Testuję: Krem do twarzy Venita Arctic Care z masłem shea

12/13/2012 Ania T.


   Wytrwali czytelnicy mojego bloga na pewno pamiętają, że jakiś czas temu nawiązałam wspaniałą współpracę z firmą Venita. Dziś chciałabym wam bliżej przedstawić krem do twarzy z serii Arctic Care z masłem shea. Wiem, że minęło już trochę czasu od otrzymania przesyłki, jednak czekałam aż nadejdą prawdziwe mrozy, aby moja opinia była szczera i rzetelna.
No to zaczynamy!


  Jak sama nazwa wskazuje jest to krem przeznaczony na mrozy (arctic to po angielsku arktyczny), w Polsce co prawda nie są one jeszcze AŻ tak dokuczliwe, jednak odpowiednia ochrona nie zaszkodzi. Powiem szczerze, że jestem tym kremem zachwycona! Nie jestem fanką tłustych, "zimowych" kremów, ale ten okazał się dla mnie wybawieniem. 
   W zimę bardzo często borykam się z problemem bardzo przesuszonej cery, która nie prezentuje się zbyt pięknie, ten krem pomaga mi ją chronić, dobrze nawilża a także (co najważniejsze), mam wrażenie, że kiedy mam go na buzi to jest mi w nią cieplej niż jak wychodzę nieposmarowana (a zmarźluch ze mnie okropny!)
   Krem jest zamykany na solidny zatrzask:
  Nie musimy się martwić, że zawartość nam wypłynie. Minusem jest chyba to, że nadruk na opakowaniu jest mało trwały i szybko się ściera oraz brudzi (możecie to zobaczyć na pierwszej fotce po jej powiększeniu), ale oceniam przede wszystkim jego działanie a ono jest bardzo pozytywne.
   Krem jest gęsty, ma przyjemny, ale nie drażniący zapach (powiedziałabym, że typowy dla "zimowych" kremów).Już niewielka ilość wystarczy aby rozprowadzić go po całej twarzy:
   Ma tłustą konsystencję, już wcześniej wspomniałam, że nie przepadam za takimi produktami...a to dlatego, ze do tej pory większość z nich na mojej twarzy była bardzo "ciężka" i czułam się jakbym miała maskę. A ten kremik, mimo tłustości nie daje takiego nieprzyjemnego uczucia. Oczywiście cera po nim się błyszczy i to widać, ale jest tak dobrze "skonstruowany", że idealnie nadaje się pod podkład czy puder (rozprowadzają się na nim bez żadnych problemów i smug). I co najważniejsze-nie zapycha mnie! Nie zauważyłam żadnych niefajnych niespodzianek na mojej twarzy po jego użyciu i za to ma wielkiego plusa!
Tutaj możecie sobie zobaczyć jak wygląda po rozsmarowaniu, widać jego tłustą warstewkę:
  Jedyne do czego mogę się przyczepić (oprócz opakowania) to jego dostępność. TU możecie sprawdzić gdzie produkty Venita znajdują się w waszej okolicy. Są to zwykłe male, lokalne drogerie-na próżno szukać tych kremów w Rossmanie czy Naturze (a szkoda). Ja jak tylko go znajdę to z pewnością kupię ponownie, bo bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.
Fakt, że dostałam go w ramach współpracy w żaden sposób nie wpłynął na moją opinię.

PLUSY:
-tłusta konsystencja, właściwa dla kremów "zimowych", ale jednocześnie na tyle fajna, że nie daje nieprzyjemnego efektu na buzi
-świetnie nawilża i chroni przed mrozem
-przyjemny zapach
-mała ilość wystarczy, aby rozprowadzić go po całej twarzy
-nie zatyka porów

MINUSY:
-napisy z opakowania szybko się ścierają, są nietrwałe
-dostępność


Teraz czas na mały OFFTOP ;)
Odwiedził mnie także pan listonosz :D
Z paczuszką, której oczekiwałam od dawna (poprzednia chyba zaginęła w transporcie), są to próbki od firmy Johnson's Baby . Bardzo lubię produkty dla dzieci, są łagodne i nie podrażniają ani moich oczu ani skóry, dlatego na pewno z chęcią je wypróbuję:

  Chciałabym wam także bardzo serdecznie PODZIĘKOWAĆ  za te 4 tysiące odwiedzin, zrobiliście mi dziś wspaniałą niespodziankę ;) Ciągle przybywa mi też obserwatorów, co także napawa mnie wielkim optymizmem, bo wiem, że mam dla kogo pisać.
DZIĘKUJĘ, ŻE JESTEŚCIE! :*





Podobne Posty

53 komentarze:

  1. Masło shea Cię nie zapycha????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic a nic! Świetnie się u mnie sprawdziło :)

      Usuń
    2. mnie masło shea nie zapycha ale stosowane w nadmiarze wysusza :/

      Usuń
    3. Ja oprócz tego kremu stosuję jeszcze inne środki do pielęgnacji :) Rano i wieczorem dokładnie oczyszczam cerę. Kremu nawilżającego już używać nie muszę bo ten mi w zupełności wystarczy.

