Testuję: Peeling do ciała Swedish Spa Oriflame

11/23/2012 Ania T.

Testuję: Peeling do ciała Swedish Spa Oriflame

   Mój kolejny umilacz został zapożyczony na czas testów od mamusi :) Ale podejrzewam, że pewnie niedługo wyląduje i na mojej łazienkowej półce :D
Pewnie domyślacie się, że recenzja będzie napisana na potrzeby akcji Malinki czyli Jesiennych Umilaczy
   Ten peeling dojrzałam będąc już w domu ostatnim razem (czyli jakiś miesiąc temu), ale dopiero dzisiaj miałam okazję go użyć. Mama nie mogła się go nachwalić więc postanowiłam sprawdzić czy jej pochwały mają uzasadnione podłoże...mogę stwierdzić, że TAK!
Peeling jest zamknięty w plastikowy słoiczku z nakrętką:
   Nie jestem w stanie powiedzieć wam jaki DOKŁADNIE jest to zapach, ale jak dla mnie pachnie intensywnym imbirem (jako fanka takich zapachów jestem jak najbardziej na tak!). Jeszcze długo po kąpieli utrzymuje się na ciele i w całej łazience i muszę przyznać, że jest fantastyczny.
   Peeling ma uroczy żółtawo-pomarańczowy kolor (który mi bardziej kojarzy się z cytrusami a nie imbirem, no ale cóż...). Najfajniejsza jest jego konsystencja. Przypomina bardziej mus niż peeling-jest gęsty, nie spływa z ciała i w dość przyjemny sposób się do niego "przylepia". Trzeba się odrobinkę namęczyć, żeby dobrze go rozprowadzić po każdym zakamarku, ale efekt jest tego warty!
   Ten kosmetyk nie tylko fantastycznie peelinguje ale także zostawia na ciele tłustą, pielęgnującą warstewkę, która sprawia, że nasza skóra jest mięciutka i niezwykle gładka. Nie martwcie się, warstewka szybko się wchłania i nie brudzi ubrań, także nie jest ona w żadnym razie minusem ;) Peelingujące kryształki może i są drobne, ale świetnie sobie radzą z martwym naskórkiem i ścierają go wzorowo!
   Niestety, wszystko pięknie i ładnie, ale jednak nie jest to produkt naturalny. Podobnie jak większość kosmetyków zawiera parabeny, co niektórzy mogą uznać za minus. Mama skarży się także na wydajność, mówi, że szybko go ubywa. Nie wiem też co z dostępnością-proponuję po prostu szukać w katalogach Oriflame ;) Cena- z tego co mówi mama ok 20 zł (ale pewna nie jestem więc jak ktoś wie lepiej to proszę mnie poprawić).
   Podsumowując-myślę, że jest to dobry i godny polecenia produkt. Na te drobne wady można przymknąć oko, bo nie są aż tak rażące żeby od razu go dyskwalifikować :) Mi się spodobał i pewnie jak będę miała okazję to go zakupię 


PLUSY:
-piękny, intensywny zapach imbiru, który długo trzyma się na skórze
-zostawia na skórze pielęgnująco-nawilżającą warstwę, która nie brudzi ubrań
-dobrze peelinguje
-w miarę niska cena
-ma świetną konsystencję podobną do musu, nie spływa z ciała

MINUSY:
-zawiera parabeny
-niewydajny (według opinii mojej mamy)




Podobne Posty

31 komentarzy:

  1. zawsze lubilam Oriflame i wiem ze maja fajne produkty ;DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No są i fajne jak i buble-u mnie np kompletnie nie sprawdzają się ich tusze do rzęs...ale z balsamów i produktów do ciała zawsze byłam zadowolona :)

      Usuń
  2. Pachnie imbirem, oj to musi być piękny zapach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jest piękny :) Mi się on bardzo kojarzy ze Świętami Bożego Narodzenia :)

      Usuń
  3. miałam kiedys go, jest rewelacyjny i naprawde niesamowicie pachnie, choc to prawda- jest malo wydajny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś opisywałam tutaj peeling z solą z Morza Martwego, był drogi ale używam go regularnie od 5 miesięcy i jeszcze się nie skończył :D

      Usuń
  4. Z imbirem peelingu jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może być faktycznie ciekawy:D Szkoda, że mam taki ograniczony dostepn do O.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ci się kiedyś uda trafić to zamów, bo warto ;)

      Usuń
  6. nie próbowałam, szkoda, że tak mało wydajny, ale i tak sie skuszę, cena niewygórowana,a zapach imbiru....mmmm.....musi być boski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No starcza na jakieś 2-3 miesiące, więc tragedii nie ma, porównując do niektórych peelingów, które mi się kończyły po 3-4 użyciach :P

      Usuń
    2. no to nie tak źle, skoro na 2-3 miesiące, myślę, ze nawet dobrze:)

      Usuń
  7. Great photos! Visit my blog and follow if you like, I'll follow yours back, just let me know by writing a comment! :)

    http://fashion-framed.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też miałam okazje go stosować, rzeczywiście może nie starcza na długo, ale funkcję złuszczającą wypełnia super- no i ten zapach... ach... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się podoba ta pielęgnująca warstewka, naprawdę zostaje na długo i dzięki temu skóra jest fajnie wygładzona i zmiękczona :)

      Usuń
  9. Nie miałam peelingu z tej firmy, ale właśnie opisałam z innej, może kogoś zainteresuje domowe SPA...:)






    Udało mi się dzisiaj i jestem zachwycona wejściem do Ciebie bez problemów...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widzę!
      Super, bardzo się cieszę! Już rozkminiałam co by tutaj zrobić, ale widzę, że chyba nie muszę zmieniać kodu html :D

      Ja też nie mam tego peelingu na co dzień, podkradłam mamusi XD

      Usuń
    2. Nie wiem dlaczego, ale w poprzedni post nie mogę jednak wejść żeby cokolwiek napisać....:)
      To mi się zdarza po raz pierwszy żeby mieć takie problemy z napisaniem czegokolwiek...:)
      Mam nadzieję że już teraz będzie dobrze i w następne posty będę mogła bez problemu wejść...:)

      Usuń
    3. Może tamten post ma już po prostu za duzo komentarzy i więcej nie przyjmie XD

      Usuń
  10. musi ciekawie pachnąć :) zapraszam do mnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. naprawdę zapraszam (konkurs)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana nominowałam Cię do Liebster Blog! :) :*
    Zapraszam do siebie po szczegóły :)

    http://zlakobieta.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, Liebstera to ja już miałam chyba razy siedem XD ale dziekuję :*

      Usuń
  13. Parabeny mnie martwią :( A tak ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No od odrobiny parabenów się nie umiera :D
      Jest dobry, ale nie zastąpi mi mojego ukochanego peelingu z Seacret Spa :(

      Usuń
  14. miałam ten peeling i jest wprost wspaniały!! szkoda tylko że solny, bo ja wolę te cukrowe, no i cena coś ok 30 złotych co do wydajności wypada blado... znalazłam jego tańszy zamiennik ale to cudo zawsze będę wychwalać :D

    OdpowiedzUsuń

Ten blog to nie miejsce na Twoją reklamę i proszę, pamiętaj o tym zostawiając tu swój komentarz!