła ten sam problem.
    
Porównanie obu kolorów:

"Ciemny"
   Kolor w buteleczce to ciemna, intensywna czerwień z drobinkami. Na ustach nie jest już  tak bardzo intensywny. Dla mnie akurat nie jest to minusem, bo jeśli chodzi o czerwienie na ustach to zdecydowanie preferuję te "szminkowe" a nie błyszczyki. 
   Na usta zostały nałożone 3 warstwy X-treme gloss, możecie zauważyć widoczne drobinki i delikatny kolor (w porównaniu do tego w opakowaniu). Jak widać dobrze nabłyszcza usta.

"Różowy"
Na zdjęciu wygląda trochę jak pomarańcz, ale to wina łazienkowego światła :D
   Ten kolorek, w przeciwieństwie do zaprezentowanego wyżej nie ma żadnych drobinek. Kolor to jasny róż, niemal niewidoczny na ustach.
   Podobnie jak jego poprzednik dobrze nabłyszcza usta i ich nie wysusza, jednak bardziej osadza się w załamaniach ust (czego nie zobaczycie na zdjęciach). 

    Oba kolory przypadły mi do gustu, a z szerokiej gamy kolorystycznej tych produktów, każdy znajdzie odcień dla siebie :) Dodatkowo cena jest bardzo zachęcająca- za taki błyszczyk zapłacicie ok. 7,50 zł. Niestety, jak to już wspomniałam przy okazji recenzji innych produktów Venity, są to kosmetyki ciężko dostępne. Ja nie widziałam ich w żadnym Rossmanie czy Naturze, a firma nie posiada sklepu internetowego. Jeśli jesteście zainteresowani kupnem to polecam wyszukiwarkę sklepów, która pomoże wam zlokalizować miejsca w waszej okolicy, gdzie możecie kupić produkty Venity :)

PLUSY:
-ładnie nabłyszcza i nie wysusza ust
-atrakcyjna cena
-kolory są delikatne (dla mnie to akurat jest plus)
-duży wybór odcieni
-dobrze pokrywa usta

MINUSY:
-słaba trwałość
-napisy z opakowania szybko się ścierają i wygląda ono nieestetycznie
-ciężko dostępny :( (a szkoda!)









Podobne Posty

26 komentarzy:

  1. Ten drugi kolor jest przepiękny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że aparat tak słabo go uchwycił, bo "w naturze" wygląda dużo lepiej :)

      Usuń
  2. ten pierwszy ma fajne drobinki, ktore swietnie błyszcza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamie też bardzo przypadł do gustu ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Widzę, że ma więcej zwolenników :D

      Usuń
  4. Niestety tanie produkty są bardzo często słabe jakościowo... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten błyszczyk nie jest taki zły jeśli chodzi o działanie, ścierające się napisy nie są jakieś bardzo kłopotliwe :)

      Usuń
  5. różowy jest według mnie lepszy :) ma ładny, delikatny, elegancki kolor, a ten drugi jest dla mnie za ciemny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ale w porównaniu do tego, co widać w opakowaniu to kolor i tak jest delikatny :)

      Usuń
  6. ja wolę mocniejsze kolorki ;) ale te też mają swój urok:)

    a co do allegro, to masz rację, tyle pieniędzy przepierdzieliłam przez to, że mam tam konto, że szok :PP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczyki rzadko kiedy mają mocne kolory, dlatego jak nastawiam się na takowy to używam szminki ;)

      Haha, dlatego ja nadal nie założyłam tam konta :D

      Usuń
  7. Śliczne, naturalne kolory:) Lubię kosmetyki Venity:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je polubiłam, a wcześniej nawet o nich nie słyszałam...ile to ciekawych firm można poznać dzięki blogowaniu! :)

      Usuń
  8. nie znalam tej firmy i nigdzie nie widzilam:) wole pomadki od blyszczykow, zdecydowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, to są bardzo ciężko dostępne kosmetyki i to jest ich duży minus :/
      Ja lubię błyszczyki, ale jak chcę mieć wyraziste i kolorowe usta to stawiam na pomadki :)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Na żywo prezentuje się troszkę inaczej :)

      Usuń
  10. niestety słaba pigmnetacja to jak dla mnie dość istotne wady błyszczyków...szkoda bo ten brzoskwiniowy prezentuje się całkiem, całkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jednej strony to plus-ponieważ błyszczyki ciężko jest idealnie rozprowadzić na ustach, nie mówiąc już o takich w intensywnym kolorze. Te tylko lekko podkreślają usta.
      Ale jak ktoś szuka mocnego pigmentu, to może czuć się zawiedziony :/

      Usuń
  11. Fajnie, że błyszczyk przypadł Ci do gustu :)
    Z tego co widzę, oba dają fajny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypadł do gustu i mnie i mojej mamie, także możesz być zadowolona z nagrody :D

      Usuń
  12. Ten drugi błyszczyk bardziej mi się podoba.
    Obserwuję i pozdrawiam Malinową Koleżankę :)

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!