      Usuń
  2. kurcze a ile ml ma tubka? :D bo ja lubie takie małe poręczne ;p
    i chyba sę skusze na niego ;p jak tylko wykoncze swój :P

    no i czekam na recenzje - krem do stóp z chilli :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem do stóp z chilli jest następny w kolejce! ;)
      Pojemność ci sprawdzę jutro rano, bo szczerze przyznam, ze teraz nie pamiętam :D Ale tubka jest bardzo poręczna :)

      Usuń
  3. Z tymi mrozami to teraz faktycznie skóra ma problem, w każdym razie moja. Fajna opinia.
    Pozdrawiam:* Maya

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zima jest zła dla naszej skóry :) ciesze się, że recenzja się podoba ;)

      Usuń
  4. Gdzie można ten kremik znaleźć? Bo po raz pierwszy widzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W notce masz link do strony Venity, tam jest lista sklepów, w których można dostać te kremy. Minusem jest właśnie ta słaba dostępność :(

      Usuń
  5. ja na mrozy przeżywam teraz drugą miłość z Bambino <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, nie stosowałam nigdy Bambino na mrozy :D

      Usuń
  6. Nigdy tego kremu nie miałam. Ja wciąż poszukuję idealnego kremu dla siebie. Ogólnie nie używam żadnych kremów i cieszę się zdrową jędrną skórą twarzy, ale w zimie jednak bardziej jest wysuszona i chciałabym jakiś delikatny lekki krem na no. Nawet Nivea Visage była dla mnie za tłusta:)

    Przy okazji zapraszam Cię na konkurs. Do wygrania aż 6 zestawów kosmetyków:

    http://syllunia.blogspot.com/2012/12/swiateczna-niespodzianka.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ten jest tłusty, jak Nivea była dla ciebie za ciężka to on tym bardziej. Jest "lekki" w porównaniu do innych kremów na zimę, ale raczej na noc się nie nadaje :P
      Już zaglądam!

      Usuń
  7. na szczescie moja cera daje rade zima, gorzej latem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę lato, w zimę mam bardzo suchą cerę i spierzchnięte usta :/

      Usuń
  8. ja nie cierpię jak mi się napisy z opakowania ścierają. aż wstyd mi potem taki kosmetyk w łazience trzymać, bo brzydko wygląda. Może to głupie, ale dla mnie to duża wada już :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to akurat nie problem, ale wiem, że niektórym to przeszkadza więc postanowiłam o tym wspomnieć w recenzji :)

      Usuń
  9. a te próbki z Johnson's baby są za darmo? ;> :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, można je zamówić tutaj https://www.johnsonsbaby.com.pl/products,zamow.html :)

      Usuń
    2. dziękuję :D kurcze.. może to by było coś dla mnie.. a przesyłka darmowa? :)

      juss1992.blogspot.com <- zapraszam :)

      Usuń
    3. Wszystko darmowe :) Mi pierwsza paczka zaginęła, ale napisałam do nich i wysłali drugą :)

      Usuń
    4. no to też napiszę :)) dziękuję :))

      zostałaś Świątecznie otagowana!! :)

      Usuń
  10. Piszesz rzetelnie, więc chce się tu wracać;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło czytać takie komentarze! Dziękuję! :)

      Usuń
  11. Ciekawy ten krem na zimę, ja jeszcze swojego zimowego, nie znalazłam, na razie podbieram córce Floslek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli gdzieś go znajdziesz to polecam wypróbować :) Cena to ok 7-8 zł o ile się nie mylę :)

      Usuń
  12. nie znalam tego kosmetyku od venity, a z johnsonem mam do czynienia od zarania dziejow, bardzo go lubie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję ich szampon do włosów :)
      A Venitę polecam :)

      Usuń
  13. Może chcesz wygrać cień do powiek LAMBRE? Zapraszam - mały konkurs :)
    http://melagotujeitestuje.blogspot.com/2012/12/may-konkurs-zapraszam.html

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeżeli jest tłusty to niestety, nie polubilibyśmy się, bo mam mieszaną cerę i pewnie spowodowałby krostki:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam cere mieszaną ;) I u mnie jak na razie jest bez takich problemów ;)

      Usuń
  15. Hey dear:) I just added myself to your followers, and I would love if you could follow back maybe?? Also I’ll just leave the link to a RobertRose Necklace Giveaway  I’m having right now, in case you’re interested!

    See you there, and thanks so much beautiful!
    Xo, Emily

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jeszcze nie trafiłam na odpowiedni krem zimowy...:)
    Fajnie że tobie się poszczęściło...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dostane w swoje łapki inny to pewnie chętnie wypróbuję :) Ale na razie ten się dobrze sprawdza :)

      Usuń
    2. Ja też lubię testować nowości...:)

      Usuń
    3. Ja mam teraz jeszcze tyle kosmetyków, że nawet nie mam po co pisać o nowe wspólprace. Nie mieszczą mi się ani w pokoju ani w łazience :D

      Usuń
  17. Zostałaś wyróżniona u mnie na blogu w świątecznym otagowaniu, zapraszam :)) :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Skład kremu ciekawy, powinien dobrze działać...

    OdpowiedzUsuń
  19. no ciekawe... ale ja z kremami takimi jakoś na bakier stoję ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkim takie tłuściochy pasują :) Też kiedyś nie przepadałam, ale ten jest lekki jak na krem zimowy :)

      Usuń
  20. Uwielbiam masło shea, to mój niezbędnik w pielęgnacji. Krem jest całkiem zachęcający.

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